GH Development jak politycy: cóż szkodzi obiecać? Wolska 31
Niektóre firmy, ich przedstawiciele zachowują się jak politycy. Obiecują „złote góry”, a rzeczywistość weryfikuje to w smutny sposób. GH Development także obiecywał.
Świąteczne życzenia
Miało być tak pięknie
Niewątpliwie menedżerowie grupy GH Development minęli się z powołaniem. Równie dobrze mogli by działać w polityce. Wiadomo nikt nie obieca tyle ile polityk, i nikt nie dotrzyma tyle obietnic ile właśnie polityk. Okazuje się, że w biznesie może być podobnie.
Rok 2020. Spółka Gadbrook należąca do GH Development na początku stycznia nabyła działkę od Wojciecha Jaworskiego przy ul. Wolskiej 31. Strona belgijska podpisała umowę z ceną „góry złota” (złotówek), oczywiście uzależnioną od ilości powierzchni użytkowej mieszkalnej uzyskanych w decyzjach administracyjnych. Potencjalne metry kwadratowe w umowie się rozmnożyły, kwoty również, tylko że brakowało … pokrycia dla tych zapisów.
Belgijski deweloper zapewnił, że pomoże w załatwieniu wszelkich dokumentów w Urzędzie Miasta Warszawy, wprost sugerując nawet, że wręcz tylko on może tego dokonać i zapewniając tak zwane nowe otwarcie, wywiąże się ze wszelkich składanych deklaracji
-stwierdzał pełnomocnik Wojtka Jaworskiego w 2023 roku.
Jak stwierdzał w telewizji pewien polityk – Cóż szkodzi obiecać?
I pomoc w leczeniu obiecywali
Różne ceny, różne metry, różne zapisy – sprzedający, który nie jest prawnikiem, a na dodatek nie jest w najlepszym zdrowiu (i to eufomizm) usłyszał, że strona belgijska mu pomoże także w tym zakresie. Wojtek Jaworski cierpi na poważną, przewlekłą chorobę, której leczenie w Polsce jest bardzo kosztowne, a nie daje niestety oczekiwanych rezultatów. Sama choroba mocno utrudnia Wojtkowi codzienne funkcjonowanie, a opiekuje się on sam schorowaną matką
Ci ludzie, Belgowie podczas aktu notarialnego, obiecali Wojtkowi pomoc w leczeniu u najlepszych specjalistów w Belgii, mówili mu, że pomogą, że wszystko będzie dobrze. Uspokajali nas zapewniając pozorną wiarę w człowieka. Po takiej deklaracji obaj uwierzyliśmy, że mimo pewnych perturbacji towarzyszących całej transakcji, ludzie, którzy wykazują taką empatię i współczucie, ludzie zapewniający o chęci swojej pomocy, nie mogą przecież zrobić Wojtkowi krzywdy. Jednak nadzieje okazały się być złudne, a deklaracje wykreowane tylko na potrzeby przejęcia działki. Jak można tak zagrać na uczuciach chorego człowieka? Kim trzeba być?
– wspominał w 2023 roku na łamach mediów pełnomocnik Wojtka Jaworskiego.
Czy to nie przypomina przypadkiem działania pewnego polityka, który oferował przez swoją firmę niesprawdzone i kosztowne terapie dla osób z chorobami nieuleczalnymi. Tu „zabrano” mu działkę wartą olbrzymie pieniądze. Ale może jesteśmy zbyt drobiazgowi. Cóż bowiem szkodzi obiecać?
Umowa nie zrealizowana, właściciele bez zapłaty
Sprzedający nie zobaczył pieniędzy, poza I ratą przy umowie sprzedaży w dniu aktu notarialnego (ok. 10% wartości)
Po wielu miesiącach oczekiwania na podjęcie konkretnych działań, a co za tym idzie zapłaty pozostałych rat przez spółkę Gadbrook, ciągłego przekładania terminów, podawania ciągle nowych powodów zwłoki, fakty stały się dla nas jasne. W naszej ocenie zostaliśmy oszukani, a ustalone zobowiązania nigdy nie zostaną zrealizowane
– stwierdzał pełnomocnik. W tej sytuacji w 2022 roku Wojtek Jaworski uchylił się od skutków oświadczenia woli i występuje do sądu o uzgodnienie treści księgi wieczystej. Młyny sądownicze mielą bardzo powoli, minęły kolejne lata, w 2025 roku dochodzi wreszcie do rozpraw sądowych w których przesłuchani zostali świadkowie. Wydawało się, że sprawa już zostanie rozstrzygnięta.
Ale strona belgijska reprezentowana przez kancelarię GG Legal mnoży kolejne wnioski, które na razie sąd akceptował, co automatycznie przedłuża postepowania. Czy to nie przypomina działania pewnego innego adwokata, prominentnego posła obozu rządzącego, który również stosuje podobne chwyty w postępowaniach?
Mnożenie obszernych wniosków dowodowych jest oczywiście prawem strony, ale też jest sposobem na wydłużenie postępowania. Wiadomo dochodzenie sprawiedliwości jest kosztowne, nawet bardzo, i w tej walce nie ma równości stron. Z jednej strony deweloper, biznes, który ma środki, którym banki udzielają kredyty na działalność, a zatem może grać czasem, a z drugiej zwykły obywatel, który takich środków nie posiada, a zatem który może się w końcu załamać i przegrać. Czy na to liczyła strona belgijska?
Co się odwlecze to nie uciecze
– mówi znane porzekadło. Możliwości wydłużenia postępowania się kiedyś kończą, a w sprawie już niewiele pozostało do uczynienia, przesłuchanie stron i wydanie rozstrzygnięcia. I wówczas być może rzeczywiście życzenia dewelopera radości i uśmiechu dla Wojtka Jaworskiego się spełnią, gdy GH Development przegra sprawę w sądzie.
Wojtek Jaworski niestety miał okazję poznać co znaczą „radość i uśmiech” w wydaniu belgijskiego dewelopera. Jego sprawa powinna być przestrogą dla wszystkich wchodzących w relacje z tym deweloperem jak i z innymi.
Tak jak politycy potrafią obiecać wiele, i dotrzymać tak jak politycy. Bo cóż szkodzi obiecać?

