18 lutego 2026 roku doszło do poważnego rozłamu w partii i klubie Polska 2050 Szymona Hołowni. Grupa polityków, na czele z ministrem klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloską, opuściła zarówno partię, jak i klub parlamentarny Polska 2050, tworząc nowy klub sejmowy o nazwie Centrum.
Skala rozłamu
Odeszło 15 posłów + kilku senatorów (łącznie ok. 18 osób przystąpiło do nowego klubu). W „starej” Polsce 2050 pozostało około 15 posłów. Klub praktycznie podzielił się na pół.
Kluczowe osoby, które odeszły (do klubu Centrum) m.in. Paulina Hennig-Kloska (minister klimatu i środowiska), Ryszard Petru, Michał Kobosko (europoseł), Mirosław Suchoń, Aleksandra Leo, Rafał Kasprzyk i inni
Przyczyny rozłamu (według stron konfliktu)
Konflikt narastał od jesieni 2025 roku, gdy Szymon Hołownia wycofał się z aktywnego kierowania partią, a w wyborach wewnętrznych wygrała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Rozłamowcy zarzucali: Brak wewnętrznej demokracji, jednoosobowe zarządzanie partią/klubem, przesunięcie partii mocno w lewo (odejście od pierwotnych założeń z kampanii 2023), „Uchwałę kagańcową” blokującą zmiany personalne w klubie
Strona Hołowni i Pełczyńskiej-Nałęcz (pozostali w partii): Głównym powodem jest „nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz” (Hołownia użył sformułowań „kliniczna nienawiść”, „powód jest jeden – nienawiść”), rozłamowcy nie mają innego programu, tylko osobistą niechęć, Hołownia: „Czuję się oszukany”, „to boli i rozdziera serce”
Skutki polityczne
Koalicja rządowa (KO + Trzecia Droga + Lewica) nie jest zagrożona – większość sejmowa pozostaje stabilna.
Polska 2050 straciła na znaczeniu (każda z obu formacji jest słaba, a siła negocjacyjna wobec premiera Tuska jest znikoma, bo każda z formacji deklaruje wiernopoddaństwo obecnej koalicji rządzącej)
Projekt Szymona Hołowni w obecnej formie jest mocno osłabiony, a wielu komentatorów nazywa to „upadkiem” lub „końcem epoki Hołowni” w partii.
Rozłamowcy zapowiadają, że chcą wrócić do „postulatów z kampanii 2023” i stworzyć przestrzeń do normalnej polityki. Na razie mają tylko klub, nie partię – przyszłość (w tym ewentualna nowa partia i wybory 2027) stoi pod znakiem zapytania. Emocje i wzajemne oskarżenia są bardzo ostre po obu stronach.
Konflikt w Polsce2050 uzmysławia, że cała opowieść tej partii, o tzw. Trzeciej Drodze, deklarowane hasła to była bujda dla naiwnych, chodziło tylko o stołki, a tym samym o kasę i wpływy państwowe, i jak się teraz okazuje także partyjne. I oto faktycznie toczył się spór, czyli kto ma być na czele partii, kto na czele klubu parlamentarnego przez ostatnie 2 lata, bo szans by formacja jedna czy druga uzyskała dobry wynik wyborczy w 2027 roku należy jak się wydaje do kategorii fantazji.
Źródło: Grok
