Niewykluczone, że na Bielanach powstanie strefa płatnego parkowania. Ma to związek z powstaniem Galerii Młociny, ale także ze zjawiskiem narastającym od lat. Bielany stały się dzielnicą przesiadkową. Jeżeli dodamy do tego rozwój dzielnicy, nowe inwestycje i wymianę pokoleniową otrzymamy przepis na paraliż drogowy.

Trochę liczb

Według stanu na dzień 1 stycznia 2018 roku na warszawskich Bielanach mieszkało ponad 132 tys. osób. Przy powierzchni 32,34 km2 daje to gęstość na poziomie 4082 osoby na km2. To o 600 osób więcej niż uśredniona gęstość Warszawy. Dla porównania sąsiadująca z Bielanami, Białołęka (1634 osób/km2), Bemowo (4898 osób/km2).

Z komunikacyjnego punktu widzenia dla Bielan, najważniejsze są właśnie Białołęka i Bemowo (Łomianki także, ale są poza Warszawą). Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Węzeł Komunikacyjny Młociny i metro. Mieszkańcy tych dzielnic tysiącami podjeżdżają w pobliże stacji metra znajdujących się na Bielanach. Zostawiają swoje samochody i przesiadają się do metra. Dla samych Bielan niewiele z tego wynika. Bo parkujący zastawiają osiedlowe parkingi i poza smogiem nie generują niczego dla Bielan.

„Nie można przejechać drogą, przejść chodnikiem. Parkują gdzie popadnie. Kilka lat temu tak nie było. Teraz na Wawrzyszewie jest więcej obcych rejestracji jak tych z Bielan. Strach pomyśleć co się będzie działo, jak powstanie galeria.” – skarży się Pani Halina (63 lata).

Ta przeklęta Galeria Młociny…

Dużo czarnego PR adresowane jest wobec nowo powstającej Galerii Młociny. Galeria zakorkuje Bielany, zabraknie parkingów, Galeria Młociny nie wybudowała nowej drogi… Te i inne hasła zalały Internet i lokalne grupy dyskusyjne. Problem w tym, że Galerii Młociny jeszcze nie ma otwartej a po Bielanach nie da się jeździć już teraz. Zaparkowanie bez względu na porę graniczy z cudem. Ulica Kasprowicza chociaż ma dwa pasy jest ograniczona do jednego. Powód? Zaparkowane na jezdni samochody na odcinku od stacji Stare Bielany do Lasu Lindego.

Tymczasem jest raczej mało logiczne, aby klienci Galerii Młociny parkowali kilometr od sklepu. Najpewniej zdecydują się na skorzystanie z parkingu znajdującego się w galerii. Oczywiście o ile będzie on wolny a nie zastawiony przez podróżujących z innych dzielnic. Faktycznie Młociny mają szansę się zakorkować, gdy mieszkańcy innych dzielnic, którzy zaparkują swoje samochody pod Galerią postanowią gremialnie się rozjechać ok 16:30.

Stać na mieszkanie, na miejsce postojowe już nie…

Mieszkańcy osiedli budowanych w latach 70-tych i 80-tych zwracają uwagę na jeszcze jedną rzecz. Na Bielanach w ciągu ostatnich 10 lat powstała cała masa nowych inwestycji mieszkaniowych. Wszystko przez przystępne ceny gruntów, metro i co by tu nie mówić zieleń. Problem zaczął pojawiać się, kiedy nowi (albo i starzy) mieszkańcy Bielan wykupowali mieszkania, ale niekoniecznie miejsca postojowe. Ponieważ samochodu nie da się wnieść do mieszkania, gdzieś go trzeba zostawić. I tak stoją na parkingach w pobliżu bloków z czasów epoki słusznie minionej.

Zawsze to oszczędność 30 tys. za miejsce postojowe. Dwa nie trzeba płacić podatku od nieruchomości. Trzy zawsze gdzieś się z samochodem wcisnę… Niestety takie myślenie nie jest czymś wyjątkowym.

Rozwiązanie?

 Wobec takich uwarunkowań strefa płatnego parkowania na Bielanach nie wydaje się wcale złym pomysłem. Złym pomysłem nie jest także wprowadzenie czegoś na kształt abonamentu dla mieszkańców Bielan. Pojawiają się już pierwsze propozycje, aby taki roczny abonament wynosił ok. 30 złotych. Już pojawiają się głosy, że to dużo. Powiedzmy sobie szczerze, że to koszt około dwóch 5-litrowych butli z zimowym płynem do spryskiwaczy. Jako jednorazowa roczna opłata to naprawdę nie wiele.

Tym bardziej, że na Bielanach powstały już na terenach wokół Młocin parkingi P+R. Efektu odczuwalnego nie ma chociaż parkingi te są przeładowane. A jest to niemały zasób, bo prawie 1600 miejsc parkingowych! Wiadomo, że o poszerzeniu strefy płatnego parkowania mówi głośno burmistrz Woli – Krzysztof Strzałkowski, którego obawy związane są z otwarciem stacji metra Płocka, Młynów i Księcia Janusza. Skoro myśli o tym Wola, dlaczego nie mogłyby Bielany?

Temat od 2015

Płatna strefa parkowania na Młocinach (głównie ulica Kasprowicza i sąsiadujące z nią ulice) pojawiła się w dyskusji już w 2015 roku. Wiceburmistrz Bielan Włodzimierz Piątkowski uważa, że konsultacje z mieszkańcami, na ten temat, powinny odbyć się w najbliższych miesiącach.

2 Comments on “Strefa płatnego parkowania na Bielanach?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *