Kandydat na szefa BBN Sławomir Cenckiewicz ma cofnięte poświadczenie bezpieczeństwa – powiedział w sobotę minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Dodał, że sprawa jest w sądzie i służby oczekują na wyrok. Wtedy będą mogły zająć ostateczne stanowisko – dodał.
Na początku lipca prezydent elekt Karol Nawrocki poinformował, że szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego będzie były dyrektor Wojskowego Biura Historycznego oraz były członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej Sławomir Cenckiewicz.
Zapytany podczas sobotniego briefingu prasowego, czy nowo zapowiedziany szef BBN ma certyfikat dostępu do tajnych dokumentów, Siemoniak zaznaczył, że ma on cofnięte poświadczenie bezpieczeństwa przez służbę, a jego odwołanie zostało negatywnie rozpatrzone.
– To jest procedura zgodna z ustawą – zapewnił.
Dodał, że sprawa znalazła się w sądzie administracyjnym i obecnie służby oczekują na wyrok wraz z uzasadnieniem. – Wtedy będą mogły zająć ostateczne stanowisko. Sąd uznał, że zostały popełnione błędy, ale nie wiemy jakie; i na tej podstawie będzie można następnie zająć ostateczne stanowisko – stwierdził szef MSWiA. Zapewnił, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego „kieruje się wyłącznie przepisami, a nie polityką”.
– Oczywiście dodatkową okolicznością jest to, że ten kandydat ma zarzuty w związku z ujawnieniem tajemnicy państwowej, więc to też jest dodatkowy kontekst tej sytuacji. Ale będzie to załatwiane bez polityki, na gruncie prawa, na gruncie działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I z pewnością do momentu ewentualnego objęcia funkcji przez tę osobę stan będzie tutaj absolutnie jasny – podkreślił Siemoniak.
W lipcu ub. r. Cenckiewicz informował o odebraniu mu przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego poświadczeń bezpieczeństwa wymaganych przy dostępie do dokumentów niejawnych. Zapowiadał wtedy działania w celu unieważnienia tej decyzji. W połowie czerwca br. przekazał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skargi „uchylił decyzje prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska i decyzje szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosława Stróżyka w przedmiocie cofnięcia mu poświadczenia bezpieczeństwa”.
źródło: PAP.
