Moim zdaniem Karol Nawrocki będzie prezydentem niezależnym od PiS-u – powiedział na antenie Radia ZET Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, poseł Konfederacji.
„Należę do chyba niezbyt na razie szerokiego grona, które miało okazję rozmawiać z prezydentem elektem i to wynika jasno z jego deklaracji, ale też z jego wcześniejszej drogi życiowej, myślę, że gdyby chciał się zapisać do PiS-u, to miał na to bardzo dużo czasu” – zaznaczył Bosak.
Krzysztof Bosak nie uznał za poważnej sprawy możliwości unieważnienia wyborów, lansowanej przez najbardziej zagorzałych zwolenników Rafała Trzaskowskiego.
Ja to powiem szczerze, że takiej dyskusji tak realnie to za bardzo nie widzę, żeby ktoś mówił o jakimś unieważnianiu wyborów.
Bosak nie wierzy w to, że po głosowaniu nad wotum zaufania dojdzie do zmian w rządzie. Media zapowiadają, że może dojść do zmniejszenia liczby ministerstw.
– Mamy 11 partii w koalicji i każda z nich jest potrzebna do większości, dlatego każda ma swoich wiceministrów. Gdy Donald Tusk zgodził się na konstruowanie rządu na poziomie 100 ministrów i wiceministrów, to w tej chwili może jednego czy dwóch najsłabszych zdymisjonować, ale nie zmniejszy tego rządu o 1/4 – mówił.
Wicemarszałek Sejmu z Konfederacji powiedział, że kłamstwem są doniesienia o rozmowach w sprawie utworzenia przez jego formację koalicji z Prawem i Sprawiedliwością.
– To jest element walki z nami. Oni (politycy PiS) lubią wysyłać takie sygnały. To są sygnały wysyłane głównie do wyborców PiS-u i wahających się. To ma pokazać, że PiS jest w grze, że PiS jest o krok od powrotu, że oni zaraz będą rządzić. To ma pokazać, że już z powrotem się moszczą w gabinetach, by wszystkie grupy interesu z nimi utrzymywały kontakty. To są też sygnały do wewnątrz PiS-u. Od kilku lat prowadzona jest wewnątrz partii rywalizacja o to, kto zbuduje z nami relacje – powiedział.
źródło: youtube.wpolityce.pl
