Przejdź do treści
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt
Życie Stolicy | Autorzy

Szeremietiew: Nie tylko o Banasia chodzi.

przez Romuald Szeremietiew 20 listopada 2019
20 listopada 2019
6,1K

Obserwując „aferę” Mariana Banasia odczuwam swoiste deja vu. Przeżywałem dokładnie coś takiego, wszystko dzieje się wedle scenariusza, jaki był w mojej historii. Jest nawet ten sam atakujący „dziennikarz śledczy”, podobne szczucie z różnych stron, nagonka, rechot tzw. salonu, odsuwanie się niedawnych znajomych.

Publiczne oczyszczenie z absurdalnych zarzutów, stwierdzenie, że atakowany jest niewinny, mają przyjść po latach, tak jak było ze mną.

Widzę w sprawie Banasia odbicie własnego doświadczenia. I mam do polityków Zjednoczonej Prawicy, liderów opinii po prawej stronie żal za pochopne danie wiary Kittlowi i jego mocodawcom, mierzi mnie ich chowanie się do mysiej dziury. I oddanie pola w tym sporze o głowę szefa NIK.

Apeluję do was koledzy z prawicy, byście z tej ślepej uliczki wycofali się póki czas. Bo inaczej, po latach, gdy prawda wyjdzie na jaw, będziecie wam po prostu wstyd.

1.

Nie chcę przypominać, co mnie dotknęło kiedyś, ale wyjaśniający wstęp musi być zrobiony. 18 lat temu Bertold Kittel, będąc wówczas dziennikarzem w „Rzeczpospolitej”, złamał mi – sekretarzowi stanu w MON – karierę. Wraz ze swoją koleżanką Anną Marszałek zrobił ze mnie aferzystę, człowieka uwikłanego w najgorsze postępki. Zapłaciłem za to utratą stanowiska i ostatecznie wypchnięciem na margines życia publicznego, gorzką cenę zapłacili moi bliscy, moja żona piętnowana mężem „aferzystą”.

Mniejsza o inspiratorów ówczesnej akcji Kittla i rolę tajnych służb w tejże sprawie – to nadaje się na osobną rozprawę. W każdym razie odłożony w latach epilog wyglądał tak, że Kittel okazał się oszczercą, a mnie oczyszczono z podejrzeń. Ale lat upokorzenia, życia z piętnem „aferzysty” wymazać się nie da.

Salon dziennikarski jeżeli to można nazwać salonem, obdarował Kittla licznymi nagrodami, nawet uczynił go „Dziennikarzem Roku”. Tym razem za reportaż, w którym grupka niezrównoważonych osobników, do policzenia na palcach jednej ręki, układa sobie w lesie swastykę z czekoladowych wafelków. W czasach, gdy tłumy „nazioli” na zachodzie na różnych spędach podnosi ręce w faszystowskim pozdrowieniu.

Dużo mówi się o złej kondycji życia politycznego. Z dziennikarskim chyba też nie jest najlepiej, skoro do zaszczytów za takie odkrycia wynoszone są postaci takie, jak wspomniany redaktor WafelSS.

2.

W ostatnich tygodniach Kittel, a za nim cała sfora, rzucili się na szefa NIK-u Mariana Banasia.

Potwarze, kłamstwa, najzwyklejsze draństwa w domenie publicznej przekroczyły wszelkie normy – Banasia nazwano szefem grupy małopolskich stręczycieli i VAT-owskich wyłudzaczy, a po godzinach czyścicielem kamienic.

Prawica zasznurowała sobie usta niejako akceptując to polowanie.

Powiem Wam tak, drodzy koledzy z prawicy – Mariana Banasia znam ponad 40 lat. Wspólnie i w porozumieniu – jak mawiał tow. prokurator – działaliśmy przeciw reżimowi PRL jeszcze przed sierpniem 80., w latach 80. za tę działalność siedzieliśmy w więzieniach. Ja się na kombatanctwo nie powołuję i nie zamierzam używać go jako tarczy. Chcę tylko zasygnalizować jedno – znam Banasia nie od wczoraj i miałem czas, by wyrobić sobie o nim zdanie w latach najtrudniejszych prób. Wiem kim jest i wiem, że dziś dotykają go oszczerstwa.

Banaś jest państwowcem o wielkich zasługach. W szanującym się państwie odbierałby za to co zrobił najwyższe państwowe odznaczenie z rąk prezydenta. Banaś w błyskawicznym tempie stworzył system uszczelnień VAT-owskich, dzięki którym rząd mógł przeprowadzić największe w III RP programy socjalne. Mówiąc krótko, bez Banasia, jego twardości, determinacji, siły przebicia nie byłoby środków na 500 plus, nie byłoby w aresztach cwaniaków, którzy uszczuplali skarbiec państwa o miliardy.

Dobrze, powie ktoś, ale zasługi nie mogą być zasłoną dla tych, którzy zbroili. Zgadzam się z tym całkowicie. Zasady powinny być dla wszystkich równe, odpowiedzialność też. Rzecz w tym, że gdy się mocniej dmuchnie, to z wielkiej chmury zarzutów wyprodukowanych przez Kittla i jego wyznawców zostaje wielkie nic.

Spójrzmy na fakty.

3.

Pierwszy z wykrzyczanych zarzutów dotyczy Henryka Stachowskiego, AK-owca, który na początku wieku przepisał krakowską kamienicę na rzecz Mariana Banasia. Pisano o „rzekomym AK-owcu od Banasia”, zaczęto odbierać zasługi nieżyjącemu już człowiekowi, który jako żołnierz Kedywu walczył z Niemcami, potem był torturowany przez ubeków, sekowany w PRL-u, zapisał ładną kartę w Solidarności w latach 80. Banaś się z nim przyjaźnił. W zamian za dożywotnią opiekę i mieszkanie samotny Stachowski przepisał Banasiowi zrujnowaną kamienicę na krakowskim Podgórzu. Co w tym dziwnego? Historia jakich wiele.

Widziałem u Mariana Banasia zdjęcia zrobione na przestrzeni lat. Z uroczystości rodzinnych na przykład. Raz dzieci Mariana mają po kilka lat, na innych fotografiach już po kilkanaście. Na zdjęciach z nimi jest Stachowski. Dzielą się opłatkiem, jedzą kolację, oglądają telewizję, spędzają razem czas. Normalny domownik, jeden z nich. Do czego tu można się przyczepić?

4.

Sprawa druga, dotycząca domu, który Marian za własne pieniądze i własnymi siłami wyremontował. W kamienicy akademik przez lata prowadził syn Mariana, Jakub. Po pewnym czasie chłopak miał inne plany, chciał zmienić zajęcie. W 2014 roku lokal został wydzierżawiony komuś, kto miał w pobliżu interes hotelarski. Nie, nie temu osobnikowi z pierścieniami na palcach, wbrew medialnym opowieściom, lecz jego pasierbowi. Czy Banaś powinien był może sprawdzać kto należy do bliskich dzierżawiącego?

Sfora, która poszła z Kittlem, rzucająca się na Banasia jazgocze, że cena jak na taką dzierżawę była za niska, bo wynosiła tylko 4 tysiące złotych miesięcznie! U czytelników doniesienia ma powstać wrażenie, że pewnie Banaś był w jakimś układzie albo dostawał dodatkowe pieniądze pod stołem.

Tymczasem po pierwsze dzierżawiący brał na siebie wszelakie opłaty, również remontowe. Po drugie, Banaś i jego kontrahent na piśmie (także notarialnie) umówili się na sprzedaż domu. Tytułem zadatków i zaliczek, w wyniku podpisania przedwstępnej umowy sprzedaży, na konto Mariana Banasia wpłynęło 390 tysięcy. Potem dzierżawca nie dostał kredytu i musiał z zakupu zrezygnować. Ale przy Banasiu zostało 200 tysięcy zadatku, co jest oczywiste wobec nie wykonania umowy. Nie było to więc 4 tysiące miesięcznie, ale 4 tysięcy +200 tysięcy. Pieniądze udokumentowane, legalne, na podstawie umów.

Gdy okazało się, że dotychczasowy dzierżawiący domu nie kupi Banaś zabiegał, by nabył go ktoś inny.

I tu mała uwaga.

5.

W 2015 roku Marian Banaś odebrał nominację na wiceministra finansów, szefa Służby Celnej. I dostał ważne zadanie stworzenia służby do zatamowania gigantycznych uszczupleń VAT-owskich. To może być trudne do zrozumienia dla osób mniej obeznanych z realiami sprawowania urzędu. Prawda jest taka, że jeśli ktoś dostaje do wykonania ważne zdanie w poważnym resorcie, ktoś, kto poważnie traktuje swoją służbę, to nie będzie miał czasu na nic innego, poza nią. Wtedy marzeniem staje się, aby mieć czas na kilka godzin snu. Myślenie, że Banaś w tej sytuacji miał czas jeździć na drugi koniec Polski, sprawdzać, doglądać własnych interesów jest myśleniem absurdalnym. Myśleniem ludzi, którzy nie wiedzą jak zachowują się państwowcy. Albo myśleniem takich, którzy to doskonale wiedzą i celowo nie chcą wziąć tego pod uwagę.

Do Banasia nie docierały żadne skargi na działalność dzierżawiącego, nie było niezadowolenia sąsiadów. Zero sygnałów. Nie było też ostrzeżeń, uwag, powiadomień od instytucji, które mają za zadanie trzymać kontrwywiadowczą osłonę nad najwyższymi rangą urzędnikami.

I jeszcze jedno, ważne. Kiedy Kittel sprokurował i ogłosił swój materiał w TVN, a wraz z tym zaczęło się walenie w bębny propagandy, Banaś nie był właścicielem krakowskiej kamienicy. W wakacje 2019, normalnie z ogłoszenia, udało się sprzedać ją firmie zajmującej się inwestowaniem na rynku nieruchomości. O tym w materiałach „śledczych” nie było słowa.

6.

Mój tekst mógłby się ciągnąć jeszcze długo, bo podobnie podłych sztuczek w sprawie Banasia próbowano więcej. Chciano na przykład na jego dawnej wspólniczce wymóc, by zrobiła z niego oszusta. Skończyło się na jej twardym, pisemnym oświadczeniu dla Gazety Wyborczej, że Banaś jest człowiekiem uczciwym i rzetelnym.

O jednej rzeczy na koniec chciałbym jednak wspomnieć, by pokazać raz jeszcze metodę tego ataku. Na pierwszych stronach gazet wylądowały niedawno zarzuty, że jacyś urzędnicy skarbowi i b. pracownicy resortu finansów byli zamieszani w karuzele VAT-owskie. Podpięto ich pod Mariana Banasia i jego obwiniono publicznie za ich czyny. Zadam proste pytania: Czy gdyby kolega pana Kittla z „Superwizjera” TVN zajmował się po godzinach handlem narkotykami, to czy pan Kittel byłby temu winny? Czy szef TVN jest winny temu, że pan Durczok zachowywał się, najdelikatniej mówiąc, nieodpowiednio w pracy i po pracy? Tymczasem usiłuje się obciążyć Banasia tym, co nagannego skrycie robili jacyś pracownicy ministerstwa.

7.

I może najważniejsze. Odbudowujemy państwo polskie, co nie wszystkim podoba się. A są i tacy, którzy Polsce źle życzą. Marian Banaś zasadnie powiedział, że gdyby nie jego walka z oszustami VAT to nie byłoby środków na programy socjalne. W 1999-2000 przeprowadziłem program armato-haubicy Krab – zapłaciłem za to zarzutami korupcyjnymi – w co dziś uzbrajalibyśmy nasze wojsko, gdybym nie przeprowadził programu Kraba?

Trzeba wreszcie ustalić w czyim interesie niszczy się ludzi służących państwu polskiemu i jaką w tym rolę odgrywają tacy „dziennikarze” jak red. Kittel.

Tak, jestem tym atakiem na Mariana Banasie dotknięty. Po prostu przeszedłem przez podobną „ścieżkę zdrowia”, gdy na dętych zarzutach ci sami często ludzie, dziś tępiciele Banasia, mnie obwiniali o różne bezeceństwa przed opinią publiczną.

Nie jestem naiwny. nie oczekuję od nich zachowania zasad, honoru, przestrzegania reguł. Oczekuje jednak od ludzi rozumnych, świadomych, by nie oddawali pola takiej grze, by nie odwracali wzroku dla własnego spokoju, nie dawali się zakrzyczeć tłuszczy. Bo to jest prosta droga do tego, że jutro można będzie zniszczyć każdego służącego Polsce, tak jak kiedyś zniszczono mnie, a dziś usiłuje się zniszczyć Mariana Banasia. Jest powiedzenie: by zwyciężyło zło wystarczy, że ludzie uczciwi nic nie zrobią.

Autor Prof. Romuald Szeremietiew

  • 0
    Share
    Facebook
  • 0
    Share
    Twitter
  • 0
    Share
    LinkedIn
  • 0
    Share
    Życie Stolicy
Bertold kittelcbaMarian BanaśNajwyższa Izba Kontroli.NIKromuald szeremietiewsuperwizjertvnWaffelSS
Avatar photo
Romuald Szeremietiew

Poprzedni artykuł
Plaża na Białołęce zostanie otwarta w połowie grudnia?
następny artykuł
Powstanie sygnalizacja wzdłuż alei KEN

Powiązane artykuły

Wybitni polscy historycy, naukowcy i działacze społeczni publikują...

30 grudnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 6 Dymitry Glukhowsky...

3 kwietnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 5 Neil Gaiman...

24 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 4 Irving Stone...

23 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 3 Evelyn Waugh...

20 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 2 Leszek Moczulski...

19 marca 2025

20 komentarzy

Borus73 20 listopada 2019 - 19:30

Opisane przez Ciebie obie sytuacje jako żywo przypominają stare rosyjskie ostrzeżenie przed konsekwencjami stwierdzenia: lepiej nie reagować, przyszli nie po mnie, ale po sąsiada…

gość 20 listopada 2019 - 20:23

Oświadczenie które złożył 23.09 .19 Prezes Fundacji Zygmunta Starego Krzysztof Budziakowski w sprawie Prezesa NIK Mariana Banasia

https://www.facebook.com/fundacjazygmuntastarego/photos/a.233821003462474/1327976790713551/?type=3&theater

Obserwator 21 listopada 2019 - 11:56

Szanowny Panie Romualdzie!
Wiadomo dziś, kto był głównym inspiratorem i „źródłem” Pana kłopotów i „afery”. Pisze o tym Wojciech Sumliński w swojej książce „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Kittel jest jedynie takim gnojkiem, który działając na usługach wcześniej SB, a dzisiaj ich następców, w ramach swojej dyspozycji, pisze różne rzeczy. I sam Pan wie najlepiej, że w dzisiejszych czasach status danego delikwenta ugruntowują i wyznaczają tzw. „media” i tzw. „dziennikarze”.

danuta 21 listopada 2019 - 12:53

Bardzo dobry komentarz, otwiera oczy. Uważam, że powinien zostać opublikowany w prawicowych ( jeżeli takie są) gazetach oraz tygodnikach. TVP powinna z Panem o tym wywiad zrobić i temat grzać., tak samo rzetelne telewizje internetowe. Raz jeszcze dziękuję.

basia 21 listopada 2019 - 13:50

Zupełnie inaczej wygląda sprawa p. Banasia po przeczytaniu tego artykułu i cieszę się że są ludzie na tyle uczciwi tacy jak p. Szeremietiew gotowi podać słuszne argumenty stwierdzjące ze p. Banaś jest niewinny . To duża odwaga.

jak zwykle on 21 listopada 2019 - 17:53

„Dziennikarz” Kittel to esencja nierzetelności. Wielokrotnie to udowodnił swoją „tfurczością”. A ciągle są jeszcze tacy, którzy wierzą mu na słowo honoru (och, najmocniej przepraszam za to przejęzyczenie!). AS

rumburak111 21 listopada 2019 - 20:29

Bardzo dobry artykuł.Dziwię się że dziennikarze TVP nie robią rzetelnego reportażu na ten temat .Na co czekają…….

Kot 22 listopada 2019 - 07:00

Doskonały tekst obnażający mafijne metody „ostrzału” ludzi niewygodnych, walczących ze złodziejami i hochsztaplerami, ludzi oddanymi Polsce bez reszty.

Mirko 22 listopada 2019 - 19:30

Ja tam wierzę R.Sz. – a Wy?

korusplus 23 listopada 2019 - 01:48

Brawo, panie profesorze! Super obrona. Konkretna, logiczna, po ludzku sformułowana. Tylko coś mało tych z końcowego motta… Czyżby większość „po prawicy” to jednak karierowicze? Stąd ten lęk i odruch stadnego zamilczania, wycofywania się, odwracania wzroku od dawnych przyjaciół – bojowników z czasów, gdy odwaga nie była tania?

Jurek 23 listopada 2019 - 14:23

Dlatego poczekajmy na wyniki CBA.
Co do reszty,w zupełności się z Panem zgadzam.
Życzę zdrowia
Pozdrawiam

Marek 23 listopada 2019 - 16:02

Piękne świadectwo – Polacy nie dajmy się zwariować wrogom Ojczyzny

Stary solidaruch 24 listopada 2019 - 15:22

Myślę,że odpowiednie służby powinny niezwłoczne sprawdzić zarzuty osławionego pismaka i niezwłocznie ogłośić wyniki sprawdzenia. Tylko to może definitywnie zakończyć sprawę.

Kambyzes 777 25 listopada 2019 - 18:48

Brawo Panie Romualdzie!
Obserwowałem jak Pana grillowano za komorka-potworka. To samo robią te same kanalie obecnie! Trzeba zmienić sądy i prawo prasowe. Kanalie powinny płacić za kłamstwa i potwarze – tak się dzieje w całym cywilizowanym Świecie.

Bogdan Słowik 26 listopada 2019 - 07:25

Panie Ministrze,.czy poinformował Pan o tej sprawie Prezesa Kaczyńskiego, gdyż odnoszę wrażenie,że Pan Prezes nie jest o wszystkim informowany.
Dziękuję za świetny tekst, który wiele wyjaśnia.
Kłaniam się nisko
Bogdan Słowik.

sloowianin 26 listopada 2019 - 20:09

Panie Romualdzie jest Pan rzetelnym mądrym człowiekiem, zazdroszczę siły i odwagi, a to wizytówka Pana którego nie złamali. O takich co ” księżyc” mówię, że są wielcy. Jest Pan Wielki. Pamiętam czasy kiedy zrobiono całą aferę o Panu i zastępcy. Te akcje z promem itd. Tylko tacy zahartowani w boju mają prawo mówić że są prawdziwymi Polakami patriotami. Szacunek Panie Romualdzie zapisał się Pan w historii po naszej stronie. Sam wiele razy zadaje sobie pytanie jak długo szumowiny będą w naszym kraju robić zadymę. I odpowiedź,- naprawdę jesteśmy tacy słabi i nie możemy zrobić porządku. Znam lekarstwo, jest bardzo skuteczne, świat i historia zna to lekarstwo. To na tyle

grotv 29 listopada 2019 - 16:05

Opozycję strasznie uwiera każdy uczciwy Polak, patriota. To jestem w stanie, choć z trudem zrozumieć.
Natomiast nie mogę zrozumieć postawy PiS-u. Gdy tylko koalicja nadepnie im na ambicję wskazując
na jakiegoś człowieka, to mimo, że nie ma dowodów, to własnymi rękami wykonują wyrok na wskazanym.

Renata Zawirska-Wojtasiak 30 listopada 2019 - 15:52

Trochę nie rozumiem, dlaczego chcą Go zdymisjonować?Czy muszą?

Lidia 3 grudnia 2019 - 01:59

Pan ,Pan Gadowski i co najdziwniejsze Pan Braun stanęliście w obronie Pana Banasia.Gdzie członkowie PIS ,gdzie współpracownicy z NIK ? Od raportu z CBA jestem zażenowana tym jak zachowują się bliscy .Dokładają się do nagonki,wg.mnie wykorzystali Pana Banasia,a teraz go poświęcą .Co za świństwo.Jeżeli tak się stanie PIS straci sporo naszych głosów.Zapomniałam broni Pana Banasia,jakieś jego stowarzyszenie,bądż klub.Należy utworzyć internetową listę poparcia dla Pana Banasia.Trzymam mocno kciuki,aż to się wyjaśni.

Starowierca 3 grudnia 2019 - 16:48

Myśle że Szanowny Pan Minister zbyt pochopnie napisał artykuł lub Pan Prezes NIKu zmienił raptownie swój charakterek i wyszło szydło z worka. I co z tym fantem zrobić. Wyrazy współczucia

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

WSPIERAJ PRAWDZIWE MEDIA
To numer naszego konta
66 1160 2202 0000 0004 6654 5754 Dziękujemy

Logo Wbijam Szpile - partner serwisu Zycie Stolicy

Najnowsze artykuły

  • Pokolenie Z chce działać. Warszawscy licealiści wspierają seniorów i dzieci
  • Afera Kacprzyka. Koalicja Obywatelska próbuje ograniczyć wizerunkową katastrofę
  • Royal Garden Wilanów: prawie 70% mieszkań sprzedanych na etapie budowy
  • Spółdzielnia Mleczarska Ryki – jak zmieniła się przez 100 lat?
  • Kolekcja Krzysztofa Findzińskiego. Gabinet wspomnień. Azja
  • Medal Pro Masovia 2026 dla Agustina Egurroli
  • Lekarski cud radnego Koalicji Obywatelskiej Dawida Kacprzyka. Aż 1,6 mln zł wynagrodzenia i brak snu.
  • Skandal: Gh Development sponsorem 18 Biegu Ursynowa
  • PKD 2025. Sprawdź kody!
  • Maraton Horrorów 19 czerwca w Multikinie.

Opinie

Wybitni polscy historycy, naukowcy i działacze społeczni publikują...

30 grudnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 6 Dymitry Glukhowsky...

3 kwietnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 5 Neil Gaiman...

24 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 4 Irving Stone...

23 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 3 Evelyn Waugh...

20 marca 2025

Najnowsze komentarze

  • Niesygnalista - PAIH: Ministerstwo Rozwoju jak Poncjusz Piłat ws. zwolnienia dyscyplinarnego sygnalistki
  • Łukasz - Za żart z KSeF zarzut karno-skarbowy i groźba 8 lat więzienia?
  • Nie mają co robić - KGS: Masowe zwolnienia by realizować Plan równości płci?
  • myślący katolik - Projekt ustawy o statusie „osoby najbliższej” to „związki partnerskie” pod nową nazwą
  • myślący katolik - Projekt ustawy o statusie „osoby najbliższej” to „związki partnerskie” pod nową nazwą

Popularne artykuły

  • 1

    Państwo, piwo i niespełniona obietnica. Dlaczego ustawy o asystencji osobistej dla niepełnosprawnych wciąż nie ma?

  • 2

    Spacer z dzieckiem i zakupy w sklepie monopolowym. Tłumaczył, że piwo pomoże mu na kaca.

  • 3

    O tym nie wiedzieliście… AMANTADYNO, MOJA POLSKA SCHIZOFRENIO.

  • 4

    Wołomin: Są wyniki sekcji zwłok 13-letnich dziewczynek. Dzieci miały czarne ubrania i wyraziste makijaże

  • 5

    Amantadyna jednak działa! Naukowcy z Cambridge potwierdzają odkrycie Polaków

  • 6

    Z nowym chłopakiem odwiedziła byłego męża. Ten chwycił za nóż i wbił mu w odbyt

  • 7

    „Szwadrony Trzaskowskiego”. Kogo i po co szkoli Warszawa?

  • 8

    Ile wynosi rzeczywista liczba mieszkańców Warszawy? Dane zaskakują!

  • 9

    Ordynator oddziału zakaźnego twierdzi, że pandemia koronawirusa to fikcja!

  • 10

    Dwie 13-latki powieszone w lesie. Na ciała trafiła przypadkowa osoba

  • 11

    Wichura zniszczyła część Cmentarza Bródnowskiego!

  • 12

    Nieoficjalne informacje w sprawie powieszonych w lesie 13-latek

  • 13

    Dantejskie sceny i bierność ochrony oraz klientów. Co się wydarzyło w Arkadii?

  • 14

    Zostawił gazik w sercu, bo o nim zapomniał.

  • 15

    Zamienił opakowania i do kasy przyniósł wiertło z niższą ceną. Okazało się, że jest wykładowcą w szkole policyjnej

  • Facebook
  • Twitter
  • Instagram
  • Youtube
  • Email

@2020 - ZycieStolicy.com.pl | Polityka prywatności

Zarządzaj zgodami plików cookie
Pliki cookies w Naszej witrynie, używane są do spersonalizowanych reklam

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt