W Płocku policja zatrzymała w środę 23-letniego obywatela Gruzji podejrzewanego o kradzież shih tzu. Pies zerwał się ze smyczy i uciekł właścicielce podczas spaceru. Chwilę później zabrał go kierowca przejeżdżającego auta i szybko odjechał. Za przywłaszczenie psa grozi mu do 3 lat więzienia
Właścicielka shih tzu zgłosiła policji, że podczas spaceru jej pupil zerwał się ze smyczy i uciekł. Miała przypuszczenia, że psa na pobliskim parkingu przywłaszczył sobie nieznany mężczyzna. Dlatego sprawą zajęli się funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu.
W wyniku pracy operacyjnej policjanci ustalili, że przestraszonego shih tzu do swojego auta zabrał z parkingu młody mężczyzna. Potem szybko odjechał. Dzisiaj rano funkcjonariusze złożyli mężczyźnie wizytę, a w jego mieszkaniu w Płocku odnaleźli zaginionego pieska
– przekazała w środę rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku podkom. Marta Lewandowska.
Jak zaznaczyła, 23-latek, obywatel Gruzji, podejrzewany o przywłaszczenie psa został zatrzymany i wkrótce usłyszy zarzuty. Dodała, iż zatrzymanemu w związku z kradzieżą psa grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Shih tzu jest pod opieką policjantów. Wkrótce wróci do swojego domu
– zapewniła rzeczniczka płockiej policji.
PAP/AS
