Nie milkną kontrowersje wokół osoby suspendowanego ks. Daniela Galusa, który wbrew decyzjom abpa Wacława Depo nielegalnie zajmuje pustelnię w Czatachowej pod Częstochową. Kapłan nie podporządkował się też decyzji Stolicy Apostolskiej, która w 2022 roku wysłała go na półroczne rekolekcje w odosobnieniu. Zapytaliśmy rzecznika Archidiecezji Częstochowskiej o aktualny status prawny miejsca kultu w Czatachowej i problem techniczny jaki ma kościół z eksmisją pasterza z pustelni w podczęstochowskiej miejscowości.
– Nie ma „problemu technicznego”. Eksmisja jest procedurą prawną i toczy się właśnie przed sądem Rejonowym w Myszkowie. Dopiero prawomocny wyrok daje możliwość egzekucji decyzji, czyli eksmisji – powiedział nam ks. dr Mariusz Bakalarz, rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej.
Zdaniem ks. Galusa nałożona na niego kara suspensy jest nieważna, do czasu rozpatrzenia przez Watykan odwołania, które miał złożyć kapłan. Inne zdania jest władza kościelna.
– Ks. Galus nie złożył rekursu (odwołania) od kary suspensy, zatem żadna procedura w tej kwestii się nie toczy. Odwołanie ukarany winien złożyć w określonych terminach najpierw do swego ordynariusza, a następnie do przełożonego hierarchicznie wyższego. Takie odwołania nie zostały złożone w przewidzianym czasie i z zachowaniem procedury, zatem stały się prawomocne – stwierdził ks. Mariusz Bakalarz.
Ks. Daniel Galus i założona przez niego Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa charakteryzują się charyzmatyczną duchowością. Nabożeństwa w Czatachowej mają obfitować w dary proroctwa, uzdrawiania, wypędzania złych duchów czy mówienia językami. Owocem Ducha Świętego mają być tzw. spoczynki w Panu, czyli niekontrolowane upadki na ziemię uczestników nabożeństw (tradycja nowożytna o genezie protestanckiej – dop. Redakcji).
Ks. Galus rozpoczął konflikt z władzami kościelnymi, kiedy w dużej mierze słusznie krytykował absurdy rządowe związane z pandemią Koronawirusa. Trudno jednak bronić suspendowanego księdza w przypadku protestantyzacji mszy świętej i nabożeństw oraz niejednokrotnego nazywania swoich oponentów osobami opętanymi przez diabła.
W Częstochowie i okolicy do tej pory działał też inny kapłan, który słynął z nabożeństw o uwolnienie i egzorcyzmów, ks. Włodzimierz Cyran, o którego także zapytaliśmy rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej.
– Ks. Włodzimierz Cyran nie pełni aktualnie posługi egzorcysty w Archidiecezji Częstochowskiej – odpowiedział nam ks. Mariusz Bakalarz.
Ks. Cyran w odróżnieniu od ks. Galusa podporządkował się decyzjom przełożonych.
