Aktywiści i radni żądają poprawy bezpieczeństwa na drogach Warszawy!
Po tragicznym wypadku na Grochowskiej aktywiści i radni apelują o poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego w Warszawie
W czwartek przedstawiciele Wspólnego Jutra, Miasta Jest Nasze oraz Nowej Lewicy spotkali się na konferencji prasowej poświęconej bezpieczeństwu ruchu drogowego w stolicy.
Martyna Jałoszyńska, radna m.st. Warszawy z Pragi Południe, wiceprezeska Wspólnego Jutra, podkreśliła, że wypadek, do którego doszło kilka dni temu na Grochowskiej, był skutkiem wieloletnich zaniedbań ze strony władz dzielnicy i miasta, jak podkreślała: to nie przypadek, lecz efekt lat ignorowania apeli mieszkańców i aktywistów, którzy wielokrotnie wzywali do przebudowy ulicy Grochowskiej. My, jako klub radnych, również składaliśmy poprawkę do budżetu miasta na rok 2025 dotyczącą remontu tej ulicy. Niestety, została ona odrzucona przez obecną większość w Radzie Warszawy”.
Radna zwróciła też uwagę, że mimo licznych postulatów dotyczących poprawy bezpieczeństwa, Rada Dzielnicy Praga-Południe przyjęła uchwałę sprzeciwiającą się planom zwężania ulic, co jest niezgodne ze strategią rozwoju Warszawy 2040 przygotowaną przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego. W reakcji na poniedziałkowy wypadek radni Koalicji Obywatelskiej zwołali posiedzenie komisji na 3 lutego, aby omówić możliwości przebudowy skrzyżowania Grochowskiej i Zamienieckiej.
Marcel Świerkocki, mieszkaniec Pragi-Południe i członek stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, apelował o systemowe działania poprawiające bezpieczeństwo pieszych i kierowców. Grochowska to arteria, która powinna stać się ulicą przyjazną mieszkańcom. Potrzebujemy rozwiązań, które uspokoją ruch i realnie zwiększą bezpieczeństwo -mówił.
Na konferencji zostały zaproponowane konkretne rozwiązanie dla poprawy bezpieczeństwa:
-
wydzielenie osobnych pasów do skrętu w lewo na najbardziej niebezpiecznych skrzyżowaniach,
-
przekształcenie trzeciego pasa na odcinkach między skrzyżowaniami — po jednej stronie w miejsca parkingowe, a po drugiej w buspas, wspierający transport publiczny.
Melania Łuczak, radna m.st. Warszawy z Mokotowa, MJN, podkreśliła znaczenie fotoradarów jako podstawowego narzędzia walki z nadmierną prędkością. Jak podkreślała, Warszawski ZDM wnioskował o montaż kilkudziesięciu fotoradarów, ale Główny Inspektorat Transportu Drogowego wydał zgodę tylko na trzy lub cztery urządzenia. W dodatku samorządy potrzebują zgody GITD i Policji, by w ogóle ustawić radar. Tak długo, jak nie zostanie przyjęta ustawa o automatyzacji kontroli, nadmierna prędkość będzie nadal zabijać pieszych na Grochowskiej, Targowej, Grójeckiej, Puławskiej czy Woronicza.
Posłanka Dorota Olko, Wspólne Jutro, przypomniała, że na samej Grochowskiej w ciągu ostatnich 20 lat życie straciło 20 osób. A fotoradar powinien stanąć tam już dawno temu. Ministerstwo Infrastruktury powołało zespół, który miał pracować nad zmianami w tym zakresie, pojawiały się różne pomysły, ale w przestrzeni publicznej można znaleźć informacje o zaledwie dwóch spotkaniach tego zespołu” -mówiła Olko.
Posłanka złożyła w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Infrastruktury. Do wglądu w załączniku.
