Czy Polska po cichu przygotowuje się na przyjęcie ukraińskiego zboża?
Wizyta minister Gromadzkiej w przygranicznym elewatorze
25 maja magazyn spółki Elewarr w Lubyczy Królewskiej (kilka kilometrów od granicy z Ukrainą) odwiedziła Wiceminister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Małgorzata Gromadzka (Koalicja Obywatelska). Jak czytamy na stronie facebook’owej Spółki:
Podczas wizyty Prezes Zarządu spółki Elewarr Pan Marcin Roszczyk zaprezentował funkcjonowanie obiektu oraz proces załadunku zbóż na transport kolejowy, skąd następnie polskie ziarno trafia na eksport. Rozmowy dotyczyły również przygotowań spółki do nadchodzących żniw oraz systematycznego uwalniania powierzchni magazynowej w elewatorach. Spotkanie było okazją do wymiany opinii na temat najważniejszych wyzwań i perspektyw dla polskiego rolnictwa.
Prezes Elewarr podkreślił, że spółka nieprzerwanie prowadzi skup zbóż przez cały rok, a jej priorytetem pozostaje wspieranie krajowych rolników, sprawny obrót zbożem oraz stabilizacja rynku. Pani Minister miała także możliwość zapoznania się z nowoczesną technologią funkcjonowania elewatora, który odgrywa ważną rolę w skupie i bezpiecznym przechowywaniu zbóż w regionie.
KE wzywa do zniesienia zakazu importu ukraińskiego zboża
Powiedzcie mi, że to nie dzieje się naprawdę. Zobaczcie, Komisja Europejska wzywa Polskę, Węgry, Słowację do zniesienia zakazu importu zboża z Ukrainy. Ma to miejsce 27 maja. I co robi nasza pani minister Gromadzka? Jedzie na granicę polsko-ukraińską do spółki Elewarr, do jednych z większych elewatorów położonych tuż przy granicy z Ukrainą, gdzie jest połączenie torami z Ukrainą, gdzie jest terminal przeładunkowy. Przypadek, czy przygotowania? – pyta Hubert Ojdana, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Rolników „Ruch Młodych Farmerów” (poprzednio ZZR KORONA)
– Nie wiem, nie mam pojęcia, ale co najmniej bardzo dziwnie to wygląda. Idą żniwa, sama pani powiedziała, że pojechała pani sprawdzić stan napełnienia elewatorów. Idą żniwa, trzeba te magazyny opróżnić, wywieźć w port, przygotować je na nowe żniwa. Oby to były przygotowywania na polskie zboże, nie na te importowane ze wschodu. Dlaczego pani nie pojechała gdzieś w centrum Polski? Na Kujawy, do Wielkopolski, na Mazowsze, do innej spółki Elewarru, tylko musiała pani akurat wybrać takie elewatory, które są najbliżej Ukrainy? Są one zlokalizowane niemalże na granicy polsko-ukraińskiej i mają perfekcyjny dostęp do infrastruktury kolejowej.
Ja naprawdę chcę wierzyć, że to jest czysty zbieg okoliczności, ale nauczony doświadczeniem wiem, że nie ma zbiegu okoliczności i obawiam się, że takimi działaniami, pani minister, my po prostu powoli przygotowujemy się do wpuszczenia zboża z Ukrainy ponownie do Polski
Coś może być na rzeczy?
Co prawda minister odwiedziła elewator 2 dni przed stanowiskiem Komisji Europejskiej, tory kolejowe w Lubyczy Królewskiej mają inną szerokość niż ukraińskie, ale warto przypomnieć, że:
– Lubycza Królewski, to elewator który doskonale nadający się na terminal przeładunkowy, wystarczy przedłużyć tory o odpowiedniej szerokości o kilkanaście kilometrów
Wygląda to na przygotowanie do otwarcie polskiego rynku na zboże z Ukrainy.
