Przejdź do treści
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt
Życie Stolicy | Główna

Forum konsumentów przygotowało raport o reklamie piwa. Koncerny odpowiadają pozwami

przez Krzysztof Podracki 29 września 2025
29 września 2025
823

Forum Konsumentów opublikowało w sierpniu analizę reklam piwa – i wywołało burzę. Organizacja przekonuje, że producenci masowo łamią prawo. Browary odpowiedziały groźbami procesów, potem złożyły akt oskarżenia przeciwko prezesowi fundacji. Dr Tomasz Sińczak nie zamierza jednak się poddawać.

Przepisy są jasne: reklama piwa nie może kojarzyć alkoholu z atrakcyjnością seksualną, relaksem, sukcesem zawodowym czy sportem. Tyle teoria. W praktyce – jak wynika z raportu Forum Konsumentów – niemal wszystkie duże kampanie marketingowe w Polsce te zakazy ignorują.

Statystyki mówią same za siebie. W 2024 roku prokuratura otrzymała 32 zawiadomienia o nielegalnej promocji alkoholu. Ile z nich zakończyło się skazaniem? Zero. Większość spraw umorzono, pozostałe wciąż się toczą.

Raport fundacji nie ograniczył się do diagnozy. Zawierał konkretne postulaty: całkowity zakaz reklamy alkoholu – również piwa i napojów zero procent – oraz doprecyzowanie przepisów dotyczących loterii i promocji przy sprzedaży. Dokument trafił m.in. do Ministerstwa Zdrowia, gdzie zaprezentowano go ówczesnemu wiceministrowi Wojciechowi Koniecznemu.

Reakcja branży przyszła błyskawicznie. Koncerny, których kampanie opisano w raporcie, wysłały do organizacji przedsądowe wezwania. Potem było już tylko ostrzej – złożono prywatny akt oskarżenia przeciwko prezesowi fundacji, dr. Tomaszowi Sińczakowi. Fundacja nie myśli jednak o wycofaniu się. Jak podkreślają jej przedstawiciele, chodzi o ochronę zdrowia publicznego i egzekwowanie prawa, które w Polsce stało się martwą literą.

 

Forum konsumentów przygotowało raport o reklamie piwa. Koncerny odpowiadają pozwami 5 Życie StolicyDr. Tomasz Sińczak rozmawiał z portalem „Do Rzeczy”.

„Wydawało mi się, że w XXI wieku biznes działa inaczej”

– Panie doktorze, co skłoniło pana do rozpoczęcia walki z nielegalną reklamą alkoholu? Czy spodziewał się pan takiej reakcji ze strony koncernów?

Dr Tomasz Sińczak: W założeniach dla przygotowanego przez Forum Konsumentów raportu w ogóle nie było zamiaru rozpoczynania walki z kimkolwiek. Chcieliśmy zwrócić uwagę i nie byliśmy w tym ani jedyni, ani tym bardziej pierwsi, na coraz silniejsze zjawisko normalizacji alkoholu i manipulacji konsumentami w naszym codziennym życiu. To zjawisko jest bardzo mocno od lat nakręcane przez reklamy piwa, które jako jedyne może się reklamować. Pomijam już fakt, że przerwy reklamowe w telewizji to istne 'seriale piwne’, a kilkuminutowy blok reklamowy po godzinie 20. w przeważającej części to reklamy piwa.

To, co coraz bardziej było dla mnie uderzające, to treści przekazywane w tych reklamach oraz ich pozycjonowanie – ewidentnie ich odbiorcami są głównie młodzi ludzie. Po objęciu funkcji prezesa Forum Konsumentów oczywistym stało się dla mnie, że Fundacja powinna zająć się w pierwszej kolejności tym tematem. Po analizie ustawy o wychowaniu w trzeźwości oraz jej zapisów regulujących możliwość reklamowania się piwa stwierdziliśmy, że olbrzymia większość tych regulacji jest nagminnie przez producentów piwa łamana.

I naprawdę nie trzeba być tu ekspertem, żeby zauważyć, jak bardzo reklamy piwa kojarzone są ze sportem, sukcesem zawodowym, atrakcyjnością, w tym seksualną; czyli z tym wszystkim, z czym te reklamy nie powinny się kojarzyć. Raport powstał z dużą dbałością analityczną, w oparciu o rzetelną ocenę omawianych w nim materiałów reklamowych. To, co w nim przedstawiliśmy to rzeczywistość reklamowa branży piwnej. Naszym celem jako fundacji jest naświetlanie takich rzeczy i zwrócenie uwagi rządu, instytucji, które nadzorują te kwestie, aby przyjrzały się temu bliżej i podjęły stosowne działania.

Model pracy wokół raportów wykorzystywany jest przez fundacje i think tanki jako element wpływu na opinię publiczną. Zebrałem materiały i napisałem raport. Reakcja niektórych koncernów wydaje mi się nie tylko nieadekwatna do faktu opublikowania przez nieduży think tank publikacji analitycznej, ale też ze względu na próby zastraszania mnie i fundacji jako oderwane od rzeczywistości. Wydawało mi się, że w XXI wieku w polskim biznesie dominują inne formy prowadzenia działalności, a nie próby zastraszania NGO. To raczej białoruskie standardy.

– Które z odkrytych naruszeń prawa uznaje pan za najbardziej rażące?

Jest ich kilka. Tak na przykład reklama jednej marki pokazuje młodego mężczyznę podróżującego autostopem na plażę, flirtującego z kobietą przy dźwiękach utworu „Sexbomb” – wprost łącząc konsumpcję alkoholu z seksualnością, podróżą i relaksem. Z kolei w innej kampanii główny bohater zakłada pijalnię piwa nad jeziorem, a świąteczny spot pewnej pary celebrytów przedstawia piwo jako stały element bożonarodzeniowej uroczystości. Do dziś kwestia piwnego relaksu podczas Bożego Narodzenia, szokuje mnie i zastanawia, kto zgodził się na produkcję tych spotów, a później ich emisję.

– Spotkał się pan z wiceministrem zdrowia w sprawie raportu. Jakie konkretne deklaracje usłyszał pan od resortu?

Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy i zaangażowania Wojciecha Koniecznego, który podczas wizyty zwrócił nam uwagę na to, że skala patologii związanej z dostępnością alkoholu w naszym kraju, jest nawet większa, niż pierwotnie sobie wyobrażałem. Bardzo mnie cieszy, że pan wiceminister zainteresował się raportem i deklaruje dalszą chęć walki z przesadnie nadmierną promocją alkoholu w Polsce.

– Czy po publikacji raportu browary próbowały kontaktować się z panem w sposób nieformalny?

Nie próbowały. Szybkie przedsądowe pisma wskazywały na konieczność zakończenia dystrybucji raportu w związku z rzekomym naruszeniem dóbr osobistych koncernów. Pod rygorem jakichś bliżej nieokreślonych „poważnych sankcji prawnych”.

Wyraziłem otwartość na sensowny kompromis, proponując zanonimizowanie nazw brandów piwnych, które wraz ze swoimi kampaniami reklamowymi pojawiły się w raporcie. Żadna z firm jednak nie była tym zainteresowana, tłumacząc się faktem dużej rozpoznawalności marek ich produktów nawet w wypadku zastosowania skrótów nazw. Notabene, to pokazuje jak bardzo oddziałuje na nas reklama i jak bardzo znaki, skojarzenia osadzają się w naszej świadomości.

– Kiedy po raz pierwszy otrzymał pan informację o pozwach sądowych?

Kilka dni po publikacji raportu. Najpierw czułem się zaskoczony i przyznaję, poczułem także strach, a później byłem zniesmaczony całą sytuacją. Duże podmioty z furią atakujące małe NGO dlatego, że opublikowany przez think tank raport obnaża ich sposoby działania, by nie powiedzieć wprost – swoiste cwaniactwo. To przypomina realia lat 90.

W polskiej Konstytucji wolność słowa jest gwarantowana przez art. 54. ust. 1, który stanowi: „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”. Ten przepis chroni prawo do swobodnego wyrażania opinii, przekonań oraz dostępu do informacji. Zaciekawiły mnie zarzuty o to, że naukowo nie publikuję w dyscyplinie prawa.

Prawnicy strony przeciwnej podkreślają, że nie mam kompetencji, jako przedstawiciel nauk historycznych i nauk o zarządzaniu i jakości, do wypowiadania się w sprawach związanych z alkoholem i szerzej ze społecznymi skutkami picia. W jednym z wezwań jest zawarta informacja, że publikowałem sprawozdanie, z ciekawej zresztą, konferencji o świecie islamu, z czego wysnuto też dość zaskakujący wniosek, że moja niechęć do alkoholu ma związek z fascynacją islamem.

Dobrze, że prawnicy browarów nie wiedzieli, że z Wojciechem Koniecznym spotkaliśmy się w sali „mauretańskiej”. To dopiero byłby dowód na związki ze światem islamu! To z jednej strony budzi uśmiech, ale również niepokój, bo to oznacza, że w pogoni za zyskiem można wykorzystywać ksenofobiczne stereotypy.

– Ile pozwów otrzymał pan łącznie?

Obecnie wpłynął prywatny akt oskarżenia ze strony jednej firmy, która zażądała 100 000 złotych odszkodowania plus pokrycie kosztów sądowych oraz kosztów publikacji przeprosin na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej”. Ponadto otrzymaliśmy dwa przedsądowe wezwania w trybie cywilnym, gdzie również pojawiły się żądania o charakterze finansowym oraz domagano się usunięcia raportu z przestrzeni publicznej.

– Jak ta presja prawna wpływa na pana pracę i życie prywatne? Czy rozważał pan zaniechanie działań?

Z pewnością wpłynęła na obniżenie się mojego standardu życia, ponieważ martwi mnie ton i charakter oskarżeń oraz irracjonalne żądania skazania działacza organizacji NGO za pracę analityczną. Nie rozważam natomiast zaniechania działań, ponieważ Fundacja wykonuje wspaniałą pracę dla dobra konsumentów, co jako prezesowi daje mi ogromne poczucie sensu i sprawia niezwykłą radość.

– Co pan czuje, gdy mała organizacja pozarządowa musi walczyć z armią korporacyjnych prawników?

To oczywiste starcie Dawida z Goliatem. Jednak wciąż uważam, że potrzebne. Wierzę w siłę społeczeństwa obywatelskiego, które może oddziaływać na otaczającą nas rzeczywistość. W naszą misję, jako społeczników, wpisane jest ścieranie się z grupami, reprezentującymi różne interesy. To ścieranie się czasami jest dyskusją na argumenty, a czasami, jak w tym przypadku próbą zastraszenia. Nie możemy się jednak poddawać bez walki. Każde małe zwycięstwo to lepszy świat dla kolejnych pokoleń. A nasze dzieci naprawdę nie powinny wychowywać się w świecie, w którym romantyzuje się alkohol lub traktuje się go zbyt pobłażliwie.

– Dlaczego ta walka jest ważna dla przeciętnego Polaka? Co tracimy jako społeczeństwo, jeśli browary będą dalej tak postępować w kwestii reklamy alkoholu?

Miliardy złotych. Koszty leczenia szeroko pojętych skutków alkoholizmu przekraczają znacznie wpływy do budżetu państwa z akcyzy. Ponadto problemy wynikające ze społecznych kosztów pijaństwa są znacznie większe, niż często jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Dysfunkcyjny model rodziny związanej z alkoholem to też trauma dla dzieci, które w niej funkcjonują i o tym trzeba pamiętać cały czas. Naprawdę nie potrzebujemy reklam, które promują spożycie alkoholu.

– Jakie konkretne szkody społeczne powoduje reklama piwa, szczególnie wśród młodzieży?

Łączenie spożywania alkoholu ze sposobem spędzania wolnego czasu, zabawą, a nawet atrakcyjnością seksualną to prawdziwa tykająca bomba. Za chwile wyrośnie pokolenie, które w wolnym czasie od codziennej pogoni za pieniądzem będzie skupiać się na piciu.

– Czy widzi pan jakieś pozytywne sygnały ze strony władz, że sytuacja może się zmienić?

Nie znamy szczegółów zmian legislacji, ale myślę, że furia koncernów wskazuje raczej na fakt, że prace rządu nie idą po ich myśli.

– Jakie są państwa najbliższe plany? Czy przygotowują państwo kolejne raporty?

Oczywiście. Nieprzerwanie pracujemy na rzecz konsumentów. Chcemy teraz skupić się na ochronie osób starszych, które w sieci często padają ofiarami oszustów. Staramy się też wskazywać na pewne rozwiązania podatkowe, które obecnie nie wpisują się w prokonsumenckie postawy.

– Czy pozwy browarów mogą doprowadzić do bankructwa Forum Konsumentów? Jak długo będą państwo w stanie walczyć?

Wszystko zależy od postawy ludzi dobrej woli. Znaczna część środowiska społeczników jest po naszej stronie. Podobnie znaczna część klasy politycznej, która niemal w całości od lewa do prawa jest skoncentrowana na walce z alkoholizacją społeczeństwa. Po reakcji koncernów widać, że uderzyliśmy w ich bardzo czuły punkt. Dlatego te roszczenia mają na celu zniszczyć Fundację jako niezależny głos, który narusza dotychczasowy, przez lata mający się dobrze porządek świata.

– Co powinni zrobić politycy, prokuratorzy i sędziowie, żeby prawo nie było „martwą literą”?

Włączyć kwestie reklamy alkoholu do kompetencji jednej z instytucji wykonawczych państwa, np. w formie departamentu lub wydziału, lub powołać do tego stosowany organ. Szybka weryfikacja przestrzeni medialnej, szybkie kary. To z pewnością lepsze rozwiązanie.

– Jaki ma pan przekaz dla innych organizacji pozarządowych, które mogą obawiać się konfrontacji z wielkimi korporacjami?

Sektor NGO w Polsce to jedno na największych osiągnięć wolnej Polski. Bez nas i bez naszej codziennej pracy obywatele byli mniej świadomi wielu spraw, mniej wyedukowani bardziej podatni na manipulacje. Nie zwalniajcie tempa.

– Gdyby miał pan zwrócić się bezpośrednio do prezesów koncernów piwowarskich, co by pan im powiedział?

Prowadzenie działalności gospodarczej jest prawem każdego obywatela. Nikt nie chce go niszczyć, ale to, w jaki sposób zarabiamy, nie może niszczyć życia innym. Pamiętajmy o tym.

– Czy żałuje pan, że wszedł w tę walkę?

Nie traktuje tego w kategorii walki, konfliktu. Jestem człowiekiem dialogu. Uważam, że każdy powinien mieć prawo do własnych poglądów i swobodnego ich publikowania, jeśli nie narusza one konstytucyjnych norm. To ważne, dla każdego świadomego obywatela i, tym samym, każdego świadomego konsumenta. Wciąż robię swoje jako społecznik, badacz i wykładowca. Niczego nie żałuję i na chwilę obecną niczego nie będę zmieniać.

……………………………………………………………………………………………………………………………………….

Rozmawiając o tej sprawie nie można uciec od społecznego kontekstu samego raportu autorstwa mojego mandanta – ewidentnie bowiem państwo polskie ma problem ze skutecznym egzekwowaniem prawa powszechnie obowiązującego, a wręcz pozostaje obojętne wobec pewnych negatywnych zjawisk związanych z reklamą alkoholu

– komentuje radca prawny Wojciech Koźmiński z Kancelarii Jabłoński Koźmiński i Wspólnicy.

– Doktor Tomasz Sińczak i Fundacja Forum Konsumentów na ten problem zwrócili uwagę, co dotknęło niektórych przedstawicieli branży piwnej, w mojej ocenie zupełnie bezzasadnie zresztą. Jako obrońca i pełnomocnik Pana Doktora zamierzam dołożyć wszelkich starań, by nie tylko doraźnie ochronić go przed wszelkimi zarzutami, ale i zagwarantować, by Pan Doktor mógł dalej aktywnie realizować swoją naukową oraz obywatelską misję pogłębiania świadomości konsumentów w zakresie praktyk wpływających negatywnie na zdrowie i życie publiczne, w tym wpływających na konsumentów najmłodszych, najbardziej podatnych na manipulacje lub zjawiska obiektywnie negatywne.

Sprawa może nabrać tempa. 26 września 2025 roku do Sejmu trafiły dwa projekty ustaw dotyczące ograniczenia sprzedaży i reklamy alkoholu. Pierwszy złożyła Lewica, drugi – Polska 2050 Szymona Hołowni.

Jak wskazuje poseł PiS Marek Ast, oba projekty będą musiały zostać połączone na etapie prac parlamentarnych.

Jedno jest pewne: temat powrócił do debaty publicznej z pełną mocą. A sprawa dr. Sińczaka może stać się symbolicznym testem tego, jak daleko koncerny są gotowe posunąć się w obronie swoich interesów – i jak daleko sięga wolność słowa w Polsce.

 

zob. też: https://zyciestolicy.com.pl/bp-bronakowski-o-klamstwie-reklamy-alkoholu/

https://zyciestolicy.com.pl/zakaz-reklamy-alkoholu-ochrona-polskich-firm/ 

https://zyciestolicy.com.pl/branza-piwowarska-unika-niewygodnych-pytan/ 

  • 0
    Share
    Facebook
  • 0
    Share
    Twitter
  • 0
    Share
    LinkedIn
  • 0
    Share
    Życie Stolicy
alkoholpiworeklama
Krzysztof Podracki

Poprzedni artykuł
73 projekty budżetu obywatelskiego Mazowsza
następny artykuł
Kompromitacja służb ws. terminala zbożowego.

Powiązane artykuły

Tramwaj do Wilanowa: drożej i z opóźnieniem

18 sierpnia 2026

Obiekty sportowe – ponad 3 mln dla warszawskich...

17 sierpnia 2026

KGS: Skandal za skandalem. Elewarr, compliance – Moldova...

17 sierpnia 2026

Grozi mi sądem. Żąda, abym usunął mój artykuł

16 sierpnia 2026

Obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie

15 sierpnia 2026

Rozwodzą się po 15 latach.

14 sierpnia 2026

WSPIERAJ PRAWDZIWE MEDIA
To numer naszego konta
66 1160 2202 0000 0004 6654 5754 Dziękujemy

Logo Wbijam Szpile - partner serwisu Zycie Stolicy

Najnowsze artykuły

  • Tramwaj do Wilanowa: drożej i z opóźnieniem
  • 7R realizuje nowoczesny projekt w Szczecinie.
  • Obiekty sportowe – ponad 3 mln dla warszawskich dzielnic
  • KGS: Skandal za skandalem. Elewarr, compliance – Moldova Zahar
  • Grozi mi sądem. Żąda, abym usunął mój artykuł
  • Obchody Święta Wojska Polskiego w Warszawie
  • Rozwodzą się po 15 latach.
  • Warszawa, 85 zł za śmieci. Jak to wypada na tle innych miast
  • Sprawa aresztowania rolnika zgłoszona do RPO
  • Grupa 7R publikuje Raport Zrównoważonego Rozwoju za 2025 rok

Opinie

Wybitni polscy historycy, naukowcy i działacze społeczni publikują...

30 grudnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 6 Dymitry Glukhowsky...

3 kwietnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 5 Neil Gaiman...

24 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 4 Irving Stone...

23 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 3 Evelyn Waugh...

20 marca 2025

Najnowsze komentarze

  • zdrowa kawa - Nowe mieszkania – jakie tempo sprzedaży II kwartał 2026
  • Bogdan - Kino na Obcasach w lipcu 2026 w Multikinie.
  • Bogdan - Pokolenie Z chce działać. Warszawscy licealiści wspierają seniorów i dzieci
  • Niesygnalista - PAIH: Ministerstwo Rozwoju jak Poncjusz Piłat ws. zwolnienia dyscyplinarnego sygnalistki
  • Łukasz - Za żart z KSeF zarzut karno-skarbowy i groźba 8 lat więzienia?

Popularne artykuły

  • 1

    Państwo, piwo i niespełniona obietnica. Dlaczego ustawy o asystencji osobistej dla niepełnosprawnych wciąż nie ma?

  • 2

    Spacer z dzieckiem i zakupy w sklepie monopolowym. Tłumaczył, że piwo pomoże mu na kaca.

  • 3

    O tym nie wiedzieliście… AMANTADYNO, MOJA POLSKA SCHIZOFRENIO.

  • 4

    Wołomin: Są wyniki sekcji zwłok 13-letnich dziewczynek. Dzieci miały czarne ubrania i wyraziste makijaże

  • 5

    Amantadyna jednak działa! Naukowcy z Cambridge potwierdzają odkrycie Polaków

  • 6

    Z nowym chłopakiem odwiedziła byłego męża. Ten chwycił za nóż i wbił mu w odbyt

  • 7

    „Szwadrony Trzaskowskiego”. Kogo i po co szkoli Warszawa?

  • 8

    Ile wynosi rzeczywista liczba mieszkańców Warszawy? Dane zaskakują!

  • 9

    Ordynator oddziału zakaźnego twierdzi, że pandemia koronawirusa to fikcja!

  • 10

    Dwie 13-latki powieszone w lesie. Na ciała trafiła przypadkowa osoba

  • 11

    Wichura zniszczyła część Cmentarza Bródnowskiego!

  • 12

    Nieoficjalne informacje w sprawie powieszonych w lesie 13-latek

  • 13

    Dantejskie sceny i bierność ochrony oraz klientów. Co się wydarzyło w Arkadii?

  • 14

    Zostawił gazik w sercu, bo o nim zapomniał.

  • 15

    Zamienił opakowania i do kasy przyniósł wiertło z niższą ceną. Okazało się, że jest wykładowcą w szkole policyjnej

  • Facebook
  • Twitter
  • Instagram
  • Youtube
  • Email

@2020 - ZycieStolicy.com.pl | Polityka prywatności

Zarządzaj zgodami plików cookie
Pliki cookies w Naszej witrynie, używane są do spersonalizowanych reklam

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt