Przejdź do treści
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt
Życie Stolicy | Autorzy

Góra lodowa

przez Tȟašúŋke Witkó 7 października 2019
7 października 2019
2,1K

Kiedy piszę niniejszy artykuł, jednym z najbardziej spoconych i zaniepokojonych ludzi w Polsce jest Sławomir Arkadiusz Neumann, polityk Platformy Obywatelskiej (PO). Pana Sławomira – niczego nieświadomego i szczerego, niczym mój kolega Stachu po trzeciej butelce – swego czasu był uprzejmy nagrać, jakiś jego partyjny kompanion z Tczewa. Na materiale dźwiękowym słychać wyraźnie, jak Neumann, używając słów powszechne uznawanych za wulgarne, komentuje stany, w jakich znajdują się pewne organizacje wolnościowe, w tym Komitet Obrony Demokracji, i nie wyłania się z tego obraz pokrzepiający. Nie byłem nigdy na żadnej naradzie ugrupowania politycznego reprezentowanego przez naszego bohatera, więc mogę jedynie domyślać się, iż podobne dialogi są w nim na porządku dziennym. Proponuję, aby moi Czytelnicy, jako wyrobieni obserwatorzy sceny politycznej, porzucili ów medialny klangor, gdyż jest on nadzwyczaj przewidywalny, zaś cała „sprawa tczewska” to jedynie zwiastun opisujący faktyczną sytuację w PO – taki wierzchołek „góry lodowej”.

Wierzchołek „góry lodowej” jaki wychynął ostatnio w Poznaniu, powinien Państwa zainteresować o wiele bardziej, niż, denne jakościowo, wytwory mózgu Neumanna. Mam na myśli inaugurację działalności Wysuniętego Stanowiska Dowodzenia (WSD) 1. Dywizji Piechoty Armii Stanów Zjednoczonych (1 DP US, ang. U. S. 1st Infantry Division), która odbyła się w grodzie Przemysława, 5 października br. Sama impreza była przednia, zgodna z wypracowanymi schematami, okraszona przemówieniami naszego ministra obrony, amerykańskiej ambasador i dowódców wojskowych. Wszyscy był radośni, uśmiechnięci, pełni optymizmu i ufnie patrzący w przyszłość. Jeśli ktoś się niepokoił i pocił, to mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, iż była to kohorta sztabowców zza oceanu, myślących, co czeka ich w najbliższych tygodniach i miesiącach – mianowicie ogrom planistycznej pracy sztabowej. Ceremonia inicjalna faktycznie nie była nawet wierzchołkiem „góry lodowej” tego co będzie się działo, a jedynie samym czubeczkiem owego wierzchołka. Reszta jest głęboko skryta, nudna i nieskończona.

Nudna i nieskończona robota sztabowa nie ma nic wspólnego z obrazem, jaki czasem widać na wojennych filmach. Nikt nie wpada na genialne pomysły w jednej chwili i nikt nie działa pod wpływem impulsu. Wszystko musi być zgodne ze Standardowymi Procedurami Operacyjnymi (SOP, ang. Standard Operating Procedure), opisane szczegółowo w dokumentach rozkazodawczych i precyzyjnie narysowane na mapach. Nad każdym kawałkiem papieru, jaki przedstawia się dowódcy do podpisu, pracuje zespół specjalistów ze wszystkich dziedzin. Nie dzieje się tak dlatego, że dowódcy się nie chce lub nie ma nastroju by zrobić to samodzielnie. Dzieje się tak dlatego, że nikt nie jest w stanie ogarnąć ogromu wiedzy, niezbędnej do działania na współczesnym polu walki i głównodowodzący musi być wspierany grupą fachowców najwyższej próby.

Fachowców najwyższej próby kształtują w szkołach wojskowych najczęściej starszy, doświadczeni wiarusi i takie kształtowanie czasem bardzo boli. Boleści owych doświadczyłem osobiście ćwierć wieku temu, a choć za żadnego wielkiego fachowca się nie uważam, to jednak opowiem Państwu moją osobistą historię, opisującą sposób działania „kuźni kadr militarnych”. Jesienią roku 1993 rozpocząłem drugi rok studiów na uczelni wojskowej. Podczas ćwiczeń z Taktyki Ogólnej otrzymałem polecenie wytyczenia drogi marszu dla plutonu czołgów T-72, wspartego drużyną piechoty na BWP-1. Pododdział liczył łącznie 19 żołnierzy i 4 maszyny. Podszedłem pewnie do mapy i zdecydowanym głosem zacząłem wygłaszać wyuczone na pamięć ogólniki, co spotkało się z wielkim zainteresowaniem wykładowcy, Pana płk. dypl. Tadeusza Dębskiego. Doświadczony taktyk od razu zorientował się, że usiłuję wcisnąć mu jakieś banialuki z poziomu skryptu i zaczął zadawać mi coraz bardziej szczegółowe pytania. Okazało się, że w okolicach byłej miejscowości Glinienko, chciałem przekroczyć rzeczkę po jakimś polnym mostku, o nośności kilku ton. Gdy płk Dębski to usłyszał, podniósł ręce przerażony i zakrzyknął, iż to niemożliwe, bo jeden czołg waży ponad 40 ton. Wystawił mi wielką dwóję do dziennika, wezwał dowódcę kompanii i obydwaj panowie zapowiedzieli, że następnego dnia rano zaczerpnę trochę świeżego powietrza.

Świeżego powietrza miałem dużo więcej niż trochę, kiedy kilkanaście godzin później biegłem przed wojskową „Nysą”, dokładnie po tej samej drodze, którą poprzednio wytyczyłem czołgistom i zmechanizowanym. Siąpił żwawy deszczyk, z okapu hełmu odrywały się duże krople wody zalewające mi twarz, wojskowy rynsztunek radośnie podskakiwał w takt mojej galopady, a trzonek łopatki saperskiej plątał się między kolanami, boleśnie je obijając. Trzymana w brudnych rękach bezkształtna masa celulozy, która jeszcze wczoraj była mapą, nie mówiła już praktycznie nic, podobnie jak dwaj oficerowie siedzący w przytulnym wnętrzu pojazdu, jadącego wolno na mną. Gdy dobiegłem do przepustu, po którym chciałem przegrupować wozy bojowe, okazało się, że jest to kupa zwietrzałego betonu i jedyne co może się po niej przeprawić, to jednoślad typu rower „Wigry 3”, a nie potężne masy stali. Dowódca kompanii wysiadł z samochodu, starannie narzucił na ramiona przeciwdeszczową pelerynę i rzucił krótką komendę: „Przepust – ROZPOZNAĆ!”. Rozkaz wykonałem natychmiast i brnąc po kolana w zimnej wodzie, dokonałem starannych oględzin obiektu. Po kilkukilometrowym marszobiegu w deszczu i z pełnym oporządzeniem, wyglądałem chyba gorzej niż żałośnie, gdyż kazano mi wsiąść na tył pojazdu i wróciliśmy do koszar. Podczas jazdy moi „dydaktycy” żartowali sobie i opowiadali ucieszne dykteryjki, a ja, trzęsąc się z zimna, miałem wiele czasu by podryfować po bezbrzeżnym oceanie mojej indolencji, głupoty i niewiedzy oraz spróbować nabrać niezbędnej pokory.

Niezbędna pokora charakteryzowała wszystkich dowódców jakich spotkałem znałem. To ludzie znający rzemiosło wojenne na wskroś i wiedzący, że nikt tak nie potrafi zaskoczyć człowieka jak przyroda, teren i przeciwnik. Oni doskonale wiedzą, że teraz muszą zebrać masę danych, wciąż je uaktualniać, spróbować przewidzieć ewentualne, przyszłe działania strony przeciwnej i wypracować konkretne decyzje. To robota tytaniczna i nieskończona. Kiedy będziecie Państwo oglądać fotografie z imprez z udziałem żołnierzy, to wiedzcie, że oglądacie jedynie tych, których oglądać możecie i powinniście. Reszta, ukryta w swoich pomieszczeniach sztabowych, na zawsze pozostanie dla nas wszystkich anonimowa, ale to właśnie ta reszta dba o nasz spokój. To wybitni specjaliści i fachowcy, którym zawdzięczamy nasze bezpieczeństwo – ukryta starannie, diablo niebezpieczna dla przeciwnika, „podwodna część góry lodowej”.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 07 października 2019 r.

  • 0
    Share
    Facebook
  • 0
    Share
    Twitter
  • 0
    Share
    LinkedIn
  • 0
    Share
    Życie Stolicy
Amerykaniebwp-1monnatopłk Dębskipoznaństandardowe procedury operacyjnet-72Tȟašúŋke Witkóus armywojskowysunięte stanowisko dowodzenia
Avatar photo
Tȟašúŋke Witkó

Poprzedni artykuł
Europejskie Nagrody dla Innowacji w Polityce 2019 – 9 finalistów z Polski weźmie udział w uroczystej gali Innowacji w Polityce w Berlinie
następny artykuł
100 tysięcy nowych drzew w Warszawie

Powiązane artykuły

Wybitni polscy historycy, naukowcy i działacze społeczni publikują...

30 grudnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 6 Dymitry Glukhowsky...

3 kwietnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 5 Neil Gaiman...

24 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 4 Irving Stone...

23 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 3 Evelyn Waugh...

20 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 2 Leszek Moczulski...

19 marca 2025

WSPIERAJ PRAWDZIWE MEDIA
To numer naszego konta
66 1160 2202 0000 0004 6654 5754 Dziękujemy

Logo Wbijam Szpile - partner serwisu Zycie Stolicy

Najnowsze artykuły

  • Rozwodzą się po 15 latach.
  • Warszawa, 85 zł za śmieci. Jak to wypada na tle innych miast
  • Sprawa aresztowania rolnika zgłoszona do RPO
  • Grupa 7R publikuje Raport Zrównoważonego Rozwoju za 2025 rok
  • Trasy rowerowe i parking w Warszawie – 32,5 mln zł z UE
  • Gigantyczny wyciek danych. Zastrzeż PESEL
  • 4 Festiwal Kultury Mazowsza
  • FC Pszczółka nie realizuje żadnego kontraktu na rzecz wojska
  • Negocjacje cen mieszkań – czy wakacje 2026 to dobry moment?
  • AC Hotel Warsaw Port Praski – otwarcie koniec 2026

Opinie

Wybitni polscy historycy, naukowcy i działacze społeczni publikują...

30 grudnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 6 Dymitry Glukhowsky...

3 kwietnia 2025

Książka na każdy dzień. Nr 5 Neil Gaiman...

24 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 4 Irving Stone...

23 marca 2025

Książka na każdy dzień. Nr 3 Evelyn Waugh...

20 marca 2025

Najnowsze komentarze

  • zdrowa kawa - Nowe mieszkania – jakie tempo sprzedaży II kwartał 2026
  • Bogdan - Kino na Obcasach w lipcu 2026 w Multikinie.
  • Bogdan - Pokolenie Z chce działać. Warszawscy licealiści wspierają seniorów i dzieci
  • Niesygnalista - PAIH: Ministerstwo Rozwoju jak Poncjusz Piłat ws. zwolnienia dyscyplinarnego sygnalistki
  • Łukasz - Za żart z KSeF zarzut karno-skarbowy i groźba 8 lat więzienia?

Popularne artykuły

  • 1

    Państwo, piwo i niespełniona obietnica. Dlaczego ustawy o asystencji osobistej dla niepełnosprawnych wciąż nie ma?

  • 2

    Spacer z dzieckiem i zakupy w sklepie monopolowym. Tłumaczył, że piwo pomoże mu na kaca.

  • 3

    O tym nie wiedzieliście… AMANTADYNO, MOJA POLSKA SCHIZOFRENIO.

  • 4

    Wołomin: Są wyniki sekcji zwłok 13-letnich dziewczynek. Dzieci miały czarne ubrania i wyraziste makijaże

  • 5

    Amantadyna jednak działa! Naukowcy z Cambridge potwierdzają odkrycie Polaków

  • 6

    Z nowym chłopakiem odwiedziła byłego męża. Ten chwycił za nóż i wbił mu w odbyt

  • 7

    „Szwadrony Trzaskowskiego”. Kogo i po co szkoli Warszawa?

  • 8

    Ile wynosi rzeczywista liczba mieszkańców Warszawy? Dane zaskakują!

  • 9

    Ordynator oddziału zakaźnego twierdzi, że pandemia koronawirusa to fikcja!

  • 10

    Dwie 13-latki powieszone w lesie. Na ciała trafiła przypadkowa osoba

  • 11

    Wichura zniszczyła część Cmentarza Bródnowskiego!

  • 12

    Nieoficjalne informacje w sprawie powieszonych w lesie 13-latek

  • 13

    Dantejskie sceny i bierność ochrony oraz klientów. Co się wydarzyło w Arkadii?

  • 14

    Zostawił gazik w sercu, bo o nim zapomniał.

  • 15

    Zamienił opakowania i do kasy przyniósł wiertło z niższą ceną. Okazało się, że jest wykładowcą w szkole policyjnej

  • Facebook
  • Twitter
  • Instagram
  • Youtube
  • Email

@2020 - ZycieStolicy.com.pl | Polityka prywatności

Zarządzaj zgodami plików cookie
Pliki cookies w Naszej witrynie, używane są do spersonalizowanych reklam

Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
Życie Stolicy
  • Strona główna
  • Stolica
  • Kraj
  • Świat
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Społeczeństwo
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Wideo
  • Autorzy
    • płk Ireneusz Kulesza
    • Aleksandra Rachwał
    • Matka Polka
    • Jaok Janusz
    • Tȟašúŋke Witkó
    • Blanka Aleksowska
    • Antoni Macierewicz
    • Romuald Szeremietiew
    • Jan Pawlicki
    • Wojciech Wybranowski
  • Kontakt