Czy w Warszawie będzie referendum ws. odwołania prezydenta Rafała Trzaskowskiego? Tego jeszcze nie wiemy, ale referendum krakowskie zakończone odwołaniem prezydenta Miszalskiego sprawia, że podobne inicjatywy czy pomysły pojawiają się m.in. w Rzeszowie, Radomiu, Łodzi, Wrocławiu czy te… w Warszawie. Na facebook’u pojawiła się właśnie strona #ReferendumWaw .
Strefa Czystego Transportu
Przypominamy, Miszalski sam zadeklarował ze woli zamienić stołek na taczki, niż złagodzić obszar i warunki krakowskiej Strefy Czystego Wykluczenia, dla niepoznaki nazywanej Strefą Czystego transportu. I popatrzcie, warto mieć marzenia i je spełniać. W Warszawie też mamy SCT, ale nie tylko. Mamy też całą chorą i szkodliwą politykę transportową miasta, wyrażoną w dokumentach takich, jak choćby Strategia 2040+. Dlatego czas na #ReferendumWaw
Absurdalna Strategia Rozwoju Warszawy 2040+
Czy #ReferendumWaw jest potrzebne? Jeśli macie wątpliwości, zapraszamy do lektury projektu dokumentu Strategia Rozwoju Warszawy 2040+, a szczególnie Załącznika nr. 4 dotyczącego transportu. Na grafice kilka pomysłów jak radni chcą nam ułatwić życie w naszym mieście. Po tzw. konsultacjach ponoć mają być wprowadzone jakieś drobne zmiany, ale z raportu z ich przeprowadzenia wynika jasno, że linia partii pozostaje niezachwiana i można ją wyrazić w szczerych, prostych słowach: Warszawiaku, masz nie mieć auta! Głosowanie tego dokumentu odbędzie się w drugiej połowie czerwca. Poinformujemy Was o terminie, bo naszym zdaniem warto się udać na tę sesję Rady Miasta. Wszystko wskazuje że oni się nie zatrzymają! Dlatego to my musimy zatrzymać ich!
Tranzytem przez osiedlowe ulice
Skandaliczne zarządzanie ruchem w Warszawie przez administrację prezydenta Trzaskowskiego, realizowane jest wielokryterialnie. Z jednej strony poprzez obniżanie waloru funkcjonalności infrastruktury transportowej układu podstawowego (lub wręcz wyłączanie z dostępu do transportu samochodowego – także publicznego – całych kwartałów dzielnic), a z drugiej poprzez działania nieakceptowalne przez mieszkańców – także tych zmotoryzowanych – jak otwieranie dla tranzytu lokalnych ulic osiedlowych. To już nie jest polityka antysamochodowa. To już nie jest polityka wymierzona w szeroko rozumianą mobilność z rzekomo faworyzowanym transportem publicznym włącznie. To w mojej ocenie polityka wymierzona w Warszawę i Warszawiaków.
Nie wiem czy należy ją rozpatrywać jeszcze w kategoriach niekompetencji, czy już aktów sabotażu, ale działania te w zestawieniu z oficjalnymi celami, są ponad wszelką wątpliwość przeciwskuteczne, a czasem wręcz schizofreniczne i mocno kompromitujące autorów. Bo czym jest ograniczanie parametrów głównych ciągów komunikacyjnych, by następnie w obliczu sprowokowanej katastrofy komunikacyjnej, poświęcać interes mieszkańców, robiąc im pod oknami obejścia arterii i skrzyżowań sknoconych podczas najnowszych „modernizacji” na przestrzeni ostatnich kilku czy kilkunastu lat. Aktualnie szykowany jest taki „prezent” mieszkańcom Jelonek Południowych. . – pisze Pan M.
Bezsensowne wytoczone sprawy sądowe
Zapraszam na Bielany .Od 40 lat czekamy na przyznanie użytkowania wieczystego. Od 10 lat ignorując wyroki sądowe ,nie chcą uznać naszych praw. Każą podpisać dzierżawę ,odmawiają gwarancji jej trwania, wystawiają wbrew prawu milionowe faktury za tzw bezumowne korzystanie z gruntu. Miasto traci w ten sposób miliony z wpływu do budzetu .Jak obliczyłem z grubsza to 3-4 milionów za ostatnie 20 lat ,a za 40 ? Dochodzą do tego ,idące w setki tysięcy za opłaty sadowe ,które to sprawy miasto przegrało ,mimo to wytaczane są dalsze. Nikt z władz Warszawy nie zabiera głosu w tej sprawie .P.Prezydent Trzaskowski był o tym wielokrotnie informowany i nic. Z cudzej kieszeni wydaje się bardzo łatwo
– komentuje z kolei Roman Podobas
Potrzeba 132290 podpisów

Zatem potrzeba o wiele więcej podpisów i osób uczestniczących w referendum niż w Krakowie. Czy to realne?
Ostatni raz referendum w Warszawie odbyło się w 2013 roku. Wówczas frekwencja wyniosła nieco ponad 25,5 procent przy wymaganych 29 procentach.
