Afera w Szpitalu Południowym w Warszawie wzburzyła opinią publiczną. Jednak nieprawidłowości w funkcjonowaniu szpitali mają miejsce w innych miastach (może nie takiego kalibru, ale jednak). Poniżej przypadek z Łodzi:
Odmówili pomocy lekarskiej
Wczoraj o godzinie 22.30 mieszkanka Łodzi przy Placu Wolności udała się taksówką do najbliższego szpitala MSWIA w Łodzi przy ul. Północnej 42. Poparzona wziątkiem z czajnika brzuch, okolice klatki piersiowej i lewą ręką. Na Izbie Przyjęć w MSWIA, szpital odmówiono mi udzielenia pomocy. Powiedział lekarz że nie mają oddziału wewnętrznego i śmiechem kazali wyjść.
– informuje nas SMSem pani Anna. Zachowaliśmy oryginalną pisownię, będąca następstwem wzburzenia pacjentki.
Pomoc nie w szpitalu ale w aptece
Jak nas poinformowała w rozmowie telefonicznej pani Anna, szpital stwierdził, że nie mają oddziału wewnętrznego i odesłali ją do Szpitala Barlickiego, gdzie taki oddział mają. Oddział chorób wewnętrznych (często nazywany internistycznym lub interną) to kluczowa struktura w każdym szpitalu, zajmująca się diagnozowaniem i leczeniem schorzeń narządów wewnętrznych u osób dorosłych. Sposób przyjęcia: najczęściej poprzez Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR), Izbę Przyjęć (w stanach nagłych) lub na podstawie skierowania od lekarza POZ/specjalisty (w trybie planowym). Sprawdziliśmy oczywiście szpital MSWIA taki oddział posiada.
Ostatecznie pacjentka znalazł pomoc w aptece całodobowej.
Na tym nie poprzestała, zadzwoniła do Biura Rzecznika Praw Pacjenta (które ją zbyło), a także do szpitala MSWIA (gdzie stwierdzili, że doszło do pomyłki i że zapraszają ponownie).
Oczywiście nie można generalizować pojedynczego przypadku. Ale opinia publiczna coraz częściej dowiaduje się o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu służby zdrowia. Potrzebne są działania naprawcze, tymczasem obecni rządzący jedynie pozorują działania a nie próbują rozwiązać problem w sposób systemowy.
