Władze Żoliborza uruchamiają pilotażową akcję, dzięki której do biblioteki można wejść z psem, kiedy przyjdziemy oddać lub wypożyczyć książkę. Pies w bibliotece będzie musiał być na smyczy, a w przypadku psów dużych i mogących wzbudzać strach – także w kagańcu.
Jak tłumaczą władze dzielnicy, takie rozwiązanie umożliwi oddanie przeczytanej lub odebranie zarezerwowanej poprzez system internetowy lub telefonicznie książki, w towarzystwie czworonoga.
Zostawianie psa przed budynkiem niejednokrotnie naraża go na niepotrzebny stres, a także ryzyko kradzieży
– uważają władze Żoliborza.
Chcemy stać się miejscem bardziej przyjaznym i otwartym na potrzeby naszych mieszkańców. Wiele osób zwraca uwagę, że byłoby im wygodniej podejść do biblioteki przy okazji spaceru z psem i wejść razem do środka. Szczególnie ważne jest to w sytuacji, w której pupil źle znosi zostawanie bez opieki w nieznanym sobie miejscu
– powiedział o tym rozwiązaniu burmistrz Żoliborza Paweł Michalec.
Z kolei Małgorzata Kocot, dyrektor Biblioteki Publicznej Dzielnicy Żoliborz dodała, że akcja uruchamiana nieprzypadkowo jest właśnie teraz.
Niebagatelne znaczenie ma tutaj fakt, że osoby po przebyciu koronawirusa dostrzegają u siebie długotrwale osłabienie i szybsze zmęczenie nawet prostą aktywnością na świeżym powietrzu
– wyjaśniła.
Chcielibyśmy, żeby nasi czytelnicy podczas jednego spaceru mogli zrealizować dwie bieżące potrzeby: spacer z psem i wizytę w bibliotece, bez konieczności pokonywania ponownie podobnej trasy
– dodała.
Akcja zabrania psa do biblioteki dotyczy wyłącznie możliwości wejścia z czworonogiem przy okazji zwrotu książek lub przygotowanych już do odbioru tytułów. Czas przebywania w bibliotece – z uwagi na obecność innych czytelników – ma być maksymalnie krótki.
Nie będzie też możliwości chodzenia z pupilem pomiędzy regałami w celu wyszukiwania książek do wypożyczenia. Pies w bibliotece będzie musiał być na smyczy pod pełną kontrolą właściciela, a w przypadku psów dużych i mogących wzbudzać strach – także w kagańcu.
PAP/AS

