O potencjalnym przejęciu sieci sklepów Carrefour przez KGS trąbią już wszystkie media.
Ministerstwo Rolnictwa pismem z 23 listopada 2025 r., do Ministra Aktywów Państwowych, który sprawuje nadzór właścicielski nad Krajową Grupą Spożywczą S.A. zarekomendowało przejecie tej sieci sklepów. Jak uzasadnia MRIRW tą propozycję:
To kolejny krok w kierunku budowy własnych łańcuchów dostaw, które z jednej strony wzmacniać będą pozycję rolników, z drugiej – zagwarantują konsumentom łatwy dostęp do wysokiej jakości produktów pochodzących z polskich upraw i gospodarstw rolnych.
– Resort rolnictwa nieustannie dąży do wzmocnienia pozycji producentów rolnych w łańcuchu dostaw żywności, planując i realizując działania w ramach wspólnej polityki rolnej. Kluczowym warunkiem dalszego rozwoju polskiego rolnictwa, obok integracji producentów, profesjonalizacji sektora oraz budowy własnych łańcuchów dostaw, jest stworzenie krajowego rynku handlowego. Ma to szczególne znaczenie w obliczu dominacji prowadzących do monopolu zagranicznych sieci dyskontowych oraz wyzwań wynikających z aktualnej sytuacji geopolitycznej.
Brak własnych struktur handlowych osłabia konkurencyjność polskich rolników oraz zagraża stabilności gospodarki rolnej, prowadząc do potencjalnej destabilizacji rynków, gwałtownych wahań cen i kryzysu obejmującego zarówno producenta rolnego, przetwórcę, a w rezultacie polskiego konsumenta.
Stanowisko Ministra Aktywów Państwowych
„Pismo od MRiRW wpłynęło do MAP i pracujemy obecnie nad odpowiedzią. Głównym celem MAP jest dbanie o strategiczne spółki i zasoby w polskiej gospodarce, w tym o bezpieczeństwo żywnościowe”
poinformował dyrektor departamentu komunikacji MAP Przemysław Kuk, odnosząc się do pytania PAP w tej sprawie. Zaznaczył, że sieci spożywcze działają na bardzo trudnym i konkurencyjnym rynku.
„Dlatego zarząd KGS SA, jako organ podmiotu prawa handlowego, decyzje o ewentualnym zaangażowaniu w inwestycję kapitałową podejmuje w oparciu o rachunek ekonomiczny i ponosi za takie decyzje pełną odpowiedzialność. MAP czeka na ewentualne rekomendacje KGS w tej sprawie”
KGS nie komentuje procesów akwizacyjnych?
Rzeczniczka Krajowej Grupy Spożywczej (KGS) Dominika Cieślak, w komentarzu nadesłanym PAP przekazała, że także Krajowa Grupa Spożywcza nie komentuje procesów akwizycyjnych, „niezależnie czy uczestniczy w nich, czy nie”. Dodała, że „spółka koncentruje się na wdrażaniu strategii Grupy Kapitałowej, dąży do zwiększenia efektywności operacyjnej i redukcji kosztów, a także podejmuje działania w celu rozwoju organicznego w segmentach cukrowym, nasienno-rolnym, skrobiowym, czy młynarskim”. Wskazała też, że prowadzi analizy pod kątem skrócenia łańcucha dostaw, które „przyczynią się do zwiększenia zysków dla polskich producentów rolnych, przy jednoczesnym obniżeniu ceny dla konsumentów”.
Cieślak podkreśliła, że Grupa angażuje się w działania mające na celu wspieranie rolników „poprzez zapewnienie stabilnych warunków kontraktowych oraz uczciwych cen skupu”.
„Jednym z kluczowych wyzwań dla Krajowej Grupy Spożywczej jest sprostanie rosnącym wymaganiom konsumentów, którzy coraz bardziej zwracają uwagę na jakość oraz pochodzenie żywności. Krajowa Grupa Spożywcza konsekwentnie inwestuje więc w infrastrukturę, nowoczesne technologie oraz innowacje, które pozwolą na produkcję zdrowej i ekologicznej żywności. Ponadto, istotnym elementem strategii Grupy jest rozwijanie eksportu polskich produktów spożywczych na rynki zagraniczne”
Różne oceny
Pomysł ministra rolnictwa, poza tym że obiegł media, spotkał się z różnymi opiniami:
Propozycja złożona przez ministerstwo rolnictwa to krok w bardzo dobrym kierunku. Skoro inni mogą przy pomocy krajowych systemów jakości oraz narodowych sieci handlowych bronić swoich rynków, my powinniśmy zrobić dokładnie to samo
– ocenił prezes Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPiPPM) Wiesław Różański.
Na taki ruch czekaliśmy, marzy nam się polska sieć handlowa… Chodzi o rynek zbytu dla polskich produktów a nie o zysk. KGS nie musi go wypracowywać. Wystarczy, że zarobi na utrzymanie, bieżące remonty i pensje. Niestety, wszyscy wiedzą, że za ubiegły rok wykazała stratę…. Podobno markety Carrefour są za duże. Po artykuły pierwszej potrzeby ludzie wolą chodzić do mniejszych sklepów, stąd ta sprzedaż Carrefoura
, który równocześnie wyraża obawy że:
przez dalsze straty trzeba będzie sprzedać sieć po Carrefour, ponieważ KGS to państwowa spółka, czyli przechowalnia działaczy politycznych a nie firma zarządzana przez menadżerów
takim podmiotem powinni zarządzać fachowcy, nie politycy. Czy będzie na to gwarancja?
Już dzisiaj Carrefour Polska ma stratę za rok ubiegły 53 mln zł netto. Uwzględniając mechanizmy funkcjonujące w sektorze państwowym, sposób selekcji menedżerów, można się spodziewać, że nie tylko strata nie zostałaby zniwelowana, ale szybko by się powiększyła, bo nie byłoby sprawnego zarządzania, chyba że oddano by spółkę w rękach prawdziwego pasjonata i lidera, zainteresowanego rozwojem spółki, a nie ludzi funkcjonujących w myśl zasady Kasa, Wpływy, Stołki.
Czy zakup Carrefour’a ma sens?
Carrefour nie zauważył zmian rynkowych i zachowań konsumenckich. Nie dostosował się. Mam Carrefour Market obok siebie, i widzę popełnione błędy handlowe w tym sklepie. Zatem można poprawić sposób zarządzania i wyniki finansowe Carrefour’a, tak by stał się siecią rentowną.
– dodaje Korona.
Polityczno-ekonomiczna fantastyka?
Jednak jak zauważa:
Problemem na dziś to skąd wziąć pieniądze na zakup, wartość Carrefour Polska według bizraport.pl wynosiła na koniec 2024 ponad 8,2 mld zł, według portalu dlahandlu.pl – wartość bilansowa polskiego Carrefoura na dzień 31 grudnia 2023 r. wynosiła 242 mln euro (ok. 1 mld zł). Przychód roczny to ponad 9 mld zł, wartość aktywów 4,4 mld zł, kapitał zakładowy 2,5 mld zł. Pytanie czy przejmujemy aktywa czy też całą firmę? Niezależnie na ile wyceniamy Carrefoura, KGS nie dysponuje takimi środkami.
Krajowa Grupa Spożywcza miałaby przejąć 750 sklepów grupy Carrefour, których wartość jest szacowana według różnych wycen od 9 mld złotych do nawet kilkunastu. Krajowa Grupa Spożywcza, od pewnego czasu przynosi straty, więc skąd miałaby wziąć miliardy na zakup sieci Carrefour? Miałaby je otrzymać z budżetu państwa który ma rekordowy deficyt? Bądźmy poważni. Kto w to uwierzy?
Ministerstwo wypuszczając takie informacje z pogranicza politycznej i ekonomicznej fantastyki, chce tylko sprzedać rolnikom nadzieję. Udaje, że coś robi w celu poprawy sytuacji rolnika w łańcuchu dostaw. Wiemy, że masowe protesty zbliżają się wielkimi krokami, a te historie z mchu i paproci o kupnie Carrefoura, to nic innego jak kupowanie sobie czasu u zdenerwowanych rolników. Jednak każdy zdrowo myślący widzi zwykłą propaganda, a nie realne działania. Rolnicy się na to nie nabiorą, więc lepiej zająć się kontrolą tego co zalewa nasz rynek i walczyć z fałszowaniem kraju pochodzenia żywności. Od rządzących oczekujemy szacunku dla nas, a nie opowiadania nam więcej takich bajek, które słyszymy obecnie i słyszeliśmy za czasów Prawa i Sprawiedliwości.
Działacz Samoobrony przypomina także plany, obietnice przejęcia Żabki, wcześniej Tesco czy Mila.
Czy, w warunkach potężnego deficytu budżetowego, gdy brakuje pieniędzy w NFZ, KGS otrzyma środki finansowe na zakup Carrefour’a? Czy Minister Finansów zgodzi się? Można by oczywiście zaciągnąć pożyczkę lub dokonać emisji obligacji korporacyjnych, kupowanych przez banki państwowe, ale istnieje poważne ryzyko w przypadku złego zarządzania siecią sklepów, że KGS nie byłby w stanie je spłacić w dacie zapadalności. Ale czy politycy, by uniknąć takiego ryzyka, byliby skłonni przejętego Carrefour’a:
oddać w rękach prawdziwego pasjonata i lidera, zainteresowanego rozwojem spółki?
Pytanie retoryczne.
Niezależnie od aspektów finansowych, ruch ministra rolnictwa okazał się dobrym strzałem polityczno-medialnym. W przypadku powodzenia operacji przejęcia Carrefour’a, PSL będzie mogło pochwalić się repolonizacją dużej sieci, natomiast ewentualne niepowodzenie z powodu odmowy dofinansowania, będzie obciążało ministrów z rekomendacji Koalicji Obywatelskiej (MAP, MF).