Mieszkania Karola Nawrockiego, a faktycznie jedno z nich, zajęło czołowe miejsce w mediach. Zawiadomiona została prokuraturę przez marszałek Biejat, Sejmowa Komisja wzywa prezesa IPN przed swoje oblicze celem wyjaśnienia. Miesza się prawo, etykę, politykę, pomówienia, niedomówienia. Prawda już przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, bo ważniejsza stała się narracja polityczna. A co realnie wiemy w tej sprawie?
Ile mieszkań Karola Nawrockiego?
W czasie debaty Karol Nawrocki mówił o zwykłych Polakach (takich jak ja), którzy mają jedno mieszkanie. To było sformułowanie nieprecyzyjne, bo jest właścicielem 2 mieszkań w Gdańsku. co ujawnił wkrótce onet.pl, który niby stwierdził to w księgach wieczystych (jednak w elektronicznych księgach wieczystych po nazwisku nie odnajdzie się nieruchomości w posiadaniu danej osoby, a zatem informacje musiały pochodzić bądź z urzędu miastu Gdańsk bądź ze złożonego dokumentu w ABW w związku z dostępem do informacji niejawnych lub z oświadczenia majątkowego złożonego w Sądzie Najwyższym. Skoro nie z oświadczenia, bo by dziennikarze opublikowali pozostaje raczej poprzednia możliwość).
Nawrocki posiada też (zapisane w testamencie) 50 proc. udziałów w trzecim mieszkaniu, którego właścicielką jest jego mama. Innymi słowy zostanie współwłaścicielem mieszkania po śmierci matki, ale na dziś prawnie nie jest właścicielem tego mieszkania, mamy zatem do czynienia z tzw. ekspektatywą. Umieszczenie tego w oświadczeniu majątkowym był wyrazem nadmiernej transparentności, ale wynika z treści formularza (własnościowe, spółdzielczo-własnościowe lub inne). A zatem Nawrocki ma jak do tej pory 2 a nie 3 mieszkania, jak insynuują niektóre media i politycy koalicji rządzącej.
Mieszkanie za opiekę ?
Przedmiotem kontrowersji jest drugie mieszkanie nabyte w 2017 roku przez Nawrockich od pana Jerzego Z. dziś osoby 80-letniej i którego stan zdrowotny umysłowy prawdopodobnie pozostawia do życzenia (otępienie), i który trafił w kwietniu 2024 roku do Domu Polityki Społecznej. Portal onet.pl i politycy koalicji rządzącej podważają tezę o opiece w zamian za mieszkanie ze strony pana Nawrockiego, powołując się m.in. na deklaracjach opiekunki z MOPR z roku 2022/23 Anny Kanigowskiej (na zdjęciu). Jednak jak zauważają niektórzy internauci jest osobą zaangażowaną politycznie a zatem niewiarygodną. Zauważmy, że od 2021 roku pan Nawrocki jako prezes IPN mieszka w Warszawie, a zatem jest zrozumiałe że nie był w stanie faktycznie opiekować się nad panem Jerzym.
Pozostaje pytanie czy do roku 2021 Karol Nawrocki kiedy mieszkał w Gdańsku opiekował się panem Jerzym. W tej sprawie mamy sprzeczne stwierdzenia. Z jednej strony jest deklaracja pana Nawrockiego i jego sztabu, z drugiej mediów negatywnie nastawionych do niego. Jak wynika z opublikowanych przelewów pan Nawrocki dokonywał opłat za mieszkanie do Wspólnoty Zakopiańska 26a. Oczywiście są inne opłaty, co do których nie wiemy kto opłacał (czy pan Karol czy sam zainteresowany?). Czy zatem Karol Nawrocki opiekował się panem Jerzym Ż? Tak jeżeli uwzględnimy że dokonywał opłat za mieszkanie, a zatem w ten sposób pomagał finansowo panu Jerzemu. Prawdopodobnie nie, jeżeli uznajemy że opieka ma mieć charakter znacznie szerszy.
Jednakże, nie ma żadnego zobowiązania prawnego ze strony Karola Nawrockiego, z którego wynikałby obowiązek takiej opieki. A zatem można mówić jedynie o zobowiązaniu dobrowolnym i etycznym ze strony Nawrockiego, i w tym zakresie nie jest ono uwarunkowane obowiązkiem konkretnych czynności, czyli mogła mieć charakter okazjonalny. Prawdopodobnie pan Jerzy potrzebował szerszej opieki, ale ta była sprawowana przez MOPR.
Ile zapłacił?
Pan Jerzy nabył mieszkanie komunalne z bonifikatą (10% wartości) za 12 tys. złotych w 2011 roku, zawarł w 2012 roku umowę przedwstępną a cenę sprzedaży określono na 120 tys. złotych, która została według słów Karola Nawrockiego uiszczona (co potwierdził pan Jerzy Ż. w akcie notarialnym umowy przedwstępnej) z tym że przeniesienie własności nastąpiło formalnie po 5 latach, gdyż w okresie wcześniejszym pan Jerzy musiałby zwrócić bonifikatę. Było to zgodne z literą prawa, choć można mieć wątpliwości czy do końca zgodnie z intencją przepisu. I w tym zakresie warto się zastanowić w przypadku stosowania bonifikat przy sprzedaży mieszkań komunalnych nad dłuższym okresem karencji do sprzedaży. Jednak wydaje się, że do żadnego złamania prawa nie doszło?
Sprawy mogło by nie być
Całej sprawy by nie było, gdyby od początku sztab wyborczy Karola Nawrockiego oświadczył, że to była zwykła umowa nieruchomościowa, w której nabyto mieszkanie po cenie rynkowej i z zobowiązaniem do pokrywania opłat miesięcznych do Wspólnoty? Próbowano nie wiadomo czemu uzasadnić tą transakcję kwestią opieki, a w rezultacie media mainstreamowe sprzyjające kandydatom władzy i rządzący politycy rzucili się jak na padlinę. Najwyraźniej możemy mówić o niekompetencji w sztabie Nawrockiego.
Dobrze by było, gdyby tą samą miarę w wyjaśnianiu okoliczności mieszkaniowych, media stosowały jednak do wszystkich kandydatów np. do lidera sondażowego, a nie tylko do kandydata wspieranego przez PIS. Ale tu dziwnym trafem panuje milczenie.
PS: Wyjaśnienia Nawrockiego u Bogdana Rymanowskiego w zakresie płatności za mieszkania (na raty?) stały się przyczynkiem do kolejnych medialnych spekulacji.
