Biegli rewidenci zakwestionowali rzetelność sprawozdania finansowego spółki KHBC sp. z o.o. (spółki zależnej od KGS).
Próbowano pokazać zysk, a jest strata
Przypomnijmy odpowiedzialnym za sprawozdanie finansowe jest zarząd czyli w KHBC prezes Robert Sikorski i członek zarządu Czesław Sawosz. Jak informują sygnaliści – W toku audytu ujawniono próbę istotnego zafałszowania wyniku finansowego. Główna „manipulacja” polegała na bezzasadnym aktywowaniu w księgach zabytków znajdujących się w Pałacu w Walewicach na kwotę 3,4 mln zł.
Sprawdziliśmy. W wyniku interwencji audytorów zarząd został zobowiązany do dokonania 100-procentowego odpisu aktualizującego wartość tych aktywów. Korekta ta drastycznie zmieniła obraz finansowy spółki: pierwotnie wykazany zysk w wysokości +1,2 mln zł został przekształcony w stratę na poziomie –2,2 mln zł. (fakt ten jesteśmy w stanie udowodnić przed sądem).
Dalsza analiza wykazała, że pierwotny dodatni wynik był efektem nie tylko aktywacji zabytków, ale również innych zabiegów księgowych mających na celu poprawę wskaźników, w tym:
• rozwiązania rezerwy na spór z firmą Pfeifer & Langen w kwocie 1,86 mln zł,
• podwójnego ujęcia dotacji rybackich w łącznej kwocie 1,5 mln zł (zamiast należnych 750 tys. zł) – w sprawozdaniu za 2025 rok ujęto bowiem dotację zarówno za rok 2024 wypłaconą w 2025, jak i za 2025.
Gdyby wyeliminować wszystkie powyższe działania rzeczywista strata operacyjna spółki wyniosłaby niemal –5 mln zł. Ostatecznie, po wymuszonych korektach, oficjalny wynik finansowy spółki ma zostać opublikowany jako strata w wysokości –2,2 mln zł.
Co prawda biegli zaakceptowali ostatecznie rozwiązanie rezerwy i uznali datę wpływu dotacji jako podstawę zaliczenia jej do bieżącego wyniku, jednak są to działania o charakterze jednorazowym. Powstaje więc pytanie, jaki będzie wynik roku 2025/26, mając na uwadze trudną sytuację na rynku cukru oraz planowane zmniejszenie zasiewów buraka cukrowego, co z pewnością wpłynie na spadek sprzedaży nasion, stanowiącej główną działalność KHBC.
Straty m.in. w SK Walewice?
Jak informuje sygnalista, po ujawnieniu przez biegłych rewidentów próby zafałszowania wyniku, zarząd – chcąc oddalić od siebie odpowiedzialność – postanowił cofnąć wszystkie pełnomocnictwa i odwołać prokurę dyrektorowi SK Walewice, Krzysztofowi Figatowi. Prezes Sikorski nie zdecydował się na zwolnienie lub odsunięcie od obowiązków dyrektora Figata ponieważ, jak twierdzi sygnalista, Sikorski w KHBC może posunąć się jedynie do zachowania pozorów (?)
Krzysztof Figat (były starosta łowicki z ramienia PSL) wspólnie ze swoim zastępcą Tomaszem Stolarczykiem i kierownikiem Jakubem Anglardem, przy wsparciu doradcy Henryka Warszawskiego (byłego prezesa SK Walewice) – wszyscy będący działaczami PSL – ponoszą odpowiedzialność za wynik oddziału czyli za stratę.
Przyczyny według sygnalistów to m.in. całkowite zaniedbanie pól uprawnych (kukurydza ziarnowa do dziś nie została zebrana w całości), niewyjaśnione braki w plonach „sugerujące sprzedaż z pominięciem ewidencji”, przerost zatrudnienia i kosztów płac oraz nadmierne straty w produkcji rybackiej. Jeżeli te informacje się potwierdzą, to można mówić o niegospodarności. Wspominaliśmy już o zakupie granulatu dla ryb od firmy żony Figata, nadużyciach środowiskowych, karach administracyjnych i dziwnych inwestycjach.
Co na to zarząd KGS?
Co będzie dalej? Może znowu odbędzie się kontrola z Krajowej Grupy Spożywczej, a wiceminister Bejda czy któryś z braci Olejniczaków, uratuje kolegów?
Co w sprawach KHBC zamierza uczynić zarząd KGS, w tym prezes Leszek Świętochowski? Czy będzie czekał na jakieś dyspozycje odgórne? A może będzie udzielał kolejnych wywiadów takim mediom (dlahandlu.pl), którzy nie poruszą niewygodne kwestie i nie zadadzą niewygodnych pytań takich jak nasz portal. Na marginesie poprzedni prezes KGS Marek Zagórski też udzielał wywiadów samo-zachwytowych i niedługo potem … wyleciał?
Co w tej sprawie zamierzają uczynić członkowie rady nadzorczej KGS? Chować głowę jak Poncjusz Piłat, a może będą dalej szukać źródeł przecieków do naszego portalu.
Co na to wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona, nadzorujący KGS? Może pomyśli wreszcie o efektywności i zarządzaniu spółek (co przecież deklaruje minister Balczun)?
Wśród naszych życzeń noworocznych, jedno dotyczyło byśmy nie musieli pisać dalej o KGS. Niestety to życzenie się nie spełni, a w przyszłym tygodniu, kolejne sensacyjne materiały.
