Poziom wody stopniowo się obniża. Jeśli stan wody nadal będzie opadać możliwe, że zostanie ogłoszony stan alarmowy.

Mimo że, do rekordowo niskiego poziomu wody w rzece brakuje jeszcze dwunastu centymetrów, to ciągły spadek wody może skutkować wstrzymaniem żeglugi.

Jak poinformował Dariusz Witkowski pracujący w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej — „Na terenie województwa mazowieckiego stan rzek układa się w strefie wody niskiej. Taka sama sytuacja jest, jeśli chodzi o Wisłę w Warszawie. Mamy temperatury powyżej normy, a opady poniżej i to powoduje susze. Wiadomo, mamy też teraz okres wakacyjny, letni, a to oznacza burze, więc mamy nadzieję, że w obszarach występowania burz będą te stany wód wzrastać i sytuacja choć trochę się poprawi.”

Wskaźniki wskazują, że poziom rzeki wynosi 52 cm. Wystarczy, że spadnie o kolejne 2 cm i zostanie stwierdzony stan alarmowy, który ograniczy żeglugę na rzece. Najniższy stan wody był notowany w 2015 roku, poziom rzeki wynosił wtedy 40 cm.

Polacy produkują najmniej śmieci w Europie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autor: Redakcja