Abp Marek Jędraszewski powiedział w Wielki Piątek w Kalwarii Zebrzydowskiej, że teraz obywa się sąd nad Polską, a głównym prześladowanym i najbardziej zagrożonym, jak niegdyś Chrystus, jest niewinne i bezbronne dziecko, które zabija się śmiertelnym uderzeniem w jego serce.
Duchowny słowo pasterskie skierował do dziesiątków tysięcy wiernych uczestniczących w misterium Męki Pańskiej na kalwaryjskich dróżkach. Metropolita krakowski abp Jędraszewski w wystąpieniu przypomniał słowa Jezusa do Żydów, które wypowiedział przed swą męką.
„Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony” – cytował abp Jędraszewski.
Jak mówił, w tle umierającego na krzyżu, osamotnionego Zbawiciela można dostrzec trzy grupy ludzi różniących się postawą wobec niego.
„Pierwszą stanowili arcykapłani i Sanhedryn, którzy szczerze nienawidzili Nauczyciela z Nazaretu, nie chcąc w ogóle przyjąć do wiadomości, że jest on Synem Bożym. Zło łączyło się u nich z cynizmem (…). Drugą stanowił tłum – którego emocjami umiejętnie sterowali arcykapłani. Dawał się łatwo zmanipulować, a w chwili uniesień gotów był domagać się skrajnych rozwiązań” – wskazał.
Abp Jędraszewski podkreślił, że trzecią postawę wobec Jezusa reprezentował namiestnik rzymski Piłat. Nie dostrzegał on jego winy.
„Znany był wszystkim ze swego zdecydowanego, niekiedy wprost okrutnego postępowania, gdy w grę wchodziła obrona interesów Imperium Rzymskiego. (…) Czuł rosnącą presję ze strony tłumu, który nieugięcie domagał się ukrzyżowania Chrystusa” – mówił. Zgodził się na wyrok, umywając ręce.
Krakowski arcybiskup powiedział, że „ten sąd w świetle chrystusowego krzyża będzie się odbywał aż do jego końca”. „(…) Teraz odbywa się też sąd nad Polską. Głównym prześladowanym i najbardziej zagrożonym jest bowiem dzisiaj małe, niewinne i bezbronne dziecko, które zabija się śmiertelnym uderzeniem w jego serce. Zabija się je dosłownie i w przenośni. Zabija się je najpierw przed urodzeniem” – podkreślił.
Według niego ten proceder związany jest „z szeroko rozumianym przemysłem aborcyjnym, który przez media i niektóre partie polityczne dąży do pokonywania coraz to nowych barier, aby ostatecznie doszło do legalizacji zabijania dzieci na życzenie, jak jest we Francji”.
Abp Marek Jędraszewski mówił, że „jest tłum – czyli media tak zwanego głównego nurtu, a także różni pseudoapostołowie politycznej poprawności, uczelnie, cała ta kultura liberalna, która (…) orzeka o właściwej czystości idei, a z drugiej strony bezwzględnie domaga się wyeliminowania z życia publicznego każdego, kto by głosił istnienie obiektywnej prawdy, zwłaszcza tej, która swe korzenie znajduje w Chrystusowej Ewangelii”.
źródło: PAP.
