„To już koniec. 110 lat tradycji, od 1926 r. na Mokotowie, a na ulicy Racławickiej od 1932 r. Piekliśmy pieczywo ponad 100 lat z małymi przerwami po upadku powstania warszawskiego na Mokotowie i po upaństwowieniu piekarni dekretem Bieruta dlaczego koniec? W roku 2012 umarł Tadeusz Kałasa który prowadził firmę od 1936 r.. Właścicielami działki zostało pięć osób, z których jedna prowadziła piekarnię. Postanowiono sprzedać działkę a na miejscu piekarni ma wkrótce powstać apartamentowiec. Będziemy działali do końca stycznia trochę wcześniej zaczniemy atrakcyjna wyprzedaże towarów z półek sklepowych. Dziękujemy za wspólne spędzone lata i za zaufanie jakim nam państwo obdarzyli. Pozostaje życzyć aby na państwa stole nigdy nie zabrakło chleba, prawdziwego i zdrowego…”

Taki komunikat można przeczytać na budynku w którym mieściła się piekarnia. Piekarnia przy Racławickiej swoje lata świetności miała w okresie PRL. Wielu warszawiaków z sentymentem wspomina wypieki powstające w niej. Będzie wam brakować kultowej piekarni?

Kawiarnia „Czytelnik” zniknie po 43 latach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *