Popieramy propozycję podniesienia wydatków na obronność w krajach NATO do poziomu 5 proc. PKB; niepodjęcie takiego działania możliwie najszybciej, zagraża bezpieczeństwu Sojuszu – ocenił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przed wylotem na szczyt NATO w Hadze.
Przywódcy państw NATO spotkają się we wtorek i środę na szczycie w Hadze, aby omówić wyzwania stojące przed Sojuszem. Głównym tematem będzie zwiększenie zobowiązań finansowych krajów NATO dotyczących obronności do 5 proc. PKB.
Szef MON – który udał się na szczyt – podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej przed wylotem, że rząd długo przygotowywał się do szczytu w Hadze. „Mamy silny zespół, dobrze przygotowany, współpracujący w ramach komitetu bezpieczeństwa (Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego). Przygotowania do szczytu trwały od wielu miesięcy” – podkreślił wicepremier. „Pracowaliśmy w formatach ministrów obrony, ministrów spraw zagranicznych, Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego, w którym zawsze uczestniczy przedstawiciel prezydenta, szef BBN” – dodał.
Zwrócił uwagę, że centralnym punktem obrad będzie proponowany wzrost wydatków państw Sojuszu na bezpieczeństwo do poziomu 5 proc. PKB, co postulują m.in. Stany Zjednoczone. Wicepremier stwierdził, że zobowiązanie się państw do minimalnych wydatków na obronność w wysokości 5 proc. PKB oznaczałoby konieczność wydatkowania przynajmniej 3,5 proc. PKB na uzbrojenie, modernizację, transformację armii, na „twarde działania” oraz 1,5 proc. PKB – na „rzeczy okołomilitarne” – infrastrukturę, cyberbezpieczeństwo.
„Popieramy (propozycję wzrostu wydatków na obronność do poziomu 5 proc. PKB) i uważamy, że jakiekolwiek odstępstwo od tej zasady, przez którykolwiek z krajów członkowskich, jest niedobrym sygnałem. Niespełnienie tego warunku jak możliwie najszybciej zagraża bezpieczeństwu Sojuszu” – ocenił Kosiniak-Kamysz.
Zgodę w kwestii nowego celu NATO ogłoszono po tym, gdy zawarto porozumienie z premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem. Było to niezbędne, ponieważ ten kraj w ostatnich miesiącach bardzo niechętnie podchodził do propozycji 5 proc. PKB. Sanchez był za to konsekwentnie krytykowany przez Waszyngton.
Sanchez oświadczył w niedzielę, że jego kraj nie zamierza blokować spotkania w Hadze. Oznajmił jednak, że Hiszpania nie może przyjąć celu 5 proc. PKB, ponieważ oznaczałoby to poważne ograniczenie środków na politykę socjalną. Poinformował, że wydatki Hiszpanii na armię wyniosą 2,1 proc. PKB. Według Sancheza, w kwestiach dotyczących obronności ważniejsze od „wydawania więcej” jest „wydawanie lepiej”. W kontekście słów Sancheza, Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że zdolności operacyjne nie zwiększą się bez większych wydatków.
„To jest mrzonka, że tylko lepsza organizacja, lepsza efektywność sprzętu, wykorzystanie potencjału ludzkiego przyniesie efekt zwiększonej operacyjności” – ocenił.
Szef MON podkreślił, że większość kwestii, zwłaszcza dot. wydatków, „była negocjowana przez miesiące”. Jak opisał, szczyt NATO jest „symbolicznym momentem akceptacji wynegocjowanych rozwiązań”. Dodał jednak, że do ostatniej chwili trwają rozmowy z m.in. Hiszpanią, Wielką Brytanią, Włochami i Belgią.
Dodał, że Polska już dzisiaj zapisała w swoim budżecie wydatki na obronność zbliżone do poziomu 5 proc. PKB., „najwięcej spośród wszystkich państw NATO”. „Z czego 50 proc. przeznaczamy na transformację i modernizację naszej armii – jest to najwięcej ze wszystkich państw NATO. We wszystkich statystykach Polska w ostatnich dwóch latach znajduje się w absolutnej czołówce państw Sojuszu Północnoatlantyckiego” – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
źródło: PAP.
