Hiszpania, zaledwie kilka dni temu rząd przyjął przepisy, które zalegalizują pobyt dla 0,5 miliona nielegalnych imigrantów. To pierwszy krok, kolejnym będzie nadanie obywatelstwa i oddanie imigrantom realnego wpływu na wyniki wyborów. Mówi o tym wprost Irene Montero, europosłanka lewackiego Podemos, a w latach 2020–2023 minister równouprawnienia, broni teorii Wielkiej Podmiany.
„Chcę prosić osoby imigranckie i należące do mniejszości etnicznych: nie zostawiajcie nas samych z tyloma faszystami. Oczywiście, że chcemy, żeby głosowali. Zdobyliśmy dla nich papiery, daliśmy im legalizację, a teraz idziemy po obywatelstwo lub zmianę prawa, żeby mogli głosować. Oby teoria podmiany populacji się ziściła! Obyśmy mogli pozbyć się faszystów i rasistów z tego kraju dzięki imigrantom!” (https://twitter.com/i/status/2017921981891379262)
W Polsce od razu poparli ją lewicowi działacze z europosłem Śmiszkiem!
Teoria Wielkiej Podmiany
Wielka podmiana” (lub Teoria Wielkiej Podmiany, fr. Le Grand Remplacement, ang. Great Replacement Theory) to koncepcja którą spopularyzował w 2011 roku francuski pisarz Renaud Camus w książce o tym samym tytule. Nie twierdzi on, że istnieje jeden wielki tajny spisek, ale że istnieje zbieg interesów elit politycznych, biznesowych i medialnych, który prowadzi do takiego efektu. W skrócie oznacza ona tezę, że:
– rdzenną („białą”, europejską) populację krajów Europy (i szerzej Zachodu) zastępuje się masową imigracją z Afryki, Bliskiego Wschodu, Azji Południowej itp.,
– dzieje się to celowo lub pół-celowo za sprawą polityk proimigracyjnych, promocji wielokulturowości i niskiej dzietności Europejczyków,
– w efekcie ma dojść do demograficznej i kulturowej „wymiany” ludności, a w skrajnych wersjach mówi się wręcz o „ludobójstwie przez podmianę” (génocide par substitution).
Mainstreamowe media, lewicowe środowiska często próbowały wyśmiać całą koncepcję: „ojej, znowu prawactwo panikuje wielką podmianą” albo „wielka podmiana to fakt, tylko na plus” (cytując np. jakieś wypowiedzi europosłów lewicy lub celebrytów).
Nie tylko Hiszpania
Czy to się faktycznie dzieje? Demograficzne trendy są bezsporne: dzietność rodowitych Europejczyków w większości krajów 1,3–1,7 dziecka na kobietę (znacznie poniżej poziomu zastępowalności ~2,1), imigracja netto w wielu krajach zachodnich wynosi setki tysięcy rocznie, w niektórych dużych miastach (Paryż, Bruksela, Malmö, Rotterdam, Birmingham) odsetek mieszkańców o korzeniach pozaeuropejskich już przekracza 30–50% wśród młodych pokoleń.
W Amsterdamie jest 56% populacji migracyjnej w Londynie 54%, w Brukseli 70%, w Rotterdamie 50%, w Hadze 58%. Wielka podmiana społeczeństw nie jest żadną teorią spiskową tylko faktem. Niestety rdzenni mieszkańcy Europy już są rządzeni przez obcych religijnie i kulturowo ludzi. To samo czeka Polskę jeśli naród nie wstanie z kolan.
„Wielka Podmiana” to także projekt polityczny
Oczywiście to nic nowego, bo w wielu europejskich państwach już możemy zaobserwować wspomniane zjawisko, ale przy niskiej dzietności, szczególnie wśród sympatyków lewej strony widocznie postanowiono wrzucić kolejny bieg, przynajmniej w Hiszpanii. Jeśli ktoś jeszcze wierzy, że lewicy nie zależy na podmianie ludności w Europie, to najwyższy czas przejrzeć na oczy. Oni sami już o tym mówią. Imigranci są naturalnym elektoratem dla wszystkich kosmopolitycznych partii, bo przecież nie będą głosować na tych złych, chcących ich deportować „faszystów” (Piotr Skelnik)
Oni już nawet nie udają o co im chodzi – chcą podmiany wyborców na imigrantów, żeby mieć więcej głosów w wyborach i trwać przy władzy i walczyć ze swoim urojonym, widzianym wszędzie „faszyzmem”. Są gotowi nawet zniszczyć własny naród (Ewa Zajączkowska-Hernik)
Montero mówi wprost to, co lewica zwykle próbuje maskować hasłami o „różnorodności” i „prawach człowieka”. Otwarcie przyznaje, że masowa imigracja i rozdawanie legalizacji oraz obywatelstwa nie są działaniami humanitarnymi, tylko narzędziem walki politycznej. Chodzi o zmianę struktury elektoratu, tak aby nowi wyborcy zagłosowali na lewicę i wyparli obecnych obywateli o poglądach patriotycznych czy konserwatywnych. To już nie jest „teoria spiskowa”, tylko jawna deklaracja poparcia dla inżynierii demograficznej.
Montero de facto celebruje ideę Wielkiej Podmiany, licząc, że imigracja pozwoli jej obozowi „pozbyć się” przeciwników politycznych przy urnach. To skrajnie cyniczne, antydemokratyczne i pokazujące, że dla lewicy państwo i obywatelstwo są jedynie narzędziem ideologicznym, a nie wspólnotą narodową. Dla nas to kolejny dowód, że obrona granic, suwerenności i znaczenia obywatelstwa nie jest „ksenofobią”, tylko koniecznością, jeśli narody Europy mają w ogóle przetrwać jako podmioty polityczne. (Zbigniew Kasperczuk)
Nie przeszkadzają im gwałty, większa przestępczość. Dodatkowo, muzułmanie za te ich parady LGBT+ to do więzienia zapewne będą wsadzać (Adrian Stankiewicz)
