Od wielu miesięcy słychać o odejściu na jesieni ministra rolnictwa i rozwoju wsi Czesława Siekierskiego. Zdrowie już nie te, problemów co nie miara, i żadnych sukcesów na koncie.
Wina jego temperamentu, braku poparcia ze strony premiera, a także – jak mówią nasi rozmówcy – torpedowania działań resortu przez wiceministra Michała Kołodziejczaka. Czy słusznie?
Faktem jest co można zauważyć, że chemii między premierem a ministrem rolnictwa nie ma.
Jak na dłoni widać, że ministerstwo rolnictwa nie ma wsparcia premiera i rządu. W zasadzie działanie ministra rolnictwa zależy od tego, czy szef rządu rozumie, że rolnictwo jest ważne i jak istotna to gałąź gospodarki. Widać gołym okiem, że Czesław Siekierski wsparcia nie ma żadnego
– mówi Robert Telus, były minister rolnictwa.
Minister Siekierski – to miły sympatyczny, człowiek, ale rola ministra nieco go przerosła. Politycy, którzy dochodzą do władzy widzą tylko stołek, apanaże, prestiż funkcji, a nie widzą problemy i nie wiedzą jak je rozwiązać. Do tego dochodzi konieczność uzgodnień spraw (zwłaszcza w kwestiach pieniędzy) z ministrem finansów.
stwierdza z kolei dr Daniel Alain Korona, pełnomocnik Związku Zawodowego Rolnictwa „Korona”
Z ministerstwa rolnictwa mają zostać usunięci Czesław Siekierski i bezproduktywny Michał Kołodziejczak. Ministrem miałby zostać Stefan Krajewski. Polityk ten jest młodszy od Siekierskiego i bliżej współpracuje z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Dodatkowo w ostatnim roku może pochwalić się sukcesami. To on był jednym z autorów obalenia PiS na Podlasiu. Skutecznie administruje też podległymi mu urzędami. Zmiana na tym urzędzie to mogłaby być ucieczka do przodu, bo właśnie kończą się prace polowe rolników, a to oznacza jedno – powrót do protestów, stwierdza https://niezalezna.pl/polityka/gpc-minister-rolnictwa-do-dymisji-krajewski-zastapi-siekierskiego/528045
Jednak w kuluarach słychać także o innym nazwisku – Henryku Smolarzu (lat 55). To poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, aktualny dyrektor generalny Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, b. wiceprezes Agencji Rynku Rolnego i b. prezes KRUS (2008-2011).
Minister powinien mieć odpowiednią wiedzę i umieć się otoczyć się właściwymi ludźmi, Ponadto na skutek absurdalnych regulacji, wzrostu różnych czynników kosztowych, podatków itd nasze rolnictwo staje się niekonkurencyjne, nie tylko na arenie światowej ale także europejskiej. O to rolnictwo trzeba więc twardo walczyć na forum ministrów UE ale także na naszym podwórku, czyli trzeba móc się stanowczo argumentować swoje racje itd. Innymi słowy na czele resortu powinien być fighter. Niestety nie widzę takich cech charakteru u potencjalnych kandydatów, ale może się mylę.
– zauważa pełnomocnik ZZR „Korona”.
Kto zostanie następcą Siekierskiego, przekonamy się przy rekonstrukcji rządu.
