25.08 Karol Nawrocki poinformował, że zawetował 3 ustawy, w tym nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw.
Jesteśmy otwarci, ale …
Ogłaszając weto pan Prezydent stwierdził, że:
Nadal jesteśmy otwarci na pomoc dla obywateli Ukrainy, to się nie zmienia. Nie zmienia się także strategiczny cel państwa polskiego w obliczu ataku Rosji na Ukrainę – interesem Polski jest militarne, wojskowe wspieranie Ukrainy w tym konflikcie. To Federacja Rosyjska jest sprawcą, a Ukraina ofiarą tej wojny. Ale po 3,5 roku nasze prawo powinno zostać skorygowane. Ustawa o pomocy obywatelom Ukrainy nie dokonuje tej korekty, wokół której toczyła się debata publiczna, że 800 plus powinno należeć się tym Ukraińcom, którzy podejmują się obowiązku pracy.
Nie ma na to mojej zgody. „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” to nie tylko hasło wyborcze. Powinniśmy doprowadzić tutaj do sprawiedliwości społecznej – dodał.
Prezydent proponuje własny projekt ustawy
Dobrze, że prezydent zawetował tą ustawę, niektóre przepisy są napisane w sposób mało czytelny, przecząc wszelkim podstawowym zasadom poprawnej legislacji. Prezydent zapowiedział i złożył własny projekt ustawy. Niestety i ten projekt zawiera wspomniane wady.
Projekt rządowy art.1 pkt.1 zawierał m.in. przepis w brzmieniu:
użyte w art. 2 w ust. 1 w zdaniu pierwszym i w ust. 2 w zdaniu pierwszym, w art. 4 w ust. 20a w zdaniu pierwszym, w art. 12a w ust. 1 we wprowadzeniu do wyliczenia, w art. 42 w ust. 3a w zdaniu pierwszym, w ust. 5a, w ust. 6 w zdaniu pierwszym, w ust. 7 w zdaniu pierwszym,
w ust. 8 w części wspólnej, w ust. 11 w części wspólnej i w ust. 12a, w art. 42a w ust. 1 w zdaniu pierwszym, w art. 42b, w art. 50a, w art. 55b w ust. 1 oraz w art. 100d w ust. 1 we wprowadzeniu do wyliczenia wyrazy „do dnia 30 września 2025 r.” zastępuje się wyrazami „do dnia 4 marca 2026 r.”;
Projekt prezydencki zawiera dokładnie identyczny zapis. Konia z rzędem, kto na podstawie tego brzmienia przepisu jest w stanie powiedzieć o czym on stwierdza, poza tym że jakiś termin wydłużony zostaje do 4 marca 2026 roku.
Czy nie dość legislacyjnej bublowatości?
