Po co neutralność płciowa, skoro konkursy są fikcją? Gdy do neutralności płciowej w ogłoszeniach o pracę zmusza się firmy prywatne a większe spółki notowane na giełdzie zostają zobowiązane do wprowadzenia parytetów kobiet i mężczyzn (tą ideologiczną ustawę niestety podpisał prezydent Karol Nawrocki), równocześnie w ogłoszeniach konkursowych na stanowiska zarządcze w spółkach państwowych te zasady już nie obowiązują. I nic dziwnego, przecież konkursy są fikcją.
Konferencja nt. Woman on Board
Otwierając wydarzenie, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że różnorodność w procesach zarządczych staje się jednym z istotnych elementów nowoczesnego ładu korporacyjnego. Zwrócił uwagę, że spółki z udziałem Skarbu Państwa osiągają już wymierne rezultaty w zakresie zwiększania reprezentacji kobiet w organach statutowych.
Stanowisko Ministerstwa Aktywów Państwowych w panelach dyskusyjnych prezentowały Diana Dębowczyk, Dyrektorka Biura Ministra, Przewodnicząca Zespołu ds. Równego Traktowania oraz Aleksandra Socha, Zastępczyni Dyrektora Departamentu Komunikacji, Wiceprzewodnicząca Zespołu ds. Równego Traktowania.
Szkoda czasu na przedstawienie idiotyzmów, głupot wygłaszanych na takich konferencjach. Jednak gdy MAP debatował na konferencji, równocześnie można odnotować
Neutralność płciowa na stanowiska zarządcze?
Jednak w spółkach państwowych zasady neutralności płciowej (czyli niedyskryminacji kobiet) nie obowiązują gdy chodzi o stanowiska zarządcze. Sprawa wyszła przy okazji konkursu na wiceprezesa Elewarru, ale dotyczy znacznej liczby spółek – Małopolskiej Hodowli Roślin, Kutnowskiej Hodowli Buraka Cukrowego, Krajowej Grupy Spożywczej, ElectroMobility Poland, Wydawnictwo Gospodarcze, Poczta Polska, GardiaBroker, Tarchomińskie Zakłady Farmaceutyczne „Polfa”, Wytwórnia Surowic i Szczepionek BIOMED sp. z o.o., Kopalnia Soli „Kłodawa” SA, Warszawskie Zakłady Sprzętu Ortopedycznego SA, Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych SA, i wiele wiele innych.
Zdaje się jednak, że Ministerstwo Aktywów Państwowych na Konferencji wstydliwie nie odniosło się, przemilczało fakt naruszenia neutralności płciowej w ogłoszeniach konkursowych na stanowiska zarządcze w spółkach państwowych.
Przecież konkursy są fikcją?
Po co neutralność płciowa w ogłoszeniach, skoro i tak te konkursy są fikcją, a członkami zarządu zostają osoby z góry politycznie namaszczone. Zatem jakie to ma znaczenie?
– pyta jeden z naszych czytelników. I nie sposób odmówić logiki temu rozumowaniu.
Wszak np. do zarządów KGS i spółek zależnych trafiają osoby z nominacji politycznej (obecnie wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony), a konkursy są jedynie pro-forma, dla stworzenia pozoru jakiejś rywalizacji. Konkurs na stanowisko wiceprezesa Elewarru był tego dobitnym dowodem, kiedy unieważniono pierwszy konkurs tuż przed rozmowami kwalifikacyjnymi, gdyż z góry wyznaczony kandydat nie spełnił wymogów formalnych i od razu ogłoszono następny konkurs w wyniku którego wybrano właśnie tegoż kandydata. Nawet fakt wcześniejszego ujawnienia tej ustawki nie spowodował jednak zmiany decyzji lub powtórzenia konkursu.
Zatem dlaczego poruszamy tą kwestię? Bo właśnie jest ona przykładem hipokryzji politycznej. Z jednej strony hasła o równości, ale gdy chodzi już o intratne stanowiska zarządcze to okazuje się że należą się „swoim”, a zasady nie mają większego znaczenia.
