Mieli kontrakty, wyprodukowali towar i… zostali z nim sami. 700 ton nasion buraka pastewnego z okresu 2024-25 zalega w magazynach rolników z powiatu grudziądzkiego. Straty sięgają 6,5 miliona złotych. MHR (Małopolska Hodowla Roślin), z którą producenci mieli podpisane umowy kontraktacyjne, zmianę warunków tłumaczy trudną sytuacją na rynku i oferuje dziś nie 9, a tylko 2 złote za kilogram towaru – alarmuje TVP Bydgoszcz.
Skoro mówimy o plantacji nasiennej prowadzonej na zlecenie hodowcy, nie ma możliwości sprzedaży takich nasion bezpośrednio przez plantatora na wolnym rynku, a więc rolnicy mają na koniec roku poważny problem, a w magazynach kolejne buraki, które na wiosnę trzeba będzie wysadzić na pole, by po dwóch latach uprawy zebrać nasiona – zauważa portal Farmer.pl
Zamiast 9 zł tylko 2 zł za kilogram nasion?
Tomasz Woelk jest rolnikiem z gminy Łasin, powiat grudziądzki, współpracujący od 2012 roku z Małopolską Hodowlą Roślin i prowadzący dla niej plantacje nasienne buraka pastewnego. Jak podkreśla, dotychczas, przez wszystkie lata, współpraca układała się bez zarzutu. Relacje były partnerskie, warunki bardzo dobre i transparentne, a podpisanie kontraktu na kolejny rok okazywało się tylko formalnością, gdyż dalszą współpracą były zainteresowane rokrocznie obie strony. W ostatnim czasie wiele się jednak zmieniło.
– W tym roku były takie podejrzenia od samego początku, że Małopolska Hodowla Roślin ma problemy finansowe. Ale jest to jednak spółka Skarbu Państwa, więc wydawało się, że wiarygodny partner i czuliśmy się bezpieczni do ostatniego momentu, czyli do 1 grudnia, gdzie wystosowali do nas pismo z odmową odbioru zakontraktowanych nasion buraków pastewnych i zaproponowali nam cenę wykupu 2 zł/kg, gdzie w ubiegłym roku mieliśmy podpisane umowy na 12 zł. W tym roku w toku negocjacji zeszliśmy i tak już do 9 zł/kg, bo jeszcze nam się to opłacało robić przy wydajności 3-4 t/ha
- mówi Tomasz Woelk.
Teraz spółka nie odbiera towaru – mimo zawartych umów.
– Od samego początku byliśmy okłamywani przez zarząd spółki, w tym przez pana dyrektora handlowego od spraw buraczonych, że spółka jest gotowa i finansowo, i spedycyjnie, i magazynowo, że te wszystkie pogłoski, które chodzą po terenie to są plotki. Wszyscy zapewniali, że działamy dalej zgodnie z umowami. Przyjechała do nas delegacja, bodajże na początku października, zapewnienia były takie same, że oni będą wszystko organizowali zgodnie z harmonogramem – wyjaśnia rolnik.
– opowiada Tomasz Woelk, rolnik.
Zgodnie zawartymi kontraktami spółka miała odkupić materiał siewny w cenie 9 złotych za kilogram. Tymczasem 1 grudnia rolnicy otrzymali nową ofertę oraz aneks do wcześniej podpisanych umów:
Proponują nam wykup tych nasion po 2 zł za kg, ewentualnie barterem po 4 zł, gdzie te pieniądze, gdyby zsumować te dwie kwoty nie pokrywają kosztów produkcji tych buraków
Alternatywnie MHR jest gotów wypłacić rolnikom karę umowną tj. 1, 80 zł/kg. Tymczasem koszt produkcji surowca wynosi 5 zł/kg.
Jak informują rolnicy poszkodowanych jest co najmniej 100 osób.
Śmieją się nam w twarz?
– W rozmowach telefonicznych z zarządem spółki, oni śmieją się po prostu plantatorom w twarz, mówią „no ale co wy macie za problem, ileś lat produkowaliście, zarabialiście na tym, to z czym wy macie problem, że raz poniesiecie koszty”. Oni tłumaczą to trudną sytuacją na rynku wschodnim, Rosja, Białoruś, Ukraina, gdzie wiemy przecież, że próby jakościowe i oceny PIORiNu były brane pod kątem sprzedaży nasion do Nowej Zelandii, Irlandii, Kazachstanu, Uzbekistanu, Francji czy Włoch
– Pan Prezes Kamiński mówi, że to nasze nagłaśnianie problemu jest śmiechu warte, a z nasion możemy sobie pellet zrobić. Pytanie tylko, kto kupi pellet za taką cenę, żeby nam się zwróciły koszty, więc może zostaniemy z towarem za miliony i sami go będziemy w piecu palić
– żali się Tomasz Woelk w farmer.pl.
Tłumaczenia MHR i KGS
Małopolska Hodowla Roślin to spółka należąca do Krajowej Grupy Spożywczej. W piśmie skierowanym do rolników firma tłumaczy, że w momencie podpisywania umów sytuacja rynkowa była zupełnie inna cyt.
– Białoruś i Rosja objęto zakazem handlu, a na Ukrainie, w związku z konfliktem zbrojnym, doszło do pogłębienia się zmian struktury zasiewów i koncentracji produkcji w dużych gospodarstwach, podczas gdy nasiona buraka pastewnego były kierowane głównie do mniejszych producentów. Ze względu na cykl produkcji buraka, obowiązujące dziś kontrakty były zawierane w momencie, gdy skutków załamania rynku w tak dużej skali nie dało się w pełni przewidzieć. Spółka znalazła się trudnej sytuacji, w której odbiór pełnej ilości materiału siewnego nie jest możliwy w dotychczasowej skali.
– przekazuje rzecznik prasowy Krajowej Grupy Spożywczej.
– MHR będzie kontynuować dialog z plantatorami. Na koniec bieżącego tygodnia odbędzie się kolejna tura rozmów, które będą kontynuowane w kilku lokalizacjach na początku 2026 roku. Podczas spotkań możliwe będzie doprecyzowanie warunków współpracy i doprowadzenie do rozwiązań akceptowalnych dla wszystkich zainteresowanych, adekwatnych do bieżącej sytuacji rynkowej. Małopolska Hodowla Roślin pozostaje w stałym kontakcie z plantatorami i deklaruje gotowość do dalszych uzgodnień. Wszelkie decyzje spółki podejmowane są z myślą o bezpieczeństwie zarówno rolników, jak i przyszłości krajowej hodowli roślin
– czytamy w oświadczeniu Spółki cyt. przez farmer.pl
Delegacja plantatorów rozmawiała już z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i Krajowej Grupy Spożywczej. Odbyli również konsultacje z prawnikiem:
– Oczywiście można dochodzić odszkodowań za straty poniesione, to co wydali i zwrot korzyści, których nie osiągnęli, ale mamy też z tyłu głowy jaka jest kondycja finansowa spółki i czy dane kwoty uda się odzyskać
– mówi Przemysław Ziemecki, radca prawny.
12 stycznia 2026 roku o godzinie 11:00 w Gminnym Ośrodku Kultury w Małym Rudniku odbędzie się spotkanie plantatorów, członków zarządu Małopolskiej Hodowli Roślin oraz okolicznych posłów na Sejm.
źródło: farmer.pl , TVP Bydgoszcz
