Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) przyznał, że był zaskoczony wspólnym głosowaniem Polski 2050 i PiS-u nad poprawkami do ustawy dot. wydatków na budownictwo społeczne. Politycznie nie jest to dobry ruch w momencie, kiedy koalicja potrzebuje konsolidacji – podkreślił.
Sejm znowelizował w środę ustawę podwyższającą limit wydatków budżetu państwa na budownictwo społeczne. Jeszcze przed ostatecznym głosowaniem Sejm poparł część wniosków mniejszości i poprawkę, które były zgłoszone przez Polskę 2050; „za” głosowali posłowie Polski 2050, PiS i Konfederacji, „przeciw” były pozostałe ugrupowania koalicyjne, w tym odpowiedzialna za przygotowanie projektu Lewica. Zakładają one m.in. umożliwienie instytucjonalnego dojścia do własności przez SIM-y (Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe) w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców, przy czym lokale mieszkalne nie mogą być wyodrębniane na własność przed upływem 15 lat.
Wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty przyznał, że był zaskoczony wspólnym głosowaniem Polski 2050 i PiS-u. – To jest zaskoczenie, pewnie trochę mniejsze po spotkaniu marszałka Sejmu Szymona Hołowni z Adamem Bielanem i Jarosławem Kaczyńskim, no ale mimo wszystko boli – powiedział.
Pytany, czy niefortunna koalicja, która wyłoniła się podczas środowego bloku głosowań wpłynie na decyzje w ramach rekonstrukcji rządu, stwierdził, że nie. – Opanowaliśmy do perfekcji umiejętność wybaczenia, ale to po prostu politycznie nie jest dobry ruch w momencie, kiedy koalicja potrzebuje konsolidacji i wspólnego działania na wszystkich frontach – zauważył.
Wicemarszałek ocenił jednocześnie, że przyjęte poprawki nie wpłyną znacząco na kształt ustawy, ponieważ „ci, którzy je wnosili, nie mają zielonego pojęcia na temat tej ustawy i nie znają się na mieszkalnictwie”. – Część jest do poprawy w Senacie, a część nawet nie ma co ruszać, bo one wiele nie zmieniają – zaznaczył.
Projekt rządowej ustawy przygotowali politycy Nowej Lewicy – wiceszef MRiT Tomasz Lewandowski oraz jego poprzednik, obecnie prezydent Włocławka, Krzysztof Kukucki. Nowelizacja zakłada m.in. podwyższenie maksymalnych limitów wydatków budżetu państwa, do wysokości których może zostać zasilony Fundusz Dopłat z przeznaczeniem na program budownictwa socjalnego i komunalnego (BSK), a także program społecznego budownictwa czynszowego (SBC).
Zmiany przewidują przedłużenie aktualnego programu SBC o 1 rok – ostateczny termin na składanie wniosków ma zostać przesunięty z 2024 r. na 2025 r. z jednoczesnym zwiększeniem budżetu programu SBC z 4,5 mld zł na 7 mld zł. Ponadto przewidziany w ustawie maksymalny limit wydatków budżetu państwa przeznaczonych na zasilenie Funduszu Dopłat ma wynieść w 2026 r. blisko 6 mld zł; w 2027 r. – 6,86 mld zł; w 2028 r. – 8 mld zł; w 2029 r. – 9 mld zł; w 2030 r. – 10 mld zł.
Proponowanemu zwiększeniu budżetu programu SBC ze strony BGK ma towarzyszyć wzrost wydatków budżetowych na dopłatę do preferencyjnego oprocentowania, o której mowa w ustawie z 1995 r. o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz w ustawie z 2023 r. o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe. Ma się to wiązać z koniecznością zmiany maksymalnych limitów wydatków budżetu państwa określonych w przepisach regulujących program SBC.
Nowela przywraca przepisy o całkowitym zakazie wyodrębniania na własność lokali wybudowanych w ramach programu SBC oraz wydłużenie z 15 do 25 lat okresu, po jakim mogą zostać wyodrębnione na własność lokale mieszkalne utworzone z wykorzystaniem finansowego wsparcia udzielonego w ramach programu BSK. Po upływie tego okresu ewentualna sprzedaż będzie mogła nastąpić wyłącznie po cenie rynkowej (bez bonifikaty), a uzyskanie środki mają być przeznaczane na tworzenie nowego lub modernizację istniejącego mieszkaniowego zasobu gminy.
źródło: PAP.
