Już w najbliższą sobotę odbędzie się wydarzenie, które organizują pracownicy Niewidzialnej Wystawy. Namaluj niewidzialne” zostało zaplanowane w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Białej Laski.

Uczestnicy stworzą wyjątkowe dzieła sztuki, które zostaną później przekazane na aukcje charytatywne. Należy jednak wspomnieć, że obrazy będą powstawać w zupełnej ciemności. Akcja ma udowodnić, że do stworzenia dzieła sztuki nie potrzebujemy wzroku.

„Układamy sobie w głowie, że po pierwsze osoby niewidome naprawdę dają radę. Po drugie jak fajnie jest mieć wzrok. To jest dla nas tylko doświadczenie. Niewidzialna Wystawa dzięki temu jest lekcją pokory, miłości do siebie. Jest lekcją pochylenia się nad sobą, nad swoimi słabościami, nad tym, że nie warto jest narzekać na wszystko, bo mamy tak wielkie rzeczy, które towarzyszą nam przez cały czas, a my ich nie dostrzegamy” – powiedziała Małgorzata Szumowska, generalna dyrektor Niewidzialnej Wystawy.

„Pomoc powinna być mądra i życzliwa i nienastawiona na nasycenie własnego ego. Często ludzie obrażają się, gdy słyszą od osoby niewidomej: nie, dziękuję za pomoc. Nie przekraczamy strefy intymnej człowieka. Czasem wystarczy podprowadzić kilka kroków do miejsca, którego osoba szuka, czasem podać komuś informacje” – dodała.

Jak przekazała Małgorzata Szumowska, stolica jest przyjazna dla osób niewidomych.

„Warszawa ma bardzo wysokie standardy dostępności, natomiast musimy pamiętać, że pewne miejsca są stare i właściwie trwa ich dostosowywanie. Zawsze mówię, że najważniejsze w dostępności miasta jest to, jacy ludzie w nim żyją. Jeżeli na dworcu będziemy z uporem maniaka stawiać i ucinać sobie miłe pogawędki właśnie na ścieżce prowadzącej, to nie miasto, a my stworzymy zagrożenie.”

Skąd bierze się narracja i przekonanie o złych szczepieniach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autor: Redakcja