Peter Magyar drwi z tysięcy Węgrów protestujących 5 czerwca
Protesty na ulicach przeciwko paktowi migracyjnemu
“Zdrajca” i “zdrada” krzyczeli demonstranci pod adresem węgierskiego premiera Pétera Magyara.
Tysiące demonstrantów
Tysiące Węgrów wyszło 5 czerwca na ulice Budapesztu, by zaprotestować przeciwko Paktowi Migracyjnemu UE. Maszerowali oni kolumną po siedzibę główną rządzącej Partii Szacunku i Wolności (TISZA) koło siedziby premiera pod imponujący gmach węgierskiego parlamentu. Wielu demonstrantów niosło transparenty z napisem: „Nie dla wojny, nie dla ideologii gender, nie dla migracji”.
Demonstracja była inicjatywą pozapartyjną. Wśród obecnych był lider Ruchu Nasza Ojczyzna, László Toroczkai, który wcześniej zapowiedział swój udział. W wydarzeniu wziął również udział polityk Fideszu, Balázs Németh, który udostępnił w mediach społecznościowych kilka filmów z miejsca zdarzenia.
„Zdrajca” Magyar
W nowoczesnym, cywilizowanym świecie nie ma przykładu, aby demokratycznie wybrany przywódca prowokował i obrażał własnych obywateli z balkonu za pomocą wulgarnych gestów – pokazując środkowy palec – a nawet, sądząc po nagraniu, prawdopodobnie _pluł_ na nich – tak, dobrze przeczytałeś, i nie chodzi o plucie w przenośni, ale o rzeczywiste plucie z balkonu.
Najbardziej obrzydliwą częścią tej historii jest jednak celowa manipulacja medialna, którą premier i jego sztab przygotowali na tę sytuację. Nie jest to efekt uboczny, lecz świadomy scenariusz: Péter Magyar wyszedł na balkon właśnie po to, by jego własne kamery mogły zarejestrować wcześniej zaaranżowaną, fałszywą narrację. Na nagraniu udostępnionym na swojej stronie przedstawił sytuację swoim wyborcom, jak gdyby po prostu pokojowo witał ludzi, pokazując serca i klaszcząc, podczas gdy tłum wściekał się bez powodu.
– informuje portal vadhajtasok.hu
W reakcji na pojawienie się premiera ludzie zaczęli zgodnie skandować “zdrajca”.
Sprzedałeś mój kraj, sprzedałeś moją ojczyznę, sprzedałeś moją przyszłość. Jesteś prawdziwym brudnym zdrajcą
– krzyczeli protestujący.
Vox populi w referendum
W referendum z 2016% zorganizowanym przez rząd Viktora Orbána odrzucili brukselski system kwot migracyjnych. Przy 44% frekwencji aż 3,251 mln obywateli to jest 98 proc. głosujących opowiedziało się wówczas przeciwko jakiejkolwiek formie obligatoryjnej formie przyjmowania przez Węgry cudzoziemców według zarządzeń UE. Liczba wówczas oddanych głosów jest porównywalna do 3,3 miliona, jaką partia TISZA uzyskała w wyborach z 12 kwietnia br., które dały jej mandat do objęcia władzy.
Pakt migracyjny
Pakt migracyjny UE wejdzie w życie na całym kontynencie 12 czerwca. Chociaż Magyar obiecał, że nie wpuści żadnych migrantów na Węgry przed wyborami, przez ostatnie kilka tygodni zachowywał wyraźne milczenie, gdy pojawiła się kwestia migracji. Bruksela zaszantażowała uwolnienia miliardów euro z funduszy europejskich akceptacją Paktu.
Znamy to, gdy politycy jedno obiecują przed wyborami, a po wyborach czyni zupełnie co innego.
