Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że nie widać dowodów na sukces perswazji prezydenta Andrzeja Dudy wobec prezydenta USA Donalda Trumpa. Apelowałem, aby prezydent wykorzystał swoją rzekomą przyjaźń z Trumpem do wpłynięcia na jego stanowisko w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej – dodał.
Sikorski na briefingu w Sejmie odnosił się do uwag prezydenta Dudy do informacji ministra o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2025 r. Prezydent stwierdził m.in., że w expose Sikorskiego nie wybrzmiała waga współpracy euroatlantyckiej, a o współpracy z USA „nie było praktycznie nic”.
Szef MSZ ocenił, że prezydent nie słuchał uważnie przemówienia, ponieważ – jak zaznaczył – było w nim kilka odnośników do bliskiej współpracy transatlantyckiej i ze Stanami Zjednoczonymi.
Sikorski w tym kontekście skomentował też relację Dudy z Trumpem. Jak powiedział, sam wielokrotnie apelował do prezydenta Polski, „aby wykorzystał swoją rzekomą przyjaźń z Donaldem Trumpem do wpłynięcia na jego stanowisko”.
„Prosiłem go, żeby konkretnie wpłynął na to, aby Donald Trump zechciał stawiać warunki i naciskać na Putina w sprawie wojny rosyjsko-ukraińskiej, a nie na Ukrainę. Dowodów na sukces tej perswazji pana prezydenta na razie nie widzę” – powiedział Sikorski.
źródło: PAP.
