Kolejny absurd. Oferty pracy mają być neutralne płciowo. Od 24 grudnia pracodawca poszukując nowych pracowników nie będzie mógł – tak jak było to do tej pory – szukać odpowiednich osób na stanowisko, nazywając je na przykład: „aktor/aktorka”, „pielęgniarz/pielęgniarka”, „asystent/asystentka”, „nauczyciel/nauczycielka”. itd.
Niestety to nie żart, a wszystko za sprawą ustawy z dnia 4 czerwca 2025 roku o zmianie ustawy Kodeks Pracy. Otóż zgodnie z tą ustawą:
Oferty pracy neutralne płciowo
Osoba ubiegająca się o zatrudnienie na danym stanowisku otrzymuje od pracodawcy informację o:
1) wynagrodzeniu, jego początkowej wysokości lub jego przedziale – opartym na obiektywnych, neutralnych kryteriach, w szczególności pod względem płci, oraz
2) odpowiednich postanowieniach układu zbiorowego pracy lub regulaminu wynagradzania – w przypadku gdy pracodawca jest objęty układem zbiorowym pracy lub obowiązuje u niego regulamin wynagradzania.
Pracodawca zapewnia, aby ogłoszenia o naborze na stanowisko oraz nazwy stanowisk były neutralne pod względem płci, a proces rekrutacyjny przebiegał w sposób niedyskryminujący.
Jedyny efekt takich ogłoszeń, będzie że kandydaci, kandydatki będą pisać i zgłaszać się na darmo, a pracodawca ostatecznie i tak zatrudni według własnej preferencji. Czyli zmarnuje się czas kandydatów i kandydatek.
Sejm uchwalił, Senat zatwierdził, Prezydent podpisał
Za ustawą w Sejmie głosowała cała koalicja rządzącą oraz partia Razem, PIS i Republikanie się wstrzymali, a przeciwne była Konfederacja. Senat wniósł do projektu ustawy tylko jedno poprawkę, by informacje były udzielane z wyprzedzeniem. Z kolei prezydent Andrzej Duda wykazał się całkowitym brakiem zdrowego rozsądku podpisując tą bzdurną ustawę.
Kara za nazewnictwo stanowiska pracy
Jak przestrzega Marcin Stanecki – Główny Inspektor Pracy:
Pracodawco, dobrze przygotuj się na nadchodzące zmiany. Od 24 grudnia każde ogłoszenie o naborze do pracy napisane niezgodne z przepisami – może cię słono kosztować. Zaczną bowiem obowiązywać regulacje, w myśl których ogłoszenia o naborze na stanowisko pracy, muszą być neutralne. Dotyczy to także nazewnictwa stanowisk pracy.
Uczulam więc pracodawców, aby dobrze się zastanowili nad opublikowaniem ogłoszenia o pracę po zmianach dla sekretarki czy pracownika budowlanego. Może się bowiem okazać, że treść takiego ogłoszenia będzie dyskryminująca dla kandydatki czy też kandydata.
W takiej sytuacji już tylko krok do pozwu o odszkodowanie za nierówne traktowanie. A takie odszkodowanie w przyszłym roku wyniesie 4806 złotych. Po zmianach w kodeksie pracy, bezpieczniej będzie sformułować ogłoszenie o pracę w sposób bardziej ogólny. Na przykład: „zatrudnię osobę do obsługi sekretariatu”, czy też „zatrudnię osobę do wykonywania robót budowlanych”.
Ciekawe dlaczego prezydent Duda, posłowie i senatorowie którzy przyjęli tą ustawę, nie zastosowali tych reguł do samych siebie np. jako na osobę do wykonywania funkcji prezydenckiej, osoby do wykonywania funkcji poselskich, funkcji senatorskich tylko każą się mienić prezydentami, posłami czy posłankami, senatorami itd? Jedna wielka hipokryzja.
PS: Jak będzie teraz trzeba nazwać stanowisko modelki, by nie być oskarżony o brak neutralności płciowej?