W mediach kojarzonych z opozycją pojawiły się informacje, że Ministerstwo Zdrowia zakupiło testy na obecność koronawirusa, które wykrywają go ze skutecznością poniżej 20 procent.
Posłowie opozycji: Dariusz Joński oraz Michał Szczerba mieli dotrzeć do raportu Państwowego Zakładu Higieny który nie pozostawiał suchej nitki na zakupionych przez Ministerstwo Zdrowia super szybkich testów na obecność koronawirusa. Czekając na wynik 10 minut czułość testu wynosi 15,4 procenta. Natomiast przy 30 minutach to 62 procent. W Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie czułość testów określono na poziomie 40 procent. Zdarza się, że testy wskazują też fałszywe wyniki dodatnie. W ośrodku Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii w Puławach zbadano 20 wymazów od pacjentów u których wcześniej wykryto koronawirusa i żaden ten przypadek się nie potwierdził.
Pod raportem dotyczącym skuteczności testów zakupionych za 60 mln złotych podpisał się dr hab. Rafał Gierczyński [zastępca dyrektora instytutu], prof. Waldemar Rastawicki [kierownik Pracowni Diagnostyki Serologicznej w PZH], dr. Iwona Paradowska-Stankiewicz [konsultant krajowy ds. epidemiologii] oraz dr hab. Grzegorz Juszczyk [dyrektor instytutu]. Największe kontrowersje budzi jednak fakt, że raport powstał z data 29 maja. Mimo to testy których skuteczność budzi olbrzymie wątpliwości co do jakichkolwiek wyników trafiły na SOR-y.
Nie ma jeszcze komunikatu Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie.
Waszym zdaniem doniesienia prasowe są prawdziwe i jakie rodzą konsekwencje jeśli tak?
Dotarliśmy z @MichalSzczerba do raportu Państwowego Zakładu Higieny,który już w maju stwierdził,ze testy antygenowe kupione przez Ministerstwo Zdrowia prawie nie wykrywają wirusa❗️
Kolejne 60 mln zł w bloto❗️
Więcej w dzisiejszej @gazeta_wyborcza pic.twitter.com/MoTedpnWpG— Dariusz Joński (@Dariusz_Jonski) October 14, 2020

1 komentarz
NIE WIERZĘ w żadne słowo dziennikarzy tej gazeciny…..
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.