Choć afera podkarpacka trafiła przed sądem, duch Burego wydaje się wciąż żywy.
Sąd w Tarnowie przesłuchał pierwszych świadków w procesie byłego posła Jana B. z Podkarpacia. Polityk PSL i były wiceminister ma zarzuty korupcji za przyjęcie łapówki za ponad mln zł: gotówkę, złoto i pożyczkę. W aferze 13 osób ma łącznie 26 zarzutów. Według prokuratury miał przyjąć 813 tyś. zł gotówki, sztabki złota warte 128 tyś. zł i nieoprocentowaną pożyczkę na 150 tyś. zł. Oprócz korupcji ma też zarzuty nakłaniania do przekroczenia uprawnień i ujawniania służbowych informacji – informował w lipcu ubr rzeszow-news.pl
Wyłączają się ze sprawy
Rozpracowaniem korupcyjnego układu na Podkarpaciu i afery w krakowskim sądzie apelacyjnym zajmował się szef delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego z mianowania Pawła Wojtunika – Robert Płoszaj. W 2017 roku jak informował TVN24 odszedł po 5 latach ze służby na tym stanowisku. Efekty pracy zespołu agentów Płoszaja to dwóch wiceministrów, najważniejsi prokuratorzy, biznesmeni i niezwykle wpływowy duchowny na ławie oskarżonych. Niestety wiele informacji internetowych z tamtego okresu zniknęło z portali internetowych (prawdopodobnie na skutek działań prawników).
Dlaczego odszedł? Oficjalnie sam złożył podanie o przejście na emeryturę, jednak w środowisku oficerów służb nie było wątpliwości, że chodziło o „opcję zero” w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, czyli o pozbycie ze stanowisk kierowniczych osób, które pełniły funkcję w czasach, gdy szefem Biura był Paweł Wojtunik.
W przypadku posła Jana B. Prokuratura wnioskowała o trzymiesięczny areszt tymczasowy, ale sąd zdecydował inaczej. Bury miał wpłacić kaucję – 100 tys. zł, miał też założyć hipotekę na nieruchomości warte 900 tys. zł. Nakazano mu też regularnie meldować się na policji. Bury kaucję wpłacił, ale hipoteki nie ustanowił. Prokuratura katowicka wystąpiła więc do sądu o przepadek części kaucji, czyli 50 tys. złotych. 24 lutego sąd zdecydował, że przepadku nie będzie. Hipoteki też nie musi zakładać.
Afera podkarpacka, zarzuty śledczych
Ostatecznie udało się, akt oskarżenia ws. Jana B. trafił do sądu w 2022 roku a po 3 latach proces się wreszcie rozpoczął.
Śledczy zarzucili, że polityk Jan B. miał przyjąć od przedsiębiorcy z Leżajska łapówki za co najmniej 800 tyś. zł i kilogramową sztabkę złota. W zamian Jan B. miał pomóc w załatwianiu licznych spraw dla biznesmena – chodziło o korzystny wyrok NSA, sprawy w KRS i Lasach Państwowych w Krośnie. Polityk miał też pomóc w powołaniu córki przedsiębiorcy na urząd sędziego.
Dodatkowo Jan B. miał pomagać w przekazywaniu łapówek innym osobom i nakłaniać urzędników do ujawniania mu służbowych informacji. Były prokurator też miał dostać łapówkę Jan B. miał nakłaniać byłego prokuratora Zbigniewa N. do wzięcia 100 tyś. zł łapówki. W zamian prokurator miał skłonić sędziego do nieuwzględnienia wniosku o areszt dla tego prokuratora. Polityk miał też przyjąć korzyść majątkową od Romana B. za załatwienie przeniesienia na inne stanowisko w policji.
W tej samej aferze zarzuty ma też 12 innych osób. Wśród nich są: były zastępca komendanta głównego policji Mirosław S., były komisarz skarbowy Jan M. z Rzeszowa i były starosta przeworski Zbigniew K. Mężczyźni mają zarzuty przekroczenia uprawnień i ujawniania służbowych informacji. Prokuratura oskarża też Roberta B., Józefa F. i Józefa W., którzy wielokrotnie mieli przyjmować łapówki od Mariana D. za preferencyjne stosunki handlowe. Zarzuty mają także Roman B., Maciej K., Urszula R. i . – za czyny powiązane z przestępstwami Jana B.
Proces trwa
Proces rozpoczął się pod koniec kwietnia w sądzie w Tarnowie. Podczas rozpraw trwających niecały miesiąc sąd przesłuchał wszystkich oskarżonych. Rozpoczęto przesłuchania świadków. Cała sprawa Jana B. z Podkarpacia to część większej afery, w której zarzuty ma ponad 50 osób. Wśród nich są byli wiceministrowie, szefowie prokuratur, biznesmeni i urzędnicy.
Część spraw zakończyła się już prawomocnymi wyrokami, inne wciąż toczą się przed sądami. W styczniu 2017 r. biznesmen Marian D. usłyszał wyrok czterech lat pozbawienia wolności. Były marszałek województwa podkarpackiego Mirosław K. w 2020 r. został skazany na trzy lata więzienia. W styczniu 2022 r. za przyjęcie korzyści majątkowej 60 tys. zł. W tym samym roku, byłego posła i szefa podkarpackiej PO m.in. za za powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych w zamian za łapówki.
Podkarpacka Wrona
Dlaczego przypominamy całą sprawę? Nie tylko ze względu na toczący się proces, który zakończy się jakimiś wyrokami. Problem w tym, że osoby z układu podkarpackiego obejmują nowe stanowiska. Wirtualna Polska, w październiku 2024 roku ujawniła, iż Urszula Rogóż-Bury, żona Jana B. której prokuratura postawiła zarzuty związane ze sprawą „afery podkarpackiej”, została wicedyrektorką rzeszowskiego oddziału Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.
Grzegorz Piotr Wrona jako Wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych jest obecnie uważany za najważniejszego polityka z dawnego Układu Podkarpackiego PSL. Podkreślmy, że wobec tego polityka nie usłyszeliśmy, jak do tej pory, o żadnych zarzutach śledczych czy postępowaniach. Wobec Ministra Grzegorza Wrony nie toczyło się i nie toczy żadne postępowanie – odpowiedział MAP na nasze pytanie o ewentualne postępowania z inicjatywy CBA czy ABW.
Ale każdy polityk funkcjonuje w pewnym otoczeniu, co może wpłynąć na jego decyzje gdy zajmuje ministerialne stanowisko. Prześledźmy zatem karierę Grzegorza Wrony.
To absolwent ekonomii na Akademii Rolniczej w Krakowie (Filia w Rzeszowie) oraz Uniwersytetu Rzeszowskiego. Ukończył studia podyplomowe: marketing internetowy na Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) w Krakowie (studia rozpoczęte w 2022 roku), coaching i NLP w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie w latach 2017–2018, MBA w Szkole Głównej Handlowej (SGH) w Warszawie i jeszcze jakieś studia podplomowe w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej (PWSFTviT) w Łodzi.
Na początku swojej kariery zawodowej prowadził własną działalność reklamową i marketingową Corem – Studio Zakład. Później pracował w rzeszowskich firmach Multifarb (kierownik marketingu), Multimoto oraz Blue Line (dyrektor ds. produkcji), a także współpracował z Polską Organizacją Turystyczną i jej strukturami w Rzeszowie oraz Ministerstwem Sportu i Turystyki.
W latach 2009-2011 był Wiceprezesem Zarządu Elektrowni Stalowa Wola, której właścicielem jest Grupa Tauron. Jak twierdzą sygnaliści – Na to stanowisko został powołany w wyniku rekomendacji, którą otrzymał od Mirosława Karapyty ówczesnego Wojewody Podkarpackiego. Grzegorz Wrona był częstym gościem wtedy u Karapyty w Urzędzie Wojewódzkim. Wówczas wiceministrem Skarbu Państwa był Jan Bury. Później w latach 2011-2015 Grzegorz Piotr Wrona został Wiceprezesem Zarządu Tauron Wytwarzanie. O to stanowisko zabiegał ponownie Mirosław Karapyta, który pełnił funkcję Marszałka Województwa Podkarpackiego. Wrona miał już wtedy wyrobione osobiste relacje z Janem Burym, ale mimo to potrzebował rekomendacji.
Po dojściu PiS do władzy Wrona zmuszony został do odejścia z Tauron Wytwarzanie. Po wybuchu afery podkarpackiej związanej z Burym i Karapytą, Grzegorz Wrona odciął się oficjalnie od Jana Burego. Nasza redakcja zwróciła się do MAP nt. kontaktów Wrony z Janem Burym i Mirosławem Karapytą?
Jak poinformował Departament Komunikacji Minister Grzegorz Wrona nie utrzymuje kontaktów z Janem Burym i Mirosławem Karapytą.
Duch Jana Burego wiecznie żywy
Po tym, jak Jan Bury wycofał się z czynnej polityki w strukturach partii nastąpił okres poszukiwania nowego lidera. Kiedy w 2021 roku Adam Dziedzic został wybrany na prezesa PSL na Podkarpaciu, niektórzy lokalni działacze komentowali ten wybór słowami, że „duch Jana Burego jest wiecznie żywy”, sugerując, że Dziedzic może kontynuować styl zarządzania lub korzystać z zaplecza politycznego stworzonego przez Burego. Wtedy to ponownie przy nowym liderze PSL Adamie Dziedzicu pojawił się Grzegorz Wrona.
Adam Dziedzic w 2023 roku został posłem X kadencji Sejmu i najważniejszym politykiem PSL na Podkarpaciu. W prowadzeniu kampanii parlamentarnej Dziedzica bardzo mocno pomagał Grzegorz Wrona. Po przejęciu władzy w 2023 roku nowa koalicja z PSL zaczęła przejmować stery na Podkarpaciu. Wszystkie agencję rolne i spółki rolne miały być obsadzane przez działaczy PSL-u.
Adam Dziedzic w 2024 startował w wyborach na Prezydenta Rzeszowa, nie przeszedł on do 2 tury. W jego kampanii samorządowej ponownie mocno pomagali Grzegorz Wrona i Tadeusz Płoszaj. Przed 2 turą wyborów na Prezydenta Rzeszowa została zawiązana koalicja popierająca Konrada Fijołka na Prezydenta. Adam Dziedzic również poparł jego kandydaturę, apelował o oddawanie głosów na niego, a nie na kandydata PiS Waldemara Szumnego. Dziedzic zawarł przed 2 turą układ z Fijołkiem, której warunkiem było, że jak Fijołek zostanie Prezydentem Rzeszowa wtedy to powoła Wiceprezydenta Rzeszowa z PSL. Dzięki temu od czerwca 2024 do października 2025 Grzegorz Wrona był Wiceprezydentem Rzeszowa.
W Ministerstwie Aktywów Państwowych
Po odwołaniu z Ministerstwa Aktywów Państwowych Zbigniewa Ziejewskiego w szeregach PSL-u był poszukiwany kandydat z tzw. zaplecza merytorycznego, z doświadczeniem w zarządzaniu. 08.10.2025 roku Grzegorz Wrona został Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych ( dzięki poparciu Adama Dziedzica i jak twierdzą sygnaliści – znajomością z grupą Jana Burego?).
Zwróciliśmy się zatem z ogólnym pytaniem:
5) Ile osób z województwa podkarpackiego, a konkretnie z Rzeszowa i okolic zostało zatrudnionych w Spółkach Skarbu Państwa i spółkach zależnych nadzorowanych przez ministra Grzegorza Wronę, a ile osób w resorcie w Warszawie? Jak informują sygnaliści trwa desant ludzi z województwa podkarpackiego w tym także „pogrobowców, skompromitowanych i wykluczonych z PSLu” (zamieszanych niegdyś w tzw. aferę podkarpacką)? Ile osób związanych z byłą nomenklaturową firmą Zespoły Usługowo-Wytwórcze ZK ZMW „Agrotechnika” współpracuje aktualnie z ministrem Grzegorzem Wroną i jest kierowanych do pracy w resorcie lub nadzorowanych spółek?
Otóż MAP zaprzecza by minister w ogóle współpracował z ludźmi związanymi z aferą podkarpacką cyt.
Minister Grzegorz Wrona nie współpracuje z wymienionymi osobami.
a ponadto:
MAP nie posiada informacji o rzekomych zatrudnieniach. Poprosimy o wskazanie nazwisk osób, który miałby być rzekomo zatrudnione w ostatnim czasie w MAP i podległych spółkach.
Otóż sprawa powołania do rady nadzorczej Elewarr – wiceprezesa PAIH SA Magdaleny Skarżyńskiej (która została wskazana przez ministra Grzegorza Wronę, czemu MAP nie zaprzeczył i która niedawno miała spotkać się z Janem Burym) skłania do obserwowania poczynań ministra w kontekście jego dawnych podkarpackich kontaktów. Ostrożności bowiem nigdy nie za wiele.
