Karol Nawrocki oświadczył, że zamierza przekazać mieszkanie na cele charytatywne, zapewniając Panu Jerzemu możliwość dożywotniego zamieszkiwania w nim. Z kolei w piątek Interia ujawniła dokument w którym Karol Nawrocki zobowiązał się do dożywotniej opieki nad Jerzym Ż. W ślad za tym politycy obozu rządzącego i mainstreamowe media zarzucili kłamstwo Nawrockiemu. Nas zainteresował prawny aspekt ujawnionego dokumentu.
Karol Nawrocki deklarował wcześniej fakt opieki
Przypomnijmy, że zaraz po wybuchu tzw. afery Emilia Wierzbicki rzecznik sztabu Karola Nawrockiego oświadczyła, że:
„Pan Jerzy to sąsiad Karola Nawrockiego. Karol Nawrocki jako społecznik przez wiele lat pomagał Panu Jerzemu, który jest osobą niepełnosprawną i samotną. Karol Nawrocki przekazał Panu Jerzemu pieniądze na wykup mieszkania, które Pan Jerzy obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc. Kiedy Pan Jerzy wszedł w konflikt z prawem, nadal wielokrotnie zwracał się o pomoc do Karola Nawrockiego i zawsze ją otrzymywał. Odkąd mieszkanie stało się formalnie własnością Karola Nawrockiego, ten nadal pomagał Panu Jerzemu, regularnie opłacając rachunki, robiąc zakupy spożywcze, wykupując leki itp.
Warto podkreślić, że w mieszkaniu tym Karol Nawrocki nigdy nie mieszkał, nigdy go nie wynajmował, ani nie czerpał z niego żadnej korzyści majątkowej. Opłaty za mieszkanie uiszcza do dziś. Pan Jerzy wciąż jest dysponentem mieszkania. Kontakt z Panem Jerzym urwał się w grudniu 2024 roku. Wówczas jak co roku Karol Nawrocki poszedł odwiedzić Pana Jerzego w okresie świąt Bożego Narodzenia. Mężczyzna nie otworzył drzwi i nie ma z nim od tej pory kontaktu.
Także w wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego, Karol Nawrocki potwierdził fakt opieki, z tym że:
Intensywność była różna. Po roku 2021 roku była mniejsza. Wyprowadziłem się do Warszawy, bo zostałem prezesem IPN
W opublikowanym przez Interię dokumencie z 10 sierpnia 2021 roku pan Jerzy Ż. poświadczył, że pan Karol wywiązuje się z obowiązku opieki.
Nie było zobowiązania prawnego, było tylko prywatne oświadczenie
W żadnym dokumencie urzędowym nie ma mowy o jakiejkolwiek darowiźnie, nie ma jakiegokolwiek zobowiązania do opieki i nie ma żadnej mowy o tym, że mieszkanie jest nabyte z powodu przejęcia opieki nad panem Jerzym Ż.„
– oświadczał Przemysław Czarnek, odnosząc się do publikacji Onetu.
Otóż ujawniony dokument przez Interia.pl wcale nie stoi w sprzeczności z tą wypowiedzią. Przemysław Czarnek odnosił bowiem do tzw. dokumentu urzędowego, czyli dokumentu sporządzonego w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organa państwowe w zakresie ich działania. W ujawnionych częściach aktu notarialnego umowy przedwstępnej (2012 roku) ani też w umowie końcowej nie było żadnego zobowiązania prawnego do opieki.
Dlaczego takiego zobowiązania nie zawarto? Czy fakt zawarcia oświadczenia o wpłacie w całości za mieszkanie w umowie przedwstępnej nie świadczy o pewnej pozorności umowy? Te pytania pozostawiamy, koncentrujemy się w tym artykule jedynie na oświadczeniu stron ujawnionego przez interia.pl.
Ujawniony dokument (oświadczenie) w niektórych zapisach przypomina tzw. umowę dożywocia (art.908 k.c.) w zakresie zapewnienia
wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym
jednakże nie ma w nim żadnego odwołania by ta pomoc była w zamian za przeniesienie własności nieruchomości – choć można podejrzewać, że miała ona pewien związek z faktem zbycia/nabycia mieszkania.
Ponadto dokument ma charakter prywatny, skoro został podpisany przez pana Karola Nawrockiego i Jerzego Ż. Nie zawiera podstawowych danych koniecznych do zawarcia umowy takich jak np. dane identyfikujące (PESEL, data urodzenia nr dokumenty tożsamości, adres zamieszkania itp.) ani pana Karola Nawrockiego ani pana Jerzego Ż. A zatem jest to jedynie deklaracja intencji, a nie umowa dożywocia, która musi być sporządzona przed notariuszem, pod rygorem nieważności.
Zatem nie można mówić o jakiejś sprzeczności w deklaracjach, nie było dokumentu urzędowego, ale był prywatny i to dopiero z 2021 roku.
Dlaczego strony podpisały oświadczenie?
Oświadczenie nosi datę 10 sierpnia 2021 roku, czyli niedługo po złożeniu ślubowania przez Karola Nawrockiego przed Sejmem jako nowo wybranego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Widocznie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego prześwietlała prezesa IPN a Karol Nawrocki uznał, że lepiej ujawnić swoje prywatne zobowiązania z panem Jerzym w ramach procedury sprawdzającej. O tym że dokument powstał dla celów postępowania sprawdzającego przed ABW, może wskazywać zdanie:
oświadczenia zostały sporządzone celem przedłożenia odnośnym organom publicznym.
Karol Nawrocki opiekował się czy nie?
Skoro jednak Karol Nawrocki przeniósł się do Warszawy czy uchybił zobowiązaniu opieki wynikającego z tegoż oświadczenia? Opiekunka z MOPR z 2022/23 stwierdziła, że nie spotkała w tym czasie pana Nawrockiego, a w 2024 roku pan Jerzy trafił do Domu Pomocy Społecznej na mocy orzeczenia sądowego z wniosku MOPR. Karol Nawrocki nie był i nie mógł prawnie być uczestnikiem tegoż postępowania.
Niewątpliwie z przyczyn oczywistych (odległość) nie był po 2021 roku w stanie w pełni zaopiekować się panem Jerzym i trudno uznać by się z zapisu oświadczenia wywiązał. W wywiadzie telewizyjnym, potwierdził sporadyczność wizyt w Gdańsku. Niewątpliwie nie powinien był zatem sporządzić oświadczenia w którym deklarował szerszą opiekę.
Jednakże nadal opłacał rachunki do wspólnoty mieszkaniowej za mieszkanie, czego dowodem były ujawnione dowody wpłat m.in. przez portal wpolityce.pl, a zatem udzielał jednak pomocy finansowej w ograniczonej formie.
Czy zatem w sposób właściwy wywiązał się z prywatnego zobowiązania do opieki? Ocenę w sprawie pozostawiamy państwu, niech każdy to przemyśli, oceni według własnego doświadczenia i systemu wartości.
