Minister Aktywów Państwowych będzie musiał wyjaśnić kwestię braku neutralności płciowej w konkursach na stanowiska zarządcze w Elewarrze, KGSie i innych spółkach państwowych.
Neutralność płciowa była forsowana przez lewicę oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wprowadzono stosowny zapis w Kodeksie Pracy, a prezydent Andrzej Duda stosowną zmianę ustawową podpisał. Okazuje się teraz, że teraz owszem zasada obowiązuje zwykłego stanowiska pracy, ale gdy już chodzi o ogłoszenia konkursowe na wyższe stanowiska zarządcze w spółach państwowych – już niekoniecznie.
Męski konkurs na wiceprezesa Elewarru?
Cała sprawa wyszła przy okazji konkursu na wiceprezesa zarządu Elewarru, konkursu co do którego są podejrzenia iż był ustawiony. Przypomnijmy pierwszy konkurs unieważniono tuż przed rozmowami kwalifikacyjnymi 30 lipca, gdy okazało się że namaszczony z góry kandydat na wiceprezesa nie spełnił wymogów formalnych. Konkurs powtórzono i właściwego „namaszczonego” kandydata wybrano i powołano.
Przy ogłoszeniu konkursowym jednak naruszono zasadę neutralności płciowej. Wskazuje nie tylko tytuł Ogłoszenie o postępowaniu kwalifikacyjnym na stanowisko Wiceprezesa Zarządu, ale również i treść w którym nie używa się feminatywów czy bezosobowych zwrotów cyt. Kandydatem na stanowisko Wiceprezesa Zarządu Elewarr Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie może być osoba … dokumenty potwierdzające kwalifikacje kandydata … w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej kandydat jest zobowiązany …, kandydat może przedstawić Radzie Nadzorczej… itd.
Ciekawe ile kobiet w tej sytuacji złożyło swoje zgłoszenia w tym konkursie? Nie mamy wiedzy, by jakakolwiek się w tej sytuacji zgłosiła.
Przypomnijmy, że konkurs na wiceprezesa Elewarru pilnowała, nadzorowała wiceprezes KGS Agnieszka Galewska, która jak wieść gminna niesie jest w zażyłych kontaktach z ministrem Grzegorzem Wroną (?).
Brak neutralności płciowej nie tylko w Elewarrze
Jak się okazało, neutralność płciowa jest naruszona nie tylko w ogłoszeniu konkursowym w Elewarrze, ale również w innych spółkach zależnych od KGS np. w lutowym konkursie na członka zarządu Małopolskiej Hodowli Roślin. Okazało się także, iż dotyczyło to także samej Krajowej Grupy Spożywczej, o czym świadczą ogłoszenia z lutego br jak i z marca br. na stanowisko wiceprezesowskie. Czy tak ma wyglądać antydyskryminacyjna polityka w wydaniu KGS?
Grupa KGS jest nadzorowana przez wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wronę, b. wiceprezydenta Rzeszowa, w latach 2024-25 odpowiadającego za nadzór nad kluczowymi jednostkami miejskimi, w tym Biurem Rozwoju Miasta, Zarządem Transportu Miejskiego oraz wydziałami odpowiedzialnymi za architekturę, geodezję i współpracę gospodarczą. Ciekawe jak w Urzędzie Miasta wyglądała zatem polityka antydyskryminacyjna za „panowania” Grzegorza Wrony?
Warto też zauważyć, że istnieją także Spółki Skarbu Państwa, które stosują zasady neutralności płciowej w ogłoszeniach konkursowych. Np. Rada Nadzorcza PZU w marcu br. ogłosiła postępowania kwalifikacyjne na prezeskę/prezesa zarządu, ale nie wiedzieć czemu wbrew zasadom prezeska znalazła się na pierwszym miejscu? JSW Ochrona w ogłoszeniu na stanowisko prezesa zarządu wymienia w treści obie formy płciowe kandydatów/kandydatek, kandydat/kandydatka. Polski Holding Hotelowy w konkursie na prezesa/członków zarządu używa z kolei zwrotu „osoba kandydująca”.
Zatem dlaczego w przypadku Elewarru, Krajowej Grupy Spożywczej było inaczej?
Co na to minister ds. równości oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej?
W związku z sytuacją w Elewarrze, KGSie i innnych spółkach, zwróciliśmy się do ministrów ds. równości oraz Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z pytaniami:
1. Czy zasada neutralności płciowej jest wyłączona w ogłoszeniach konkursowych na stanowiska zarządcze (prezes, wiceprezes, członek zarządu) w spółkach państwowych i nadzorowanych przez ministrów Skarbu Państwa, a jeżeli tak to jak się to ma do art.32 konstytucji RP (równość wobec prawa) oraz do art.8 ust.1 pkt.2 ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania, zwłaszcza uwzględniając per analogia obowiązujący w kodeksie pracy zapis w zakresie neutralności płciowej ogłoszeń o pracę.
2. Dlaczego prywatni przedsiębiorcy pod groźbą kary muszą w ogłoszeniach o pracę stosować zasadę neutralności płciowej (nawet na stanowisku spawacza, ślusarza, ochroniarza), a równocześnie spółki państwowe w ogłoszeniach konkursowych na stanowiska zarządcze (co wiąże się z zatrudnieniem na umowach o świadczeniu usług zarządczych) z tego wymogu nie są rozliczane? Czy to nie są podwójne standardy?
3. Jakie działania zamierza pani Minister podjąć w powyższej sprawie? Czy np wystąpi do ministra aktywów państwowych i innych ministrów, którym podlegają spółki państwowe, o unieważnienie konkursów na stanowiska zarządcze (ogłoszone po 24 grudnia 2025) w których naruszono zasadę neutralności płciowej? A jeżeli nie, to dlaczego?
Przypominamy, że zasady neutralności płciowej forsowała Nowa Lewica z panią minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na czele.
MKK zwróci się o wyjaśnienia
Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Otrzymaliśmy jednak informację, że minister Katarzyna Kotula zwróci się w powyższej sprawie do MRPiPS oraz do Ministra Aktywów Państwowych cyt.
Stosowne kompetencje dotyczące przywoływanej przez Państwa sprawy znajdują się w zakresie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w kontekście Kodeksu Pracy, oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych, w związku z nadzorem nad spółkami podległymi. Ponadto, w związku z opisywaną przez Państwa sytuacją, Pełnomocniczka Rządu ds. Równości Katarzyna Kotula zwróci się do MRPiPS oraz MAP z prośbą o wyjaśnienie czy w tej sytuacji powinny być zastosowane przepisy dot. neutralności płciowej w ogłoszeniu konkursowym, a jeśli nie, dlaczego od nich odstąpiono.
Neutralność płciowa pozostaje w mocy prawnej
3 lipca Sejm odrzucił projekt ustawy zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość, zakładający zniesienie obowiązku stosowania neutralnych pod względem płci nazw stanowisk i ogłoszeń o pracę. Politycy PiS argumentowali, że przepisy te wprowadzają nadmierną biurokrację, niepotrzebnie formalizują procesy rekrutacyjne i stanowią ingerencję lingwistyczną w oderwaniu od realnych potrzeb rynku pracy. Podczas posiedzenia Sejm poparł wniosek Lewicy o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu (237 głosów za odrzuceniem, 195 przeciw).
Tym bardziej zatem zastanawia fakt, dlaczego w przypadku zwykłych stanowisk pracowniczych neutralność płciowa jest wymagana, a w przypadku innych – stanowisk zarządczych w spółkach państwowych – już nie. Czemu te podwójne standardy?
