Prawda o Zondacrypto: Sprzeczności w zeznaniach Krala?
Premier Donald Tusk odczytał fragmenty protokołu prokuratorskiego dotyczącego afery z głównym zeznającym czyli prawodopodobnie z podejrzanym o oszustwa Przemysławem Kralem Szefem Zondacrypto. Analizując wspomniany fragment zeznań cytowanych przez premiera, nie sposób nie dostrzec pewnych luk, niespójności, by nie rzec więcej.
Ukręci łeb sprawie, której już albo jeszcze nie było?
Zbyszek zapoznał się z aktami. To jest skandal. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom. I żebym się nie martwił
– Tusk odczytał fragment zeznań głównego zeznającego w aferze Zondacrypto.
Pierwsze zdania sugerują okres, gdy Ziobro był ministrem sprawiedliwości prokuratorem generalnym czyli przed 13 grudnia 2023 roku. Przypomnijmy fakty 2 lipca 2020 – Prokuratura Krajowa wkracza i z urzędu, w ramach samokontroli, analizuje postanowienie o umorzeniu z dnia 12 czerwca 2020 r. ws. bitBay/późniejsze Zondacrypto/, stwierdza że było niezasadne i przedwczesne, wskazuje, że należy podjąć postępowanie i je kontynuować. Pod koniec 2021 – KNF składa uzupełnienie do pierwotnego zawiadomienia, dokładając podejrzenie blokowania możliwości wypłaty zdeponowanych na rachunkach giełdy środków jej użytkowników – to art. 284 Kodeksu karnego, czyli zarzut przywłaszczenia. Jednak Prokuratura Regionalna w Katowicach 15 czerwca 2022 ponownie umarza postępowanie, a zażalenie KNF nie zostaje uwzględnione przez Prokuraturę Krajową (12 maja 2023).
A zatem pierwsza interwencja prokuratury krajowej nakazała wznowienie postępowania, natomiast w 2023 roku prokuratura krajowa nie uwzględnia zażalenie na umorzenie postępowania.
Dalsze zdania fragmentu cytowanego przez premiera Donalda Tuska wskazuje jednak zupełnie inny czasokres, skoro Ziobro miał się wypowiedzieć „jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości”. Nie wiadomo kiedy dokładnie miało to mieć miejsce, można podejrzewać że w roku 2025, tyle tylko że już w kwietniu 2024 roku prokurator awansowany przez Adama Bodnara Sebastian Rohm umorzył postępowanie (on też umarzał w 2022 roku), a kolejne umorzenie nastąpiło w lutym 2025. Ponadto jak mógł Ziobro się zapoznać z aktami w tym okresie, skoro już nie był ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym? I jakiej sprawie Ziobro miał „ukręcić łeb”, skoro postępowania ws. oszustwa były umorzone, a nowe postępowanie wszczęto dopiero w kwietniu bieżącego roku roku?
zob. https://zyciestolicy.com.pl/zondacrypto-umarzanie-postepowan-karnych/
Oczywiście nie wiemy, czy premier cytował wyjęte zdania z zeznań Krala, ale wówczas oznaczałoby że manipuluje treścią zeznań. Natomiast jeżeli tak wyglądał cały ten fragment to jest on niewątpliwie nieścisły i wewnętrznie niespójny.
Jan Ziobro z Fundacji nie spokrewniony ze Zbigniewem Ziobro
Ta osoba zeznała także, że rekompensatą za tą usługę będzie wypłacona za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski.
Abstrahując już od błędu w zakresie nazwy, nie ma bowiem Fundacji Suwerennej Polski ale Fundacja Instytut Polski Suwerennej (ale taka omyłka w zeznaniach jest możliwa), otóż ww. fundacja została zarejestrowana 4 kwietnia 2025 roku (a zatem już po umorzeniu postępowania w kwietniu 2024 i w lutym 2025). Jej prezesem, fundatorem i beneficjentem rzeczywistym jest Zbigniew Ziobro. Członkiem komisji rewizyjnej jest co prawda Jan Paweł Ziobro, ale jak wynika z informacji AI politycy ci nie są bliskimi krewnymi – ich wspólna obecność w obozie Zjednoczonej Prawicy miała charakter polityczny.
Z kolei Witold Kornicki brat Zbigniewa Ziobry wystosował wezwanie przedsądowe do premiera. W oświadczeniu stwierdził:
„Nie zakładałem żadnej fundacji. Ani „Suwerennej Polski”, ani żadnej innej. Nie doradzałem w ich tworzeniu. Nie pośredniczyłem. W ich KRS nie figuruję. W życiu nie spotkałem nikogo z Zondacrypto. Nie byłem ich klientem. Nie świadczyłem im usług. Nigdy nie kupowałem kryptowalut. Jedyny „dowód” Premiera: pokrewieństwo. Reszta to urywek zeznania, które Tusk odczytał — i zostawił publiczności fałszywy obraz. To nie pomyłka, a niedorzeczny, absurdalny atak na rodzinę polityka. To desperacka próba uwiarygodnienia ataku na mojego brata …”
Potwierdzamy – Witold Kornicki nie figurował i nie figuruje w organach ww. fundacji.
Kwota do wyjaśnienia?
Dalej premier mówi: Płatnik, który zabiegał o ukręcenie łba sprawom którego dotyczą, główna postać w aferze zondacrypto stwierdza:
Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, bo bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego.
Ze wcześniejszych informacji medialnych wynikało, że chodzi 450 tys. złotych z kancelarii prawnej Krala. Nie rzecz w kwocie. Jak wiemy wpłata nastąpiła na przełomie października i listopada 2025 roku. Tymczasem pierwsze niepokojące sygnały od użytkowników giełdy o blokowaniu i opóźnieniach w wypłatach gotówki oraz kryptowalut miały miejsce w grudniu 2025 roku, ponadto z Kralem powiązane były różne spółki, a zatem trudno uwierzyć by nie był w stanie wpłacić i przelać większą kwotę pieniędzy, gdyby się tak umówił. Można natomiast podejrzewać, że wypowiedzenie rachunku nastąpiło w 2026 roku przypuszczalnie albo w kwietniu gdy giełda zakończyła działalność albo w lipcu gdy nastąpiła upadłość.
Oczywiście pojawia się pytanie jaka przesłanka, jaka motywacja leżała dla wpłaty darowizny przez szefa Zondacrypto – 450 tys. złotych na rzecz Fundacji Instytut Polski Suwerennej w 2025 roku? Na to pytanie nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć, ale niektóre podmioty próbują się zabezpieczyć a priori dokonując określonych wpłat na rzecz podmiotów politycznych, w ramach lub licząc na rewanż w przyszłości. Nie wiemy czy tak było w tej sytuacji, ale nie można tego wykluczyć. Oczywiście ze strony byłego ministra sprawiedliwości można by oczekiwać większej ostrożności.
Jaka rola Koteckiej?
Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale ostatnio sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby. Natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka.
Niby się przestraszył, niby chciał zwrócić pieniądze, ale sobie je wypłacił na własne potrzeby. Mało spójne. W sumie też nie wiadomo czy i jaką rolę odegrała Patrycja Kotecka (żona Zbigniewa Ziobry). Główną czyli co takiego czyniła? Otóż nie dowiemy się z przytoczonych fragmentów zeznań Krala. Jak informuje wp.pl – pani Patrycja miała poinformować o numerze rachunku bankowego Fundacji. I to ma być główna rola?
Korzyść majątkowa to zazwyczaj zwrot prokuratorski
To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem,
Sformułowanie „korzyść majątkowa” to oficjalny termin prawny stosowany głównie przez polskie sądy, prokuraturę, organy podatkowe w sprawach cywilnych, karnych i skarbowych. Wątpliwe by podejrzany składający zeznanie posługiwał się terminem, którym zazwyczaj posługują się prokuratorzy. Fakt ten każe się zastanowić, czy te zeznania odzwierciedlają słowa Krala czy prokuratora.
Ułaskawienie w nieistniejącym postępowaniu?
a najważniejsze w tej współpracy, było to że pan X publicznie znana osoba, że pan X obiecywał mi że jak Nawrocki zostanie prezydentem to on załatwi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia, to było za te wszystkie płatności to jest CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych.
Postępowania prokuratorskie ws. oszustw zostały umorzone w kwietniu 2024 i w lutym 2025. Z tego fragmentu wynika, że rozmowa z panem X (Tusk nie ujawnił nazwiska i nie wiadomo czy taka rozmowa miała miejsce) miała odbyć się po konferencji CPAC, która odbyła się 26-27 maja 2025 czyli kilka miesięcy po umorzeniu postępowania prokuratorskiego, a już 1 czerwca Nawrocki został wybrany Prezydentem Polski. Czyżby zatem obiecywano ułaskawienie w sytuacji nieistniejącego postępowania dot. oszustw? Przecież wówczas nie było wiadomo, że nastąpi wznowienie postępowania w kwietniu 2026 roku?
To walka polityczna, a nie realna próba doszukania się prawdy o Zondacrypto
Oczywiście bazujemy jedynie na przytoczonych urywkach, co siłą rzeczy utrudnia jakąkolwiek rzetelną analizę. Ale trudno nie odnieść wrażenia, że zeznający Kral opowiada co na język przyniesie, mieszając fakty i wyimaginowane kwestie, mieszając także czas zdarzeń. Jeżeli tak wyglądają zeznania, to ich wartość dowodowa jest dyskusyjna. Oczywiście należy zastrzec, że być może pan premier wyciągnął pojedyncze zdania z zeznań, które następnie zestawił – po to by zrobić większe wrażenie. Ale jeżeli tak było, to jest to manipulacja, albowiem wówczas nie wiadomo co zostało przez niego wycięte, przemilczane.
Sprawie Zondacrypto przy okazji ustawy o rynku kryptoaktywów, rządzący nadali charakter walki politycznej, wykorzystując do tego prokuraturę i niektóre media, ze szkodą dla właściwego wyjaśnienia afery. Oczywiście nie można w sprawie wykluczyć nieetycznych, a być może nawet niezgodnych z prawem zachowań polityków (tego nie przesądzam). Ale sprawa jest o wiele poważniejsza, nie zadziałały organy państwa zarówno przed 2023 roku jak i po tym okresie (czyli za obecnej władzy). Dlaczego tak się stało? Bo nie wypracowywano modeli i mechanizmów działań wobec firm z zagranicznymi licencjami działającymi w Polsce w ramach transgranicznej działalności (takich jak Zondacrypto), a ustawy krajowe (nawet jak są uchwalane) okazują się nieskuteczne wobec oszustów.
