Czy członek zarządu Piotr Moskała odda wynagrodzenie, które pobiera z MHR, w okresie prowadzenia kampanii wyborczej kandydatki na prezydenta Krakowa pani senator Moniki Piątkowskiej (Koalicja Obywatelska) oraz sprawowania funkcji komisarza Koalicji Obywatelskiej po rozwiązaniu struktur tej partii, czy też weźmie urlop na tą okoliczność? Co zadecydowało, że wybrano go na członka zarządu Małopolskiej Hodowli Roślin, spółki zależnej od KGS (Krajowej Grupy Spożywczej)?
Piotr Moskała – przykład kolesiostwa?
Piotr Moskała stał się jednym z tematów debaty przedwyborczej kandydatów i kandydatek na prezydenta Krakowa. Poszło o kolesiostwo.
Mówiła pani o zatrudnianiu ekspertów. Moje pytanie jest proste: czy gdyby została pani prezydentką, to czy zwolni pani tych ludzi, partyjnych działaczy, którzy za siedzenie na kanapie pobierają publiczną pensję, czy może będzie pani kontynuować epidemię kolesiostwa?
– dopytywała Piątkowską Aleksandra Owca z Partii Razem.
– Cudowne pytanie, ślicznie dziękuję – odpowiedziała senatorka. Epidemię kolesiostwa określiła mianem dętej afery.
chce współpracować z fachowcami oraz ekspertami ze świata biznesu, nauki, ale także z pracownikami krakowskiego magistratu i spółek miejskich, którzy, przez lata pracowali dla Krakowa…Dokonam przeglądu. Jeśli będą takie osoby, o których pani radna powiedziała, bez względu na to, czy mają legitymację, czy jej nie mają, które nie pracują i siedzą na kanapie, to takie osoby na pewno ze mną pracować nie będą. Oczekują rzetelności, profesjonalności, pracowitości. Efekty pracy muszą być i zapewniam, że będą.
– zapewniła Piątkowska.
To jest niesamowita bajka, biorąc pod uwagę, że szef pani sztabu jest radnym miasta i równocześnie ma stołki w dwóch różnych województwach
– zripostowała radna Owca. Miała na myśli Piotra Moskałę, wiceprzewodniczącego klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Krakowa. W rzeczywistości Piotr Moskała zakończył kilka miesięcy temu funkcję w radzie nadzorczej członkiem rady nadzorczej Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB – Kołbacz. Oprócz funkcji w Radzie Miasta pełni funkcję członka zarządu MHR, spółki zależnej od KGS.
Znajomości nie decydowały. Czyżby?
W sierpniu 2024 roku Krajowa Grupa Spożywcza ogłosiła otwarte postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko członka Zarządu MHR. Sam zgłosiłem swoją kandydaturę – nikt nie proponował mi tej pracy poza procedurą konkursową.
– stwierdza Piotr Moskała dla lovekrakow.pl
W efekcie postępowania został powołany na stanowisko członka zarządu.
– Nie mam wiedzy, które konkretnie przesłanki przesądziły o wyborze mojej kandydatury, ponieważ postępowanie kwalifikacyjne było prowadzone przez komisję i to ona dokonywała oceny kandydatów. Mogę natomiast wskazać, z jakim wykształceniem i doświadczeniem przystępowałem do konkursu. Mam ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe w sektorze rolniczym, a także w zarządzaniu i nadzorze
– podkreśla radny Koalicji Obywatelskiej. Nie widzi żadnych podstaw do twierdzenia, że o jego powołaniu zdecydowały „znajomości”.
P.o. prezesa MHR w dziwnych okolicznościach?
Otóż 10 kwietniu 2024 roku Krajowa Grupa Spożywcza ogłasza konkurs na prezesa i członka zarządu MHR. 28 maja 2024 r. Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników MHR postanawia o zakończeniu postępowania kwalifikacyjnego na Prezesa Zarządu spółki Małopolska Hodowla Roślin Sp. z o.o. wszczętego Uchwałą Nr 4 z dnia 10 kwietnia 2024 roku, bez wyłonienia kandydata oraz powołuje Magdaleną Siemońską na członka zarządu spółki, która oświadczeniem z 5 czerwca 2024 wyraża zgodę na powołanie.
Tego samego dnia ogłoszony zostaje nowy konkurs na prezesa. 1 sierpnia Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników znów ogłasza zakończenie konkursu na prezesa bez wyłonienia kandydata, ogłasza nowy konkurs na prezesa i członka zarządu, odwołuje członka zarządu Roberta Krześniaka i powierza pełnienie obowiązku prezesa – Magdalenie Siemońskiej.
28 sierpnia 2024 roku Nadzwyczajne Zgromadzenie Wspólników po zapoznaniu się z Protokołem Zespołu do przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego na stanowisko Prezesa Zarządu spółki Małopolska Hodowla Roślin Sp. z o.o., powołanego Uchwałą Zarządu Krajowej Grupy Spożywczej S.A. Nr 7782/IX/2024 z dnia 1 sierpnia 2024 roku, postanawia zakończyć postępowanie kwalifikacyjne bez wyłaniania kandydata.
Równocześnie z dniem 9 września 2024 r. ZW powołuje pana Piotra Mariana Moskałę na stanowisko Członka Zarządu spółki Małopolska Hodowla Roślin Sp. z o.o. z siedziba w Krakowie i powierza mu funkcję p.o. prezesa, uchylając przy okazji uchwałę ws. powierzenia p.o. prezesa zarządu dotychczasowemu członkowi zarządu Magdalenie Siemońskiej. Oświadczeniem z 11 września Piotr Moskała wyraża zgodę na objęcie funkcji.
Dlaczego 1 sierpnia postanowiono obok konkursu na prezesa, ogłosić dodatkowy konkurs na członka zarządu? Dlaczego od razu powołano Piotra Moskała na p.o. prezesa zarządu, chociaż funkcja ta była już obsadzona, a pan Piotr nie zapoznał się jeszcze ze spółką?
Mówiąc zwyczajowo – coś tu nie gra.
Casus Elewarru?
Jak wyglądają tzw. konkursy w Krajowej Grupie Spożywczej mieliśmy okazję opisywać przy okazji konkursu na prezesa Elewarru w 2024-2026 roku, a ostatnio także na wiceprezesa Elewarru w czerwcu/lipcu br.
W 2024 roku ówczesna rada nadzorcza, która wcześniej dopuściła się naruszenia prawa wydłużając dwukrotnie oddelegowanie jednego z jej członków do zarządu wybrała na prezesa – kolegę przewodniczącego rady nadzorczej Elewarru ze Stoisławia, a całe postępowanie było prowadzone pod czujnym okiem nadzorczym dyrektora departamentu nadzoru właścicielskiego a zarazem przewodniczącego rady nadzorczej PZZ Stoisław, a decyzję podejmował zarząd KGS w skład którego wchodził prezes KGS Marek Zagórski – znajomy nowego prezesa z czasów Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego.
Po roku trzeba było odwołać prezesa Elewarru. W 2025 roku rada nadzorcza Elewarru dwukrotnie unieważniła konkurs na prezesa Elewarru, pierwszy raz zaraz po otwarciu zgłoszeń, a drugi raz przed rozmowami kwalifikacyjnymi, oczywiście bez podania żadnych przyczyn. Nieoficjalnie wiadomo, że nie doszło do właściwych uzgodnień politycznych co do obsady stanowiska.
W lutym br. szykowano stołek w Elewarrze pod odpowiedniego kandydata PSL z Podkarpacia, ale ujawnienie przez nasz portal całej intrygi spowodowało że do tego nie doszło. W czerwcu br. ogłoszono z kolei konkurs na wiceprezesa spółki, którego unieważniono tuż przed rozmowami kwalifikacyjnymi, gdy okazało się, że namaszczony kandydat (kojarzony z Balazsem) nie dopełnił wymogów formalnych. Zaraz po unieważnieniu ogłoszono nowy konkurs, w którym rada nadzorcza wskazała namaszczonego kandydata. I sprawa byłaby już pozamiatana, gdybyśmy nie ujawnili całej afery (sprawa wciąż nie zakończona). Skoro tak się działo w Elewarrze, czy ktokolwiek sądzi, że jest i było inaczej w innych spółkach zależnych od KGS?
Piotr Moskała twierdzi, że o jego powołaniu nie decydowały znajomości. Czy przypadkiem nie próbuje obrazić naszej inteligencji?
