Najnowszy raport pracowni badawczej IBRiS wskazał na istotny problem dotyczący piw bezalkoholowych i ich promocji w przestrzeni publicznej. Okazuje się, że ze względu na szereg negatywnych czynników aż połowa ankietowanych opowiada się za całkowitym zakazem reklamowania takich napojów.
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS opublikował nowe badania, przeprowadzone w marcu tego roku, które przedstawiają stosunek Polaków do piw bezalkoholowych. Główne wnioski płynące z analizy wskazują, że produkty z alkoholem oraz tzw. 0% w praktyce są trudne do rozróżnienia z powodu zbyt podobnych opakowań i designu. Co ciekawe, już połowa polskiego społeczeństwa opowiada się za wprowadzeniem pełnego zakazu reklamy piwa. Podkreślmy, że ten postulat dotyczy również zerówek, których wpływ na dzieci i młodzież okazuje się dużo gorszy, niż próbują przekonywać producenci, a także same Browary Polskie, które jako organizacja informowały dziennikarzy na konferencji w PAP, że należy cieszyć się – o zgrozo – ze zwiększonej konsumpcji piwa bezalkoholowego w Polsce (wcześniej o manipulacjach Browarów Polskich informowało Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom).
Piwa bezalkoholowe szkodzą dzieciom i młodzieży
Analiza IBRiS pokazuje, że polskim konsumentom trudno jest odróżnić napoje bezalkoholowe od ich alkoholowych wersji. Co trzecia osoba, która w roku przed badaniem kupowała napoje 0%, przyznała się do pomyłki. Natomiast co drugi badany stwierdził, że łatwo pomylić wygląd opakowań piw i win bezalkoholowych z ich alkoholowymi wariantami. W związku z tym aż 69% respondentów wyraziło poparcie dla pomysłu wyraźniejszego oznaczania zerówek, tak aby nie imitowały swoim wyglądem standardowych napojów procentowych (piwa i wina). Co warto podkreślić, taki problem zauważają zwłaszcza osoby starsze i kierowcy – w ich przekonaniu szata graficzna i opakowania powinny różnić się w zdecydowany sposób.
Na podstawie opinii respondentów można stwierdzić, że piwa 0% są atrakcyjne i łatwo dostępne dla nieletnich, nawet bardziej niż wina bezalkoholowe (blisko 40% ankietowanych widziało, jak dzieci kupują lub piją produkty bezalkoholowe). Zdaniem zdecydowanej większości Polaków obecność napojów bezalkoholowych w życiu młodzieży wiąże się z szeregiem negatywnych zjawisk. Ankietowani wskazali na: przyzwyczajanie dzieci i młodzieży do smaku alkoholu, w tym głównie piwa (70 proc.), zachęcanie do sięgania po alkohol w przyszłości (69 proc.), narażanie na uzależnienie od alkoholu w przyszłości (64 proc.), przyczynianie się do wcześniejszej inicjacji alkoholowej (64 proc.) oraz zwiększanie akceptacji dla spożywania alkoholu (61 proc.).
Dlaczego nieletni mogą kupować piwo 0%?
Zdecydowana większość badanych (niemal 70 proc.) uważa, że sprzedaż takich produktów osobom poniżej 18. roku życia powinna być zakazana. Warto w tym miejscu podkreślić, że polskie prawo zezwala nieletnim na kupowanie i spożywanie napojów bezalkoholowych. Co ciekawe, branża piwowarska, która sama deklaruje, że kieruje swoje wyroby 0% wyłącznie do dorosłych konsumentów, nie optuje za żadnymi regulacjami w tym względzie. Czy zatem status quo sprzyja producentom, którzy są zainteresowani przyzwyczajaniem najmłodszych do smaku i wyglądu piwa? Niestety taki stan rzeczy zdają się potwierdzać opinie ekspertów.
Robert Rutkowski, znany psychoterapeuta uzależnień, podkreśla, że piwa bezalkoholowe mają w rzeczywistości zachęcać do spożywania piwa tradycyjnego. Jego zdaniem to świadoma przynęta przygotowana przez producentów. Popularność napojów 0% i powiązanie ich z trendem zdrowego stylu życia to w istocie tylko pozory – rzeczywiste intencje branży są odmienne. Miażdżącą diagnozę specjalisty podkreśla wspomniany już fakt, że koncerny piwowarskie sprzeciwiają się ograniczeniom wiekowym dla zakupu piwa bezalkoholowego. Z jakiegoś powodu zależy im na tym, aby nieletni również mieli dostęp do takich produktów.
Polacy mają dość reklam piwa
Uczestnicy badania IBRiS wypowiedzieli się również w kwestii reklamy piwa, w tym zerówek. W ich opinii w materiałach promocyjnych nie zawsze da się łatwo odróżnić, czy promowany jest produkt alkoholowy czy bezalkoholowy (28 proc. respondentów, którzy widzieli takie reklamy, miało z tym trudność). Dodatkowo większość ankietowanych uważa, że promocja piwa 0% tworzy wrażenie, iż jest ono nieszkodliwe dla zdrowia (62 proc.). Mając to na uwadze, aż połowa z nich popiera wprowadzenie do krajowego prawodawstwa całkowitego zakazu reklamy takich napojów.
Jak przekonuje w rozmowie z „Tygodnikiem Bydgoskim” Grzegorz Święch, przewodniczący Komisji Krajowej Związku Zawodowego Pracowników Lecznictwa Psychiatrycznego i Uzależnień, z zawodu specjalista psychoterapii uzależnień, utrzymanie legalnej reklamy piwa spełnia kilka oczekiwań przemysłu alkoholowego. Po pierwsze, stwarza wrażenie, że alkohol jest normalnym, powszechnie spożywanym artykułem spożywczym jak każdy inny. Po drugie, pokazuje, że spędzanie czasu z butelką czy puszką piwa może stanowić atrakcyjną formę spędzania wolnego czasu, np. na spotkaniach towarzyskich czy imprezach sportowych.
Piotr Kosiński
fot. z archiwum autora
