Tak jak można było się spodziewać, postępowanie ws. afery Zondacrypto (potencjalnego oszustwa i zabójstwo) zostało przekierunkowane na wątki poboczne niekryminalne i niektóre o charakterze potencjalnie korupcyjnym (płatnej protekcji). Prokuratura sterowana przez polityków rządzących oraz usłużne media grzeją temat w jedną stronę próbując obrzucić błotem środowiska prawicowe, całkowicie pomijając inne aspekty niechlubne dla obecnie rządzących i środowisk im sprzyjających. W rzeczywistości w aferze Zondacrypto nikt nie jest bez winy.
Umorzenie postępowań prokuratorskich w latach 2018-2023
Przypomnijmy 5 lutego 2018 – KNF złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Katowicach z art. 150 ustawy o usługach płatniczych. W następnym okresie następowały umorzenia, zażalenia i ponowne umorzenia. 2 lipca 2020 – Prokuratura Krajowa wkracza i z urzędu, w ramach samokontroli, analizuje postanowienie o umorzeniu z dnia 12 czerwca 2020 r., stwierdza że było niezasadne i przedwczesne, wskazuje, że należy podjąć postępowanie i je kontynuować. Pod koniec 2021 – KNF składa uzupełnienie do pierwotnego zawiadomienia, dokładając podejrzenie blokowania możliwości wypłaty zdeponowanych na rachunkach giełdy środków jej użytkowników – to art. 284 Kodeksu karnego, czyli zarzut przywłaszczenia. Jednak Prokuratura Regionalna w Katowicach 15 czerwca 2022 ponownie umarza postępowanie, a zażalenie KNF nie zostaje uwzględnione przez Prokuraturę Krajową (12 maja 2023).
Pod rządami Tuska znów umarzano postępowania prokuratorskie
Pod koniec 2023 roku następuje przejęcie władzy przez obecnie rządzących. W kwietniu 2024 roku awansowany przez ministra Bodnara prokurator Sebastiana Rohma z Lex Super Omnia umarza wątki przywłaszczenia (także on w 2022 roku wydał postanowieniu o umorzeniu postępowania). Ostatnie umorzenie postępowania ws. Zondacrypto nastąpiło w lutym 2025, czyli za obecnie rządzących.
Jak widać zarówno za czasów PIS jak i obecnie rządzących Prokuratura umarzała postępowania. A zatem próba obarczenie rządów PIS wyłączną odpowiedzialnością za aferę jest nieuczciwe, albowiem organa prokuratorskie zarówno do 2023 roku jak i po tym okresie wydały podobne postanowienia. Albo zawiodły procedury albo zabrakło jakieś determinacji w celu przeciwdziałania oszustwom ze strony poprzednio jak i obecnie rządzących.
I kolejny kwiatek – przez kolejne kilkanaście miesięcy, aż do kwietnia 2026 roku, w tej sprawie nie podjęto żadnych konkretnych kroków?
Szkolenia Zondacrypto dla organów
Okazało się także, iż w tym samym okresie, kiedy trwały czynności prokuratorskie, BitBay, później przemianowany na Zondacrypto, prowadził szkolenia dla organów i służb państwowych. Z tych możliwości korzystała prokuratura, Krajowa Administracja Skarbowa a także Komenda Główna Policji.
To nie wszystko Zondacrypto bez problemu obsługiwała przelewy wychodzące z banków polskich klientów dzięki spółce TryPay z grupy kapitałowej Przemysława Krala. TryPay działała na licencji KNF, a w styczniu 2026 roku minister Cyfryzacji dał jej dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych. Jak wyjaśniło Ministerstwo Cyfryzacji – Firma nie była podłączona do systemu, ale każda firma, która na podstawie przepisów prawa otrzymuje możliwość sprawdzania danych z RDO wysyła zapytania o konkretny dokument – czy jest on obowiązujący – czyli czy ktoś nie posługuje się fałszywymi danymi. Taki podmiot nie może z RDO pobierać żadnych danych, może jedynie wysłać zapytanie czy dokument klienta jest prawdziwy.
Polityczne postępowanie?
Śledztwo ponownie wszczęto 17 kwietnia 2026 roku, ale zamiast wyjaśniać kwestię zaginięcia twórcy BitBay (późniejszego zondacrypto) Sylwestra Suszka (prawdopodobnie zamordowanego) i oszustw finansowych, prokuratura skupia się na inne wątki ukierunkowane przeciwko środowiskom prawicowym i całkowicie pomija inne środowiska, które też były obdarowane (WOŚP, Kluby sportowe itd) lub które były reklamodawcami (TVN, Polsat, Newsweek, Wprost, Rzeczpospolita itp).
Główny podejrzany w sprawie oszustw czyli Przemysław Krall ma otrzymać status małego świadka koronnego (sic), a jego obrońcą/doradcą jest m.in. Roman Giertych, wiceprzewodniczący Klubu Platformy Obywatelskiej.
W takiej atmosferze trudno uwierzyć, że to postępowanie będzie rzetelne i zmierzało do wyjaśnienia wszystkich wątków kryminalnych (bo niekryminalne nie powinny obchodzić prokuratury).
