PAIH – to miał być filar polskiej ekspansji gospodarczej. Instytucja, która otwiera drzwi polskim firmom na świecie i przyciąga inwestorów do kraju. Zamiast tego coraz częściej pojawia się inne pytanie: czy Polska Agencja Inwestycji i Handlu jest dziś jeszcze zarządzana – czy już tylko administrowana? Bo gdy zestawić fakty, obraz jest niepokojący.
Ustawa, która kończy się… w połowie drogi
Zacznijmy od fundamentu. Ustawa o PAIH przewiduje finansowanie tylko do 2026 roku. Potem – cisza.
Nie ma: kolejnego limitu wydatków, nowego modelu finansowania, ani nawet zapisu przejściowego, ani nawet zapowiedzi kontynuacji. Państwo stworzyło instytucję strategiczną, ale nie zaplanowało jej przyszłości. To nie jest luka. To błąd systemowy.
435 milionów złotych. I co dalej? PAIH dostała: 35 mln zł na start (2017), 300 mln zł dokapitalizowania (2021), reszta lat – zero złotych w ustawie.
Model? Jednorazowy zastrzyk i nadzieja, że „jakoś to będzie działać”.
Ale instytucja tej skali nie działa „jakoś”. Albo ma stabilne finansowanie – albo zaczyna dryfować. To przypomina raczej projekt pilotażowy niż trwały filar polityki gospodarczej.
Gdy kończą się pieniądze, zaczynają się sygnały
I tu pojawia się drugi, jeszcze bardziej niepokojący wątek. Publikacje portalu Życie Stolicy opisują: sygnały od sygnalistów, pytania o „fikcyjne etaty”, wątpliwości wokół zamówień (m.in. Expo Osaka), napięcia wokół rady nadzorczej, kontrowersje kadrowe na najwyższym poziomie.
Nie są to wyroki. Ale to zbyt wiele sygnałów naraz, by je zignorować. W każdej zdrowej instytucji państwowej taka kumulacja oznacza jedno: alarm.
PAIH: sukces w komunikatach, chaos w tle?
Oficjalny przekaz PAIH jest spójny: miliardy euro projektów inwestycyjnych, tysiące miejsc pracy, rosnąca aktywność zagraniczna.
Ale równolegle pojawiają się pytania: o koszty, o strukturę zatrudnienia, o realną efektywność wydatków.
To klasyczny rozdźwięk: PR mówi: sukces, system wysyła sygnały ostrzegawcze
Centralizacja bez odpowiedzialności
PAIH przejęła zadania państwa – bez gwarancji finansowania. W tym samym czasie państwo: zlikwidowało wydziały promocji handlu przy ambasadach, przeniosło ich funkcje do PAIH, przekazało majątek.
Czyli: zwiększyło zakres odpowiedzialności Agencji, ale nie zapewniło: stałego finansowania, jasnego modelu nadzoru, mechanizmów kontroli jakości, stabilnego budżetu operacyjnego, ani długoterminowego modelu działania.
Efekt? duża władza + niejasna odpowiedzialność = ryzyko patologii
Mechanizm, który każe ciąć – nie rozwijać
Ustawa przewiduje tzw. mechanizm korygujący. Brzmi technicznie. W rzeczywistości oznacza jedno: jeśli brakuje pieniędzy – PAIH ma ciąć koszty, nie zwiększać efektywność, nie rozwijać narzędzi eksportowych, nie budować przewagi, nie reagować na kryzysy globalne, tylko ciąć, ograniczać działalność.
Mechanizm, który tnie – nie rozwija. To jest model defensywny, nie rozwojowy. Model zarządzania niedoborem, nie strategią.
Najgroźniejszy scenariusz: 2027
Jeśli nic się nie zmieni: PAIH traci podstawę finansową, działa z rozpędu, uzależnia się od projektów i grantów, traci zdolność strategiczną.
A wtedy: Polska zostaje bez realnego narzędzia wsparcia eksportu.
W świecie, w którym inne państwa: zwiększają finansowanie swoich agencji, integrują je z AI i platformami cyfrowymi, walczą o każdy rynek.
Czy ktoś nad tym panuje?
Najbardziej niepokojące nie są nawet zarzuty. Najbardziej niepokojąca jest cisza, brak jasnej reakcji systemowej, brak komunikatu o reformie, brak planu po 2026 roku. To wygląda nie jak kontrolowany proces, ale jak system, który sam się rozpędził i nikt nie trzyma kierownicy.
To już nie jest problem PAIH
To jest problem państwa. Bo PAIH to tylko narzędzie. Jeśli narzędzie: traci finansowanie, budzi wątpliwości, działa bez długoterminowego planu, to znaczy, że: państwo przestaje zarządzać własną polityką gospodarczą.
Pytania, których nie da się już uniknąć
Co stanie się z PAIH po 2026 roku?
Czy powstaje nowelizacja ustawy?
Czy Agencja dostanie stabilne finansowanie? Czy zostanie przekształcona? Czy zostanie pozostawiona samej sobie?
Czy ktoś prowadzi realny nadzór nad Agencją?
Czy zarzuty i sygnały są weryfikowane?
Czy Polska ma jeszcze strategię eksportową – czy tylko instytucję bez kierunku?
Ostra konkluzja
Jeżeli nic się nie zmieni, scenariusz jest prosty: PAIH stanie się kolejną instytucją, która miała być strategiczna, a stała się problemem.
Nie przez jeden błąd. Nie przez jedną osobę.
Tylko przez brak: myślenia długoterminowego, brak ciągłości strategicznej, brak odpowiedzialności za system i kontroli.
PAIH na krawędzi finansowej. Ustawa kończy się w 2026 roku – co dalej z państwową polityką eksportową?
To nie jest drobna luka legislacyjna. To potencjalna systemowa awaria państwa w obszarze eksportu.
Analiza ustawy o Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu oraz przedstawionego dokumentu prowadzi do wniosku, który trudno zignorować: po 2026 roku państwo polskie nie przewidziało żadnego mechanizmu finansowania PAIH.
Nie ma planu. Nie ma kontynuacji. Nie ma nawet zapisu przejściowego.
Scenariusze, których nikt nie nazywa wprost
Jeśli nic się nie zmieni, możliwe są trzy warianty:
1. Ciche wygaszenie. PAIH funkcjonuje dalej „na papierze”, ale: traci zdolność operacyjną, redukuje działania, staje się instytucją fasadową.
2. Dryf projektowy. Agencja przechodzi na: granty, środki UE, projekty ad hoc. Efekt: brak strategii, brak ciągłości, brak wpływu.
3. Awaryjna nowelizacja w ostatniej chwili. Typowy scenariusz: brak planu → presja → szybka nowelizacja, bez debaty, bez strategii, bez reformy systemowej.
Gdzie są decydenci?
Kluczowe pytania pozostają bez odpowiedzi: Czy rząd wie, że ustawa kończy finansowanie w 2026? Czy trwają prace nad nowelizacją? Czy istnieje strategia dla PAIH na kolejną dekadę? Czy ktoś odpowiada za ten obszar systemowo? Bo jeśli nie: mamy do czynienia nie z przeoczeniem, ale z systemowym zaniedbaniem polityki eksportowej państwa.
(A.Z.)
W czasach PRL w warunkach gospodarki państwowej, funkcjonowały za granicą tzw. biura rady handlowego, które wspierały działanie eksportowe. W 1999 r. doszło do ostatecznej likwidacji BRH, wydziałów i przedstawicielstw handlowych za granicą i utworzenia wydziałów ekonomiczno-handlowych ambasad RP lub konsulatów RP. Następnie zlikwidowano wydziału promocji handlowej przy ambasadach by przenieść do Polska Agencji Inwestycji i Handlu SA, którą pomyślano jako spółkę.
I tu leży źródło problemów, bo inny charakter i cele ma spółka handlowa (tj. rozwój spółki i osiąganie zysków), a inne – jednostki administracji państwowej. Spółka, która musi być cały czas dotowana z budżetu nie jest sytuacją zdrową, spółka powinna sama zarabiać pieniądze. Szersza działalność promocyjna nie przyniesie zysków, a zatem wymaga finansowego wsparcia, co jest cechą organów administracyjnych.
– zauważa dr Daniel Alain Korona, były prezes Elewarr z lat jej świetności (2018-2022)
