Czy można przyjąć zgłoszenie zgromadzenie publicznego i go nie przyjąć w części bez żadnej decyzji? Czy można nie zakazując wjazdu ciągników w ramach manifestacji jednak zakazać? Jak informuje Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników:
Zgłosiliśmy zgromadzenie publiczne w formie przemarszu zgodnie z Konstytucją RP oraz ustawą Prawo o zgromadzeniach. Zgłoszenie zostało dokonane terminowo, formalnie i odpowiedzialnie. Zgromadzenie w formie przemarszu zostało przyjęte protest pieszy jest legalny i zatwierdzony. Jednocześnie zgłosiliśmy wjazd ciągników jako element zgromadzenia. Miasto Warszawa nie wydało decyzji o zakazie wjazdu ciągników. Nie przyjęło również zgłoszenia w tej części. Zamiast tego przesłało pismo, w którym stwierdziło, że wjazd ciągników „nie stanowi zgromadzenia”.
Zakazu wjazdu ciągników nie ma
Art. 7 ust. 1. Prawo o Zgromadzeniach stanowi: Organizator zgromadzenia zawiadamia organ gminy o zamiarze zorganizowania zgromadzenia w taki sposób, aby wiadomość dotarła do organu nie wcześniej niż na 30 dni i nie później niż na 6 dni przed planowaną datą zgromadzenia.
Art. 14. Organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia nie później niż na 96 godzin przed planowaną datą zgromadzenia, jeżeli:
1) jego cel narusza wolność pokojowego zgromadzania się, jego odbycie narusza art. 4 lub zasady organizowania zgromadzeń albo cel zgromadzenia lub jego odbycie naruszają przepisy karne;
2) jego odbycie może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w znacznych rozmiarach, w tym gdy zagrożenia tego nie udało się usunąć w przypadkach, o których mowa w art. 12 lub art. 13;
Wniosek został zgłoszony i przyjęty. Integralną częścią wniosku był wjazd do Centrum Miasta ciągnikami. Organ mógł wydać decyzję o zakazie zgromadzenia. Ewentualnie zgodnie z KPA mógł wydać decyzję cząstkową czyli rozstrzygnąć kwestię wjazdu ciągników decyzją odmowną, od której przysługiwałoby odwołanie do sądu. Skoro tego nie uczynił formalnie zakazu wciąż nie wydano. Pisma informacyjne nie mają charakteru decyzyjnego. A zatem można wjechać ciągnikiem do miasta.
Zakaz jednak będzie?
Co prawda zakazu formalnie nie wydano, jednak można się spodziewać że zakaz będzie. Ruch traktorów z mocy przepisów został wyłączony na dwóch typach dróg. Mowa o autostradach i drogach ekspresowych. Wyraźnie wskazuje na to ustawa Prawo o ruchu drogowym. W przypadku jazdy traktorem po mieście przepisy milczą. Ogólnego zakazu w tym przypadku nie ma.
Naruszenie zakazu jest wykroczeniem, za który można otrzymać mandat. Mandat można przyjąć, odrzucić lub odmówić jego przyjęcia.
Co orzeknie sąd?
W przypadku odmowy przyjęcia mandatu, policja skieruje sprawę do sądu. Będą wskazywać naruszenie zakazu wjazdu, obrona zaś – że wjazd ciągników był elementem manifestacji, która została przyjęta a nie zakazana, nie wydano decyzji odmownej nawet częściowej w zakresie wjazdu ciągnikami, a umieszczenie tablic z zakazami stanowi obchodzenie przepisów ustawowych i w tym zakresie stanowi naruszenie art.57 Konstytucji tj. wolności zgromadzeń. Co Sąd orzeknie trudno powiedzieć, wszak praworządność potrafi być towarem deficytowym także w naszych sądach?
Czy taki będzie scenariusz, przekonamy się jutro rano, gdy przed rogatkami Warszawy, pojawią się lub nie zakazy wjazdu ciągników.
zob. też. https://zyciestolicy.com.pl/protest-rolnikow-9-stycznia-w-warszawie/
