Portal Życie Stolicy dotarł do informacji z których wynika, że Bartłomiej M. który przebywa w areszcie tymczasowym od stycznia br. może go opuścić za poręczeniem majątkowym. Rodzina Bartłomieja M. ma czas do wtorku, aby wpłacić 150 tys. złotych tytułem poręczenia majątkowego. Po uregulowaniu tej kwoty M. będzie mógł wyjść na wolność!

W areszcie od stycznia

Były rzecznik MON przebywa w areszcie od 30 stycznia br.. Trafił tam na trzy miesiące postanowieniem tarnobrzeskiego sądu rejonowego. M. został zatrzymany wraz z pięcioma innymi podejrzanymi w Warszawie 28 stycznia przez Centralne Biuro Antykorupcyjne na polecenie tarnobrzeskiej prokuratury.

Prokuratura w Tarnobrzegu postawiła Bartłomiejowi M. zarzuty „powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł”.

Przełom?

Jak wynika z naszych ustaleń rodzina Bartłomieja M. ma czas do wtorku (18 czerwca 2019 roku) na wpłacenie 150 tys. złotych poręczenia majątkowego. Jeśli zdążą były rzecznik MON opuści areszt tymczasowy i będzie mógł odpowiadać z tzw. wolnej stopy.

Stanowisko prokuratury

Zwróciliśmy się z pytaniami do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu celem potwierdzenia informacji. Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Prokurator Andrzej Dubiel nie był w stanie udzielić nam odpowiedzi na pytanie o poręczenie majątkowe dla Bartłomieja M. wskazując, żebyśmy skontaktowali się w późniejszej godzinie.

 

Warszawa nie chce przyjąć 4 mln złotych na dowożenie dzieci do szkół!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autor: Redakcja

Prawnik zakochany w dziennikarstwie