Krótko i na temat. W zeszłym tygodniu Życie Stolicy opublikowało materiał dotyczący stanu terenu na Czerniakowie Południowym. Teren blisko centrum Warszawy jest zajmowany przez bezdomnych, którzy najpewniej kłusują na dziki wykopując doły pułapki. Zwierzęta giną w męczarniach. Temat wywołał olbrzymie poruszenie do tego stopnia, że pewne kręgi poczuły się zagrożone. Kłamstwo i manipulacje zarzucił nam min. Warszawski Ruch Antyłowiecki, który stwierdził min., że na terenie jest kilkadziesiąt pustych barłogów (miejsc, gdzie przebywają lochy z warchlakami), ale jak dowiedzieli się od okolicznych mieszkańców kilka miesięcy wcześniej myśli wybili wszystkie dziki w okolicy. Jest to wierutne kłamstwo… Już wyjaśniam.

 

Po pierwsze na terenie nie ma śladów po kilkudziesięciu barłogach. Jest ich 8. Tyle się doliczyliśmy, a zwiedziliśmy teren dokładnie kilka razy. Po drugie myśliwi nie mogą polować na każdym terenie. Mogą to robić na terenie obwodu łowieckiego. Teren, o którym pisaliśmy nie wchodzi w skład żadnego, gdyż znajduje się w administracyjnych granicach Warszawy. Na terenach należących do Warszawy odstrzał dzików jest możliwy na podstawie decyzji Lasów Miejskich, które wykonują zarządzenia Inspektora Weterynarii. Droga wygląda tak: Inspektor wydaje zarządzenie, wykonują je Lasy Miejskie, które zwracają się za pośrednictwem Prezydenta m. st. Warszawy do myśliwych o wykonanie odstrzału. Tylko, że myśliwy nie może strzelać wszędzie tam, gdzie rośnie drzewo w Warszawie. Istnieją przepisy, które to określają. Np. nie można strzelać blisko zabudowań lub w pobliżu ruchliwych dróg. A tak jest na terenie, o którym pisaliśmy.

Zwróciliśmy się z odpowiednim pytaniem do Lasów Miejskich. Wskazaliśmy teren, który wcześniej wskazaliśmy pseudo-ekologom do poszukiwań pułapki i uzyskaliśmy odpowiedź. Wynika z niej, że od co najmniej roku nie prowadzono na nim odstrzału. Teren, o który pytaliśmy Lasy Miejskie był kilkakrotnie większy niż teren wskazany ekologom (także nie zarzucicie nam, że pisaliście o okolicy). Tak więc drogi Warszawski Ruchu Antyłowiecki, podaliście nieprawdę.

Na potwierdzenie pismo. Miłej lektury! Aha… C.D.N.

ZOBACZ TAKŻE:

Jak bezdomni w Warszawie kłusują na dziki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autor: Redakcja

Prawnik zakochany w dziennikarstwie