Jeden z działaczy fundacji Pro-Prawo do Życia został prawomocnie skazany  na karę 1200 złotych za powieszenie dużego bilbordu z informacją dotyczącą przeprowadzonych aborcji na terenie szpitali. Przeciwko dr. Aondo-Akaa toczy się 6 spraw sądowych.

„Sprawy dotyczą bilbordów informujących o genderowej deprawacji, nieetycznej metodzie in vitro, ale przede wszystkim o zabijaniu dzieci w łonach matek w państwowych szpitalach. Właśnie tego ostatniego tematu będą również dotyczyć najbliższe rozprawy, które odbędą się jednego dnia – 29 stycznia w Zakopanem i w Nowym Sączu.

Za oskarżeniami, jak łatwo się domyślić, nie stoją zwykli obywatele, tylko członkowie skrajnie lewicowych organizacji: partii Razem i proaborcyjnego „Strajku Kobiet”. To właśnie działaczka tej grupy Beata Czerska już wielokrotnie pozywała pro-lifera” – napisano na stronie fundacji.

Jak przekazał dr Bawer Aondo-Akaa kolejne procesy sądowe go nie odstraszają i będzie kontynuował swoja działalności. Co więcej, powiedział również, że zdarzały się sytuacje, że był wzywany na przesłuchania w sprawie wydarzeń, które nie miały miejsca.

Okradli schronisko dla zwierząt, szuka ich policja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *