Podejmujemy działania na rzecz stabilizacji rynku zbóż i otwarcia nowych kierunków eksportowych
– powiedziała wiceminister Małgorzata Gromadzka na kolejnym spotkaniu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi z przedstawicielami Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz branży zbożowej – Elewarr sp. z o.o., Zamojskie Zakłady Zbożowe Sp. z o.o. oraz Krajowej Grupy Spożywczej S.A. Zaproszona została także izba zbożowo-paszowa, której prezes bawi się w senatora z ramienia Koalicji Obywatelskiej (ale nie ma informacji by ktokolwiek z Izby się zjawił).
Jak zauważył Mirosław Marciniak z Infograin – na spotkaniu nie było przedstawicieli firm eksportowych i spytał na x.com
A co z firmami, które na co dzień zajmują się eksportem? Nie sądzi Pani, że powinny uczestniczyć w takich spotkaniach? W końcu one mają w tym temacie największą wiedzę.
Kierunek: Chiny
Jak informuje w swoim komunikacie MRiRW
Kluczowym tematem rozmów było otwarcie nowych rynków zbytu, ze szczególnym uwzględnieniem rynku chińskiego. Reprezentanci branży zbożowej przedstawili działania dotyczące eksportu zbóż, w szczególności pszenicy, na rynek chiński.
Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Magdalena Makowska poinformował o przygotowaniu, we współpracy z Instytutem Ochrony Roślin – Państwowym Instytutem Badawczym, dokumentów do uruchomienia przez stronę chińską procedury PRA (Pest Risk Assessment), w celu otwarcia rynku chińskiego dla polskiej pszenicy. Natomiast przedstawiciele Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa zaprezentowali informacje dotyczące kierunków eksportu pszenicy i wielkości eksportu.
– Eksport nadwyżek produkcyjnych jest niezbędny dla zachowania stabilnych cen w kraju – podkreśliła sekretarz stanu Małgorzata Gromadzka.
Ble, ble, ble
Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że wymiana informacji i współdziałanie są konieczne do sprawnego zmniejszenia zapasów pszenicy poprzez jej eksport. Uzgodnili również plan dalszych działań, których celem jest wskazanie nowych kierunków eksportu zbóż oraz podjęcie przez Polskę kroków zmierzających do ich otwarcia.
Zarówno skład spotkania jak i to co przekazano do mediów, świadczy że było to kolejne polityczne urzędnicze i propagandowe spotkanie, z którego nic tak naprawdę nie wyniknie. Pogadano, komunikat się ukazał, w mediach pojawiły się informacje ze spotkania, minister ma poczucie spełnionego zadania, uczestnicy odhaczyli swoją obecność, i żadnego problemu nie rozwiązano.
A problem jest
MRiRW: Szacuje się, że przez porty morskie w 2022 roku wyeksportowano 4,6 mln ton zbóż, w 2023 – 8,4 mln ton, w 2024 r. 6,2 mln ton . W okresie I-XI 2025 r. eksport zbóż przez porty morskie wyniósł 4,1 mln ton. W Sezon 2023/2024: Wyeksportowano 12,7 mln ton zbóż, w okresie lipiec 2024 – Maj 2025 – 7,7 mn ton. W okresie 2025/26 eksport powinien być jeszcze niższy.
Tymczasem zbiory zbóż od 2020 roku przekracza 33 mln ton, w 2024 – 35 mln ton, a według Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 r. – 37,3 mln t co oznacza ok 14 mln ton nadwyżki (krajowe zużycie szacowane jest na poziomie ok. 25 mln ton). A zatem zapasy na koniec sezonu szacować można na co najmniej 6 mln ton.
Eksport wygrywa się ceną, a te zależne są m.in. od kosztów produkcji
Jeżeli chcemy eksportować musimy obniżyć koszty produkcji rolnej a nie zwiększać biurokrację i wprowadzać kolejne opłaty. Konkurencję wygrywa się ceną. Kierunek chiński, nie sądzę byśmy byli w stanie konkurować cenowo z USA czy Australią. Choć nasze ceny są niższe o 8–15% od średniej UE i pozostają wyraźnie poniżej notowań giełdy MATIF, to pamiętajmy że są jeszcze koszty transportu, a kraje pozaunijne potrafią oferować znacznie niższe ceny.
– stwierdza dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarru (zarazem pełnomocnik ZZR „Ruch Młodych Farmerów”).
PS (19.06): Uwaga dot. Izby Zbożowo-Paszowej, jej prezesa to oczywiście komentarz redakcyjny.
