Jak twierdzi nasz informator: Marek Falenta w obawie przed odsiadką, kiedy przebywał jeszcze w Polsce trenował MMA. Chciał nauczyć się jak przeżyć w więzieniu!

Według naszych informacji Marek Falenta miał wykupione prywatne treningi w siłowni Artis. „Gdy przychodził na zajęcia miał nadwagę, potem sylwetka mu się poprawiła. Trenował sztuki walki i było jasne, że robił to bo bał się w……..u w więzieniu”.  W dziejach kinematografii są co najmniej dwa filmy oparte na tym motywie. Ciapowaty biznesmen, zostaje skazany. Cudem wyrok jest odroczony. Co prawda nie na długo, ale na wystarczająco, aby przygotować się do odsiadki. Każdy z tych filmów to oczywiście komedia. Opowiada historię bohaterów, którzy stają się twardzi jak stal w obawie przed odsiadką.

 

Droga wojownika Falenty?

Trener wskazywany jako ten, który trenował Marka Falentę zaprzeczył, że zna biznesmena. Według naszych informacji Marek Falenta miał wykupione prywatne treningi w siłowni Artis w Warszawie.

„Gdy przychodził na zajęcia miał nadwagę, potem sylwetka mu się poprawiła. Trenował sztuki walki i było jasne, że robił to bo bał się w……..u w więzieniu”.

A wy jak uważacie Falenta rzeczywiście chodził na siłownię i uczył się sztuk walki? No i najważniejsze pytanie brzmi czy poradzi sobie w więzieniu z nowymi umiejętnościami?

Falenta straszy Dudę

O Marku Falencie zrobiło się głośno wczoraj, gdy jedno z medium opublikowało treść listu kierowanego do Prezydenta Andrzeja Dudy. Zapowiedział w nim, że jeśli nie dostanie ułaskawienia to ujawni kulisy afery podsłuchowej. Sprawę szybko podchwyciła opozycja i rozpoczął się festiwal domysłów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autor: Redakcja