Językowy politycznie poprawny absurd dotarł do KGS i już jest stosowany w ogłoszeniach do pracy.
Polityczna poprawność językowa
Polityczna poprawność językowa przybiera absurdalny charakter. Niedawno Rzecznik Praw Dziecka użył sformułowania w piśmie „osoba uczniowska”, nie uczeń, nie uczennica, ale osoba uczniowska. Nie wiedzieć czemu nadal wszyscy mówią o Rzeczniku Praw Dziecka, czyli w rodzaju męskim a nie zgodnie z feminatywą czyli Rzeczniczka Praw Dziecka, czy też neutralną płciowo czyli Osoba Rzecznikowska ds. Praw Dziecka. Ale zrozumie tą logikę, kto może.
Wydawałoby się, że absurdy językowe są jedynie domeną urzędniczą i euro-lewicowego oszołomstwa. Nic bardziej błędnego, ma ono miejsce także teraz w ogłoszeniach o pracę spółek. Otóż zgodnie z ustawą z dnia 4 czerwca 2025 roku o zmianie ustawy Kodeks Pracy – Pracodawca zapewnia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci. Za tą ustawą głosowała koalicja rządząca (ciekawe dlaczego do nich trzeba nadal się zwracać do nich panie pośle, pani poseł, pani posłanko, a nie np. osobo poselska), a prezydent Andrzej Duda ją podpisał (chociaż każda rozsądna osoba by zawetowała taką bzdurę).
KGS: Osoba do wykonywania czynności ślusarskich
W KGS w ostatnim czasie pojawiły się ogłoszenia o pracę na dyrektora ds. marketingu i handlu (bez żadnego feminatywu w nazwie stanowiska w ogłoszeniu w pracuj.pl), dyrektor/dyrektorka departamentu organizacyjnego, Administrator / Administratorka systemów IT, Laborant / Laborantka w Oddziale „Terminal Cukrowy” w Gdańsku, Specjalista / Specjalistka ds. personalnych w Oddziale „Polskie Przetwory”, Operator/ Operatorka Sterowni w Oddziale „Terminal Cukrowy” w Gdańsku. Jak widać Spółka, co już nikogo nie dziwi, używała zarówno pierwotnej zarówno męskiej jak i żeńskiej nazwy stanowiska.
Ale jedno z ogłoszeń wzbudziło powszechną wesołość. Krajowa Grupa Spożywcza S.A. poszukuje odpowiednich kandydatek/ów do pracy na stanowisko: Osoba do wykonywania czynności ślusarskich w Sekcji Produktowni w Oddziale „Cukrownia Malbork”. To nie żart. Dziwić może tylko dlaczego szuka się kandydatek/kandydatów, a nie zastosowano i w tej kwestii neutralności płciowej czyli „osoby kandydujące”?
A gdzie zdrowy rozsądek?
Oczywiście rozumiem że dura lex, sed lex, ale wystarczyłoby zastosować nazwę męską i żeńską stanowiska, wszak w Polsce wciąż uważa się że są tylko 2 płcie (a nie 7 tożsamości płciowych jak stwierdza się to w dokumentach Unii Europejskiej). A może w Spółce uznano, że feminatyw czyli słowo „ślusarka” ma charakter deprecjacyjny i stąd sformułowanie „osoba wykonywująca czynności ślusarskie”. Ale wówczas jakie stanowisko wpiszą w umowie o pracę?
Przypomnę tylko, że sądy w swoim orzecznictwie często powołują się na zdrowy rozsądek, którego najwyraźniej w danej sprawie zabrakło. Czy zatem naprawdę KGS, zarząd (Prezes Świętochowski, wiceprezes Galewska) chce brnąć dalej w ten idiotyzm językowy?
