Były szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz stawił się w wydziale ds. wojskowych warszawskiej prokuratury okręgowej, gdzie ma usłyszeć zarzuty ws. odtajnienia w 2023 r. części planu obronnego Polski „Warta”. Przed prokuraturą zebrało się kilkadziesiąt osób, wśród nich był Karol Nawrocki.
Czynności z udziałem b. szefa WBH rozpoczęły się po godz. 10, następnie została zarządzona przerwa do godz. 12 ze względu na wniosek Cenckiewicza złożony wspólnie z jego pełnomocnikiem prawnym o wyłączenie prokuratora prowadzącego sprawę – prok. Marcina Maksjana.
„Pan Maksjan nigdy nie powinien prowadzić żadnych śledztw politycznych, a już w szczególności nie powinien prowadzić żadnych czynności i śledztw w stosunku do mnie” – ocenił w przerwie Cenckiewicz.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba poinformował, że w sprawie czynności przeprowadzanych przez prokuraturę z udziałem Cenckiewicza planowany jest komunikat, natomiast nie jest planowany briefing prasowy prok. Maksjana ze względu na jego wcześniejsze zobowiązania (pierwotnie postawienie zarzutów miało nastąpić w środę).
Były szef WBH to kolejna osoba związana z byłym ministrem obrony, posłem PiS Mariuszem Błaszczakiem, któremu prokuratura zarzuca m.in. przekroczenie uprawnień w związku z odtajnieniem i ujawnieniem we wrześniu 2023 r. części planu użycia Sił Zbrojnych RP „Warta” – koncepcji obrony przed potencjalnym atakiem Rosji.
Cenckiewicz przybył w czwartek rano do Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przed budynkiem zebrało się kilkadziesiąt osób, wśród nich prezes IPN i kandydat na prezydenta popierany przez PiS Karol Nawrocki, Błaszczak, a także inny polityk PiS, były premier Mateusz Morawiecki.
B. szef WBH przemawiając do zgromadzonych nazwał premiera Donalda Tuska „wrogiem wolności”, „patologicznym kłamcą” a także osobą, która „walczy z prawdą i wolnym słowem”. Ocenił, że Błaszczak, ujawniając w 2023 r. informacje z planu „Warta”, odnalazł materiały „świadczące o tym, że Tusk szykował Polsce kompletną katastrofę militarną, polityczną i dziejową”. „Dzisiaj za to minister Błaszczak, i my wszyscy również, jesteśmy ścigani” – dodał.
Błaszczak powiedział, że spotkanie przed „nielegalnie przejętą prokuraturą” odbywa się w obronie prawdy, gdyż „obecna patologiczna władza próbuje zaciemnić sytuację i zatrzeć pamięć o swoich czynach”.
Przed prokuraturą pojawił się także Nawrocki, który mówił, że należy bronić Cenckiewicza, który jako „jeden z największych polskich historyków XXI wieku” całe swoje życie poświęcił prawdzie. Powiedział, że dziś historyk płaci cenę i – jak ocenił – „ma zostać zniszczony” za to, że „ma odwagę pisać, mówić prawdę i doradzać kandydatowi na prezydenta Polski”.
źródło: PAP.
