Ledwie co powołany i to wadliwie, a wobec ministra sprawiedliwości ministra sprawiedliwości wychodzą kolejne kwiaty. Okazuje się, że sędziego Waldemara Żurka cechowała nadprzyrodzona zdolność bilokacji. Nie wierzycie? Oceńcie sami.
Nadprzyrodzone zdolności bilokacji sędziego Waldemara Żurka
Otóż jak ujawnia niezalezna.pl w latach 2012-2018 Waldemar Żurek w tych samych dniach, w tym samym porach (jak wynika z dokumentacji Krajowej Rady Sądownictwa) wykonywał obowiązki członka Rady, biorąc udział w posiedzenia, szkoleniach – w zdecydowanej większości w Warszawie, ale również w innych miastach Polski, a nawet uczestnicząc w zagranicznych wyjazdach, biorąc diety a równocześnie w tych samych dniach wydawał orzeczenia w siedzibie sądu w Krakowie. Musiał tam być osobiście, bo poza sytuacjami nadzwyczajnymi, wszystkie posiedzenia odbywają się wyłącznie w gmachu sądu.
Najbardziej zaskakująca jest sytuacja z końcówki października 2015 r. (25-29.10). Wówczas miały zapaść trzy wyroki Sądu Okręgowego w Krakowie, tyle że wydający je sędzia Żurek przebywał wówczas – jako członek KRS – nie tylko w Warszawie, ale również… w Kijowie. Z kolei na początku października 2017 r. był m.in. w niemieckim Naumburgu, a 3 października wydany został z jego udziałem wyrok krakowskiego sądu.
Prokuratura umarza, sąd nakazuje ponowne postępowanie
Wątpliwości odnośnie zdolności sędziego Żurka nie miała prokurator Anna Mazurek, która w marcu 2024 r. wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, wobec braku znamion czynu zabronionego. Tą decyzję zaskarżył Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, a na początku 2025 roku Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił zażalenie i uchylił postanowienie prokuratora, nakazując przeprowadzenie postępowania we wskazanym zakresie.
Jak stwierdził sąd w Katowicach rozpoznający zażalenie na decyzję PK, „w świetle zgromadzonego zatem materiału dowodowego niemożliwym jest więc”, aby przykładowo przebywając w Krynicy Zdroju, Warszawie, tym bardziej na Ukrainie – Żurek mógł wydawać wyroki w sądzie w Krakowie. A fakt, że był na wyjazdach związanych z pracą w KRS, potwierdzają – według sądu – nie tylko listy obecności, ale również… rachunki zwrotu kosztów podróży.
W uzasadnieniu padają też znacznie mocniejsze określenia. Chociażby: „Nieprawdopodobnym też jest, mając na uwadze zasady doświadczenia życiowego i zasady logiki, aby sędzia” wydawał orzeczenia w Krakowie, gdy w tym samym czasie uczestniczył w posiedzeniu KRS. Padają daty, a nawet godziny wyjazdu do Warszawy oraz powrotu do Krakowa. Niektóre posiedzenia musiałyby się odbywać… w nocy.
Żurek będzie nadzorował postępowanie we własnej sprawie?
Po wpłynięciu akt z sądu sprawę zarejestrowano w Prokuraturze Krajowej 20 stycznia 2025 r. Do dalszego prowadzenia przydzielono ją prokurator Annie Kaniak, która 21 stycznia 2025 r. wydała postanowienie o wszczęciu śledztwa i pozostaje jego referentem. Prokurator Anna Kaniak, to ta sama prokurator, która prowadzi inne postępowanie z… zawiadomienia Żurka przeciwko sędziny Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Marii Szczepaniec, która uwzględniła skarg nadzwyczajną prokuratora generalnego i wraz z ławnikiem wydała wyrok uchylające korzystne dla sędziego orzeczenie zapadłe w sporach majątkowych z byłą żoną.
Teraz Waldemar Żurek został powołany na stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Będzie mógł teraz nadzorować postępowanie Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej ws. wydania kilkudziesięciu orzeczeń z udziałem Waldemara Żurka, ówczesnego sędziego Sądu Okręgowego w Krakowie. I to ma być praworządność?
